Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'ciekawe' .
-
[#110] Ciekawostka - największa szkoła na świecie
Majlo opublikował(a) temat w Ciekawostki ze świata
#110 Ciekawostka Największą szkołą na świecie pod względem liczby uczniów jest City Montessori School (CMS) w Lucknow w Indiach. Placówka ta, założona w 1959 roku, kształci ponad 58 000 uczniów, a zatrudnia prawie 5000 pracowników, w tym nauczyciele, ogrodnicy i obsługa techniczna.-
- największa szkoła
- szkoła
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
[#106] Ciekawostka - kontrowersyjny startup "R3 Bio"
Majlo opublikował(a) temat w Ciekawostki ze świata
#106 Ciekawostka Kontrowersyjny startup "R3 BIO" miał na celu tworzenia „bezmózgowych” ludzkich ciał, które w teorii mogłyby kiedyś posłużyć jako nowe „powłoki” dla ludzi chcących przedłużyć życie. Pomysł ten miał być prezentowany inwestorom jako odległa wizja przyszłości. Owe ciało miałoby kosztować tylko 40 mln. dolarów.- 1 odpowiedź
-
- r3 bio
- kontrowersyjne metody
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Drodzy czytelnicy! Od pewnego czasu, po cichu przygotowywałem specjalny wywiad z właścicielem naszej sieci, który już wcześniej miał okazję podzielić się swoją historią na forum – wywiad ten przeprowadził poprzedni redaktor za kadencji Erwina. Tym razem starałem się unikać powielania pytań, które już wtedy padły, a także tych, które pojawiły się w premierowej edycji czwartkowych dyskusji na temat sieci, w której nasz rozmówca również brał udział. Zapraszam Was serdecznie do odkrycia nowych faktów oczami jej właściciela! F - redaktor D - dredek F: Cześć. Zanim przejdziemy do szczegółów, zawsze warto zacząć od podstaw. Jak się nazywasz i skąd pochodzisz? Czy Twoje pochodzenie miało wpływ na to, kim jesteś dzisiaj? Opowiedz trochę o miejscu, z którego pochodzisz. D: Cześć, nazywam się Dawid i pochodzę z województwa małopolskiego. Mieszkam między Katowicami a Krakowem. Śmiało mogę stwierdzić, że moje pochodzenie miało wpływ na to, kim jestem. Jakby nie patrzeć, środowisko, w którym się wychowujemy, wpływa znacząco na rozwój dziecka. Jeśli miałbym opowiedzieć o miejscu, w którym mieszkam, to nazwałbym to jedną wielką dziurą. Nic szczególnego tam nie ma poza patologią, korkami i dużą liczbą młodzieży. F: Wspomniałeś, że miejsce, w którym mieszkasz, nie wyróżnia się niczym szczególnym, a mimo to miało wpływ na Twoje życie. Jak w takim otoczeniu kształtowały się Twoje ambicje i plany na przyszłość? Czy czułeś, że musisz wyjść poza to środowisko, aby osiągnąć coś więcej, czy może znalazłeś sposób, by rozwijać się w tym, co było dostępne? D: Moim marzeniem za młodu było zostanie informatykiem. Środowisko, w którym się wychowywałem, można powiedzieć, było lekko patologiczne. Kiedy dojrzałem, odciąłem się od wielu ludzi, zamykałem się w czterech ścianach i większość wolnego czasu poświęcałem na granie i szperanie w komputerze. Raczej nic mnie nie motywowało do rozwijania moich zainteresowań; nie miałem parcia, że muszę się uczyć, aby zostać wymarzonym informatykiem. Po prostu żyłem chwilą i cieszyłem się każdym dobrze spędzonym dniem przed komputerem. Z rodziny jedynie tata pochwalał moje hobby i zamiłowanie do komputerów, zaś mama złościła się, że spędzam dużo czasu przed komputerem. F: Z Twojej odpowiedzi wynika, że odizolowanie się od otoczenia i skupienie na komputerach pozwoliło Ci odnaleźć swoją pasję, ale jednocześnie nie czułeś presji, by uczynić z tego swój zawód. Co sprawiło, że mimo braku presji, zainteresowanie komputerami stało się dla Ciebie czymś tak ważnym? Czy był jakiś moment, w którym zrozumiałeś, że komputery będą odgrywać w Twoim życiu kluczową rolę? D: Nie było takiego momentu. Jako dziecko człowiek nie myśli o tym, co jest dla niego ważne; po prostu chce się dobrze bawić i miło spędzać czas. F: Skoro nie było konkretnego momentu, w którym zrozumiałeś, że komputery będą istotne w Twoim życiu, jak z biegiem lat zmieniało się Twoje podejście do tego hobby? Czy wraz z dorastaniem zacząłeś patrzeć na komputery inaczej, może bardziej jako narzędzie do czegoś większego niż tylko dobra zabawa? Jak Twoje zainteresowania komputerami ewoluowały z czasem? D: Hmm, z moim hobby, czyli prowadzeniem serwerów, było tak, że gdy postawiłem swój pierwszy serwer, byłem totalnie zielony, ale miałem smykałkę do ich rozwijania. Mimo że serwer był pełen błędów i korzystał z darmowych modyfikacji z internetu, widok 32/32 graczy napawał mnie dumą i szczęściem. Od tamtego czasu jest to moje hobby, które stale rozwijam. Zmieniło się tylko to, że mam mniej czasu na granie, ponieważ muszę poświęcać mnóstwo czasu i wysiłku na rozwój tego wszystkiego. F: Kanada to kraj znany ze swojej imponującej natury, rozległych lasów, gór i jezior, ale także z otwartości i różnorodnej kultury. Dla wielu osób jest to idealne miejsce na odpoczynek i odcięcie się od codziennego zgiełku. Co w Kanadzie szczególnie przyciąga Cię do tego miejsca? Czy są to piękne krajobrazy, kultura, a może coś zupełnie innego, co sprawia, że widzisz ten kraj jako idealny do ucieczki od rzeczywistości? D: Krajobraz, natura, a zarazem ta dzikość, która kryje się w tym cudownym kraju. Chciałbym udać się na wycieczkę do kanadyjskiego lasu, zobaczyć na własne oczy te jeziora i dziką naturę. F: Kanada rzeczywiście oferuje niesamowite możliwości bliskiego kontaktu z naturą. A skoro mówimy o kraju, to chciałbym teraz zapytać o coś bliższego naszym realiom. Jak oceniasz aktualną sytuację polityczną w Polsce? Czy są jakieś zmiany, które Twoim zdaniem powinny zostać wprowadzone, aby poprawić życie w naszym kraju? D: Nie interesuję się polityką od jakiegoś czasu, bo bym chyba osiwiał. Każdy polityk mydli tylko oczy wyborcom na swój sposób. „Tusk do wora, a wór do jeziora” – tak mawiała moja śp. babcia. Nie wiem, co można wprowadzić, ważne, żeby nie przyjmowali obcokrajowców, i jakoś to będzie. F: Rozumiem, że polityka to temat, który często potrafi człowieka wyprowadzić z równowagi. Skoro już mówimy o różnych dziedzinach życia, to zmieńmy na chwilę temat na coś przyjemniejszego. Czy jest jakaś kuchnia lub danie, które szczególnie Cię fascynuje? Może masz swoje ulubione potrawy albo kraje, których kuchnię chciałbyś bliżej poznać? D: Nie ma kuchni, którą szczególnie chciałbym poznać. Jestem raczej wybrednym człowiekiem. Podstawą mojej diety jest kurczak. Bez mięsa nie da się żyć! F: Choć Twoje podejście do jedzenia jest raczej pragmatyczne – jak sam wspomniałeś, bez mięsa nie da się żyć – to w świecie rozrywki zdajesz się mieć znacznie bardziej rozbudowane gusta. Na forum natknąłem się na informacje, że jesteś wielkim fanem anime i seriali. To naprawdę fascynujący temat, więc zanim zagłębimy się w rozmowy o komputerach i technologiach, opowiedz nam o swoich ulubionych anime i serialach. Co sprawia, że te produkcje mają dla Ciebie tak duże znaczenie? Czy jest jakiś bohater, z którym się utożsamiasz, albo historia, która szczególnie Cię poruszyła? D: Oczywiście, uwielbiam oglądać anime oraz różnego rodzaju seriale i filmy. Do tej pory tylko dwa anime oceniłem na 10/10, a są nimi Naruto Shippuden oraz One Piece. Z seriali najlepsza jest zdecydowanie Gra o Tron – nigdy nie widziałem lepszego serialu. Przy oglądaniu tych arcydzieł doświadczyłem mnóstwa emocji, zakochałem się w nich i raczej nic tego nie zmieni. Z wymienionych wyżej serii moim ulubionym bohaterem jest Luffy. Kibicuję mu z całego serca, by został Królem Piratów i najpotężniejszym piratem w świecie One Piece. Myślę, że uwielbiam go za jego sposób bycia, to, jaki jest. Mógłbym się rozpisywać o nim godzinami, także ci, którzy oglądali, zrozumieją, co mam na myśli. Z żadnym bohaterem się nie utożsamiam, jestem po prostu wielkim fanem tych serii. Jest wiele momentów, które zrobiły na mnie niesamowite wrażenie, jak walka Naruto vs Pain, Guy vs Madara czy Wojna na Marineford. Były też smutne chwile, jak śmierć Asumy, Jirayi czy Ace’a. F: Obecnie One Piece jest na przerwie aż do kwietnia 2025 roku, a Naruto zakończyło się, pozostawiając fanów z kontynuacją w postaci Boruto, która teraz powraca z nową mangą Two Blue Vortex. Jak się z tym czujesz, będąc fanem obu serii? Czy ta przerwa w One Piece i rozwój wątków w Boruto sprawiają, że Twoje oczekiwania wobec tych historii rosną, czy może masz pewne obawy co do ich dalszego kierunku? D: Będąc fanem Naruto, śmiało mogę stwierdzić, że Boruto nigdy nie powinno powstać. To niezły chłam, który pozostawia jedynie niesmak. Jeśli chodzi o One Piece, moje oczekiwania ciągle rosną wraz z rozwojem serii. Jedyna moja obawa jest taka, że Oda nie dożyje do końca serii 😂 F: Skoro mówiliśmy o One Piece i Twoich oczekiwaniach wobec tej serii, mam dla Ciebie ciekawą wiadomość. Czy wiedziałeś, że 20 października obchodzono już 25-lecie serii One Piece? Dodatkowo, mam informację o tym, co nas czeka w najbliższych numerach Shonen Jumpa: 28 października (numer #48) pojawią się nowe informacje o serialu aktorskim (i jak mówi Oda, będzie spamował pamiątkami, które kupi sobie w Afryce). 5 listopada (numer #49) odbędzie się specjalne Q&A z Odą, podczas którego odpowie na 10 pytań związanych z serią. Czy myślisz, że dowiemy się czegoś istotnego? A może masz pytanie, które chciałbyś sam zadać Odzie? Na sam koniec, spójrz na poniższe zdjęcie z Roronoą Zoro – w jaki sposób byś je skomentował. D: Oczywiście, że wiedziałem o 25-leciu One Piece! 😊 Reszta obiła mi się o uszy, ale jakoś mocno się tym nie interesowałem. Podobno Oda pisze One Piece na bieżąco, tworząc nowe postacie, więc ciężko oczekiwać bardziej szczegółowych informacji od niego. Jeśli miałby coś zdradzić, chętnie dowiedziałbym się, kim jest Imu i ile jeszcze potrwa pisanie mangi (żeby określił to w latach) . Obrazek przedstawiający ludzików i jednego idącego w drugim kierunku - typical Zoro. F: Jak to śmieszkują, Zoro powinien chodzić z GPS-em albo nawigatorem, który go nakieruje – chociaż z tym pewnie też straciłby orientację. Jak już jesteśmy przy ścieżkach, porozmawiajmy o Twojej strefie komputerowej. Opowiedz nam, jaki sprzęt obecnie posiadasz? I ile Twój „potwór” ma „koni”? D: Zoro ze swoją orientacją w terenie mógłby znaleźć One Piece szybciej niż ktokolwiek inny! 😂 Aktualnie posiadam PC z podzespołami takimi jak Ryzen 7 5800X, RTX 3060, 32 GB RAM. F: Twoja maszyna robi wrażenie, szczególnie dla kogoś, kto działa w obszarze serwerów. Wiemy, że jesteś technikiem serwerów, więc chciałbym zapytać, kto był Twoim mentorem i nakierował Cię na tę ścieżkę? Jak to wszystko się zaczęło? I jak teraz idzie Wasz biznes z Pawłem na Amxx4u? D: Moim mentorem był Glut (dawny moderator i support z amxx), o ile można go tak nazwać. Wspierał mnie latami, jeśli chodzi o serwery, wiele mnie nauczył i myślę, że popchnął moją karierę do przodu. Poznałem go przez moją inicjatywę – napisałem do niego na PW, pytając, czy nie chce zostać technikiem na mojej dawnej sieci, a on się zgodził. Nasza znajomość rozkwitła z czasem. Amxx4u stale dostaje zlecenia, ale jakoś mało czasu ostatnio, żeby brać się za kolejną robotę, więc bierzemy tylko to, co nas zainteresuje 😎. F: Ciekawa historia z Glutem i rozwój Waszej współpracy. Skoro Amxx4u stale dostaje zlecenia, ale wybieracie tylko te najciekawsze, co najbardziej Was przyciąga w tych projektach? Czy jest jakiś typ zlecenia, który szczególnie lubisz realizować? A może było coś naprawdę nietypowego, co było wyzwaniem technicznym i przyniosło dużo satysfakcji? D: Szczerze mówiąc, gdybyśmy mieli czas, pewnie bralibyśmy wszystko. Często otrzymujemy zlecenia na zombie mody, których nie lubimy robić, więc z reguły odmawiamy. Jeśli potencjalny klient szczegółowo rozpisze zlecenie, nie jest to zombie mod ani jailbreak, to zwykle się tego podejmujemy. Największą frajdę sprawiło mi pisanie dd2 na początku Amxx4u. Wtedy pisaliśmy wszystko od zera i mieliśmy największą zajawkę na programowanie czegokolwiek. Teraz, z racji obowiązków przy sieci i stałych klientach, takich jak Kat**** czasami brakuje nam już czasu na zlecenia – musiałbym się zwolnić z pracy i pracować przy komputerze na pełen etat, żeby ze wszystkim nadążyć. F: Brzmi to jak naprawdę intensywna praca i zarządzanie czasem. Skoro wspominasz, że żeby nadążyć, musiałbyś niemal pracować przy komputerze na pełen etat, jak łączysz te wszystkie obowiązki z codziennym życiem zawodowym? Myślałeś kiedyś o poświęceniu się pracy nad serwerami na stałe, czy nadal widzisz to bardziej jako dodatkową pasję? Jak udaje Ci się to wszystko zorganizować, żeby utrzymać balans? D: Czasami jest naprawdę ciężko. Wracasz z jednej pracy i od razu siadasz do drugiej – czasem tak to właśnie wygląda. Myślałem kiedyś o poświęceniu się pracy nad serwerami na stałe, ale nie wiem, na ile jest to przyszłościowe. Staram się jednak dążyć do tego, żeby nie musieć pracować na etacie, otworzyć działalność jako freelancer i poświęcić się temu w pełni, mając przy tym więcej czasu na życie. Właściwie dzień 02.11 tego roku będzie dla mnie pewnym kamieniem milowym, który popchnie mnie w kierunku osiągnięcia tego celu. Co może być lepszego niż praca, która jest Twoim hobby? 😂 Do szczęścia potrzebny mi tylko komputer, jedzonko (dużo mięsa) i czas. F: Mówiąc o zaangażowaniu w projekty serwerowe, ciężkiej pracy przy ich rozwijaniu i organizacji pracy na różnych frontach, wyraźnie widać, że Twoja rola w sieci jest czymś więcej niż tylko techniczną funkcją. Miałeś różne doświadczenia – od pierwszych kroków jako właściciel serwerów na 1shot2kill, przez pracę incognito, aż po aktualne kierownictwo i wizję rozwoju. Patrząc z perspektywy tej drogi i doświadczeń, jakie są najważniejsze wyzwania, jakie obecnie dostrzegasz na serwerach i forum? W jaki sposób starasz się kształtować przyszłość sieci oraz zespół, by utrzymać stabilny rozwój i nadal przyciągać graczy? Jakie innowacje chciałbyś wprowadzić, aby podnieść jakość serwerów i dostosować się do zmieniających się trendów? D: Największe wyzwania to utrzymanie administracji w ryzach oraz praca przy serwerach. Bywa, że wdrażanie zmian na serwerach jest problematyczne, a administracja czasem doprowadza mnie do szału. Zawsze starałem się kształtować członków administracji na osoby, które będą mieć koleżeńskie stosunki wobec siebie. Jak wiadomo, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli – bywają kłótnie, problemy techniczne, co czasami wpływa na naszą psychikę (makapaka). Innowacje staramy się wprowadzać na bieżąco – jeśli pojawia się jakiś pomysł czy też możliwość, to przeważnie od razu działamy. Lista na Trello jest spora, więc zawsze jest co robić. Jakie innowacje? Trudno mi to sprecyzować, bo głównie wprowadzamy funkcjonalności, które wpadną nam w danej chwili do głowy albo wynikają z sugestii graczy. F: Dzięki Twoim odpowiedziom poznaliśmy nie tylko drogę, jaką przeszedłeś jako właściciel i technik serwerów, ale także Twoje podejście do pracy, relacji z ludźmi i rozwoju sieci. Wyłania się z tego obraz człowieka, który mimo napotykanych trudności nieustannie stawia na jakość, rozwój oraz dobre relacje w zespole. Widzimy, jak wiele wysiłku wkładasz w utrzymanie wysokiego standardu, przyciąganie nowych graczy i tworzenie przestrzeni, w której społeczność może czuć się dobrze. Na zakończenie – czy chciałbyś wziąć udział w szybkiej serii pytań „szybkie strzały”, gdzie wybierasz jedną z dwóch opcji i krótko uzasadniasz wybór? A może zechciałbyś też kogoś szczególnie pozdrowić z sieci? D: Chętnie wezmę udział 😄 Oczywiście, pozdrawiam wszystkich bąbelków z 1shot2kill! Szybkie strzały: F: Luffy czy Naruto D: Ciężkie się trafiło Myślę, że 55/45 w stronę Luffiego F: Śmierć Jirayi czy Śmierć Ace'a D: Śmierć Asumy była bardziej emocjonująca i wywarła na mnie większe wrażenie, ale jako iż nie ma takiej odpowiedzi to myślę, że śmierć Ace'a była mocniejszym wątkiem. Śmierć Jirayi, gdzie Naruto dowiaduje się o tym po fakcie vs śmierć Ace'a, który ginie na oczach Luffiego, który przebył spory kawał drogi, by go ocalić i gdy już myślał, że jest po wszystkim to nagle dostajemy plot twist i zabijają Ace'a na jego oczach (#trauma). W dodatku Luffy po drodze do ocalenia Ace'a stracił przyjaciela, który poświęcił się dla niego i przy okazji Luffy sam prawie zginął... No i zachowanie Nakamas po tym gdy dowiedzieli się o tym co przeżył Luffy... F: Alkohol wysokoprocentowy powyżej 40% czy normalne Piwo D: Alkohol tylko okazyjnie, ale jak już pić to grubo - 40% F: @ Paweł. czy @ .Lasik D: Pomidor F: @ j4ckob. czy @ Zero0 D: Pomidor F: Wakacje w USA czy Wakacje w Wielkiej Brytanii D: Wakacje w USA, a jeszcze lepiej jakby dało się w Kanadzie F: Procesor Intel Core i9-14900KF czy Procesor AMD Ryzen 7 5800X3D D: Tylko AMD F: DiabloMod czy Cod Mod D: DiabloMod F: Wysokoprestiżowe danie z dwugwiazdkowej restauracji Michelin czy klasyczny mieszani mieszani kebab od turka D: Kebab od turka XD F: Praca w PENTAGONIE jako technik czy Praca na sieci jako technik D: Praca na sieci jako technik F: Reprezentacja Polski w Piłce Nożnej czy Reprezentacja Polski w Siatkówce D: Nie oglądam siatkówki, ale tam chyba lepiej sobie radzą więc strzelam na nich xD F: Dążenie do ideału czy akceptacja niedoskonałości D: Akceptacja niedoskonałości
- 5 odpowiedzi
-
.fluffy { font-family: 'Verdana', sans-serif; font-size: 48px; text-transform: uppercase; letter-spacing: 5px; text-align: center; padding: 10px 20px; border: 3px solid #df390c; border-radius: 10px; display: inline-block; background: linear-gradient(90deg, #df390c, #ff7a1a); -webkit-background-clip: text; color: transparent; box-shadow: 0 5px 10px rgba(0, 0, 0, 0.2); } .container { text-align: center; padding-top: 0; margin-top: 0; } Wywiad - j4ckob. O: Hej! Witam po długiej przerwie. Mam ogromny zaszczyt przeprowadzić wywiad z @ j4ckob. . Zapraszam na niezwykle interesującą rozmowę z naszym moderatorem, który pięknie się nam za chwilę przedstawi. J: Hejka Ola, siemanko wszyscy czytelnicy. Mam na imię Jakub, 18 lat na karku. Pochodzę z okolic Opola. Kończę w tym roku technikum o profilu informatycznym, a moimi pasjami są siatkówka, ratownictwo medyczne oraz informatyka. O: W takim razie Jakubie – opowiedz najpierw proszę o swoich zainteresowaniach zawodowych. Skąd pomysł na kształcenie się w tym kierunku? Czy wiążesz przyszłość właśnie z branżą informatyczną? J: Nie miałem głębszego pomysłu, żeby akurat pójść na taki kierunek. Sam kierunek wybrałem w ostatnich dniach, kiedy trzeba było złożyć papiery. Początkowo miałem iść na kierunek energii odnawialnej, jednak nie został on otwarty, więc jest informatyka. Czy chce dalej iść w informatykę? Raczej nie, chociaż nigdy nie mów nigdy jak to mówią. Pięć lat na tym kierunku trochę jednak oddziałało na głowę. Nie jest łatwo, ale i nie jest też strasznie ciężko. Zobaczymy jak będzie w styczniu, gdy przystąpię do kolejnych egzaminów zawodowych - już ostatnich, jeśli się uda to będę mieć papierek technika, co pozwoli na możliwość łatwiejszego kształcenia się w tym kierunku. Czy tak będzie? Czas pokaże... O: Jaki jest Twój cel bądź marzenie zawodowe? J: Za dziecka moim marzeniem było zostać ratownikiem medycznym. Miałem tak dlatego, że mój tata, gdy ja byłem mniejszy, jeździł w karetce. Przez to rzadko był w domu, a ja byłem często w ich "bazie". Stąd wzięło się takie moje małe marzenie. Aktualnie nie mam takiej możliwości. Musiałbym bardziej przyłożyć się do przedmiotów ogólnokształcących, które są do tego potrzebne, na co już niestety zbyt późno. O: Co jest takiego inspirującego w ratownictwie medycznym? Pomoc niesiona innym ludziom czy może coś innego? J: Ratownictwo medyczne jest niezwykle inspirującą dziedziną z kilku powodów. Pomoc niesiona innym ludziom jest z pewnością jednym z jej najważniejszych elementów. Jednak istnieje też więcej aspektów, które sprawiają, że taka praca jest inspirująca np: ratowanie życia. Często ratownicy działają w sytuacjach krytycznych, gdzie ich umiejętności i szybkie decyzje mogą być różnicą między życiem a śmiercią. Wiąże się to z ogromnym poczuciem odpowiedzialności. Ratownictwo medyczne opiera się również na ciągłym uczeniu się i doskonaleniu. Nowe technologie, procedury medyczne oraz życiowe sytuacje sprawiają, że z dnia na dzień jesteśmy w tym lepsi. Każdy dzień jest inny. Często nie wiadomo, z czym przyjdzie się zmierzyć, co sprawia, że ta praca jest pełna wyzwań i wielu trudnych sytuacji. Dzięki temu istnieje realna możliwość by zmienić świat na lepsze, niosąc pomoc drugiemu człowiekowi w jego najtrudniejszych chwilach. O: Na co dzień starasz się pomagać innym? Wspierasz akcje charytatywne, udzielasz się w wolontariacie bądź innych tego typu inicjatywach? J: W 2022 roku ukończyłem kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, co pozwoliło mi na rozwój mojej pasji i zainteresowań. W szkole należę do drużyny ratowniczej, a na co dzień staram się pomagać każdemu, kto ma jakiś problem. O&J: Każdy powinien znać podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy. Wspólnie zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmiku. O: Czy nie myślałeś o połączeniu informatyki z ratownictwem i być na przykład operatorem numeru alarmowego? J: Tak, rozmyślałem nad tym. Połączyło by to przyjemne z pożytecznym. Mógłbym pomagać ludziom, co lubię oraz moje umiejętności odnośnie komputera aż tak by się nie zmarnowały. Co z tego będzie zobaczymy, najpierw trzeba napisać ładnie maturkę w maju... O: Jak idą przygotowania do matury? Czego obawiasz się najbardziej? J: Przygotowywać do się do matury jeszcze nie zacząłem, najpierw czekają mnie egzaminy zawodowe, które będę miał w styczniu. Pewnie po zakończonych egzaminach zacznę się dopiero przygotowywać. Najbardziej obawiam się matematyki. O: Będzie dobrze, trzymam kciuki. Wierzę, że dasz radę. W czym takim razie czujesz się mocny? Masz jakiś talent albo może jest coś, w czym nie masz sobie równych? J: Od początku mojej przygody z edukacją tą najlepszą lekcją był WF albo wychowawcza. Brak sztucznego udawania, że coś rozumiem i wszystko jest pięknie. Czy posiadam talent? No chyba tak. Jestem samoukiem, sam nauczyłem się grać na gitarze oraz keyboardzie. Tak jak wspomniałem też wcześniej, potrafię dość dobrze grać w siatkówkę. Z takich bardziej ogólnych przedmiotów to powiem tyle - nigdy nie lubiłem się uczyć. O: Grasz na gitarze i keyboardzie znane już Ci utwory czy komponujesz coś sam? J: Teraz na gitarze gram już dużo mniej, ale zazwyczaj odpalałem sobie na telefonie lub komputerze jakieś pioseneczki z chwytami i sobie grałem. O: Wspomniałeś także o siatkówce. Grasz na co dzień w drużynie czy raczej podchodzisz do tego w formie zabawy? J: W podstawówce byłem w klasie siatkarskiej, tam nagrałem się dość sporo - czy to zwykły WF czy to jakieś zawody. Dwa lata temu założyliśmy ze znajomymi drużynę w lidze amatorskiej w naszym województwie. Aktualnie gram właśnie tam lub rekreacyjnie na osiedlowym boisku, także teraz to bardziej jako zabawa. Śledzę też poczynania drużyny PlusLigi z mojego miasta oraz reprezentacji Polski. O: Masz ulubionego siatkarza, na którym się wzorujesz? Zdarza Ci się chodzić na mecze i kibicować z trybun? J: Jeszcze kilka lat temu co sezon zakupywałem karnet i jeździłem na każdy mecz. Teraz zdarza się to już dużo rzadziej, jednakże planuję w tym sezonie PlusLigi wybrać się na jakiś mecz, aby zobaczyć drużynę, którą zbudował klub na ten sezon. Aktualnie bardzo podoba mi się podejścia zarówno do gry jak i do życia Tomka Fornala, więc można powiedzieć, że jest moim ulubionym. Każdy ma swoje wady i zalety, więc lubię każdego polskiego siatkarza, nawet jak ma gorszy dzień. O: Aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Jak dbasz o swoje zdrowie na co dzień? J: Moja historia z aktywnością fizyczną oraz dbaniem o zdrowie na co dzień jest bardzo długa, dlatego całej tutaj nie będę przedstawiał, lecz ją lekko skrócę. Za dzieciaka, gdy miałem 12/13 lat, ważyłem za mało, a gdy udało mi się dostać do normy wagowej, rozpoczęło się nauczanie zdalne. Czasy covidowe, brak możliwości wychodzenia z domu i tak dalej. Z resztą większość wie jak to było, bo wszyscy przez to przechodziliśmy. Wówczas moje życie stało się strasznie nudne, cały dzień spędzany przed monitorami i opuszczając pokój jedynie, by skorzystać z toalety lub coś zjeść. Były to najgorsze dwa lata mojego życia. Wtedy z wagi 60 kg stało się 89 kg i nadal rosło. Gdy czasy covidowe ucichły i można było wrócić do normalnego funkcjonowania to moja waga się utrzymywała. Jednak pozostały nawyki częstego jedzenia i nie zwracania uwagi na kaloryczność tego, co jem. Aktualnie od jakiegoś czasu staram się bardzo pilnować - jem częściej, ale mniej. Dodatkowo staram się ćwiczyć i dbać o jakąkolwiek aktywność. Ogromną motywację oraz pomoc, by coś w końcu w sobie zmienić, dał nasz drogi Dawidek @ dredek , sieciowy sportowy świrek. Także aktualnie redukcja i pracuję u brata, a brat za robotą lata. O: Jakie jest więc Twoje podejście do życia? Czym się kierujesz? J: Kieruje się zasadą by korzystać z życia każdego dnia w 100%, bo nikt nie wie, co się przytrafi następnego dnia lub czy w ogóle będzie dane nam się obudzić. W życiu najważniejsza jest dla mnie rodzina, którą zawsze stawiam na pierwszym miejscu, a nad rodziną znajduje się mama! Jak to było w jednej pewnej piosence: "Wychowała mnie kobieta walcząc sama z całym światem, bo choć każdy stąd miał ojca, no to rzadko który tatę". O: Piękne wartości. Skoro jesteśmy już przy muzyce – jakiego gatunku najchętniej słuchasz i czy masz ulubionego artystę? J: Słucham bardzo różnej muzyki, w zależności od dnia i nastroju - od starych przebojów, po nowoczesne piosenki. Aktualnie najczęściej słucham tego, co mi się puści w polubionych na Spotify. Czy mam ulubionego artystę? Ciężko powiedzieć, bo jest dużo dobrych artystów. Jednak jeśli miałbym wybrać jednego to wybrałbym bambi. O: Ciekawy wybór. Jakie cechy charakteru w innych Cię przyciągają, a jakie odpychają? Wybierasz ludzi podobnych do siebie czy wręcz przeciwnie? J: W relacjach międzyludzkich najbardziej cenię osoby, które są szczere, otwarte i mają dystans do siebie. Podstawą dobrej relacji, w której się dobrze czuję jest szczerość oraz otwartość, co pomaga zdobywać nowe doświadczenia, pomysły oraz plany. Cechy, które mnie odpychają to na pewno arogancja oraz brak szacunku do innych. Oczywiście nikt nie jest idealny, jednak wychodzę z założenia, że jeśli dana osoba nic mi nie zrobiła to dlaczego miałbym jej nie szanować? Szacunek należy się każdemu - czy jest dobrym przyjacielem, czy też starszą panią w kolejce. Tak zostałem wychowany i tak staram się tego przestrzegać. Jeśli chodzi o moje główne cechy jest to na pewno szczerość, otwartość oraz dystans. Gdy widzę coś, co nie podoba mi się w zachowaniu drugiej osoby, potrafię mu to powiedzieć prosto w twarz, nie owijając w bawełnę. Życiowe drogi, które przeszedłem nauczyły mnie dystansu do życia i swojej osoby, co pozwoliło nie brać wszystkiego do siebie. O: Możesz opowiedzieć coś więcej o tych życiowych drogach? J: Życie jak to życie, każdego dnia pisze różne scenariusze. Jednego dnia bywa prościej, drugiego dnia trudniej. Ci, którzy znają mnie bardziej od strony prywatnej i przesiadują praktycznie dzień w dzień na TS3, znają moje życiowe problemy, o których tutaj nie napiszę. Za dzieciaka nie byłem dość lubianą osobą. Od zawsze nie bałem się powiedzieć komuś w twarz, co o nim sądzę. To nie zawsze przekładało się na dobry rozwój dalszej sytuacji. Nie raz dostałem w mordę i miałem złamaną rękę, jednak dziękuję Bogu za to, że przeszedłem przez takie coś, co pozwoliło mi zrozumieć błędy młodości. Myślę, że ukształtowało mnie to na dobrego chłopaka, któremu każdy może zaufać, a jeśli potrzebuje pomocy to ją otrzyma. Tak jak zresztą wspomniałem wyżej, większość tego jaki teraz jestem zawdzięczam w 100% mojej kochanej mamie, która zawsze była przy mnie w tych łatwiejszych i trudniejszych sytuacjach. Dodam tylko, żeby nikt sobie nie pomyślał, że wychowałem się z samą mamą, otóż nie. Mam tatę, jednakże mamy inne zdania na różne tematy, co wpływa na to, że często nie potrafimy się dogadać. Stąd też określenie w sygnaturze. O: Jaki jest Twój stosunek do wiary? Czy jest dla Ciebie ważna? J: Wiara jest dla mnie ważna. Jestem wierzący, chodzę do Kościoła i się tego nie wstydzę. Jednak jeśli ktoś ma inne zdanie na ten temat to również potrafię to uszanować oraz nie przeszkadza to dalszej relacji. O: Skoro jesteśmy już przy relacjach. Masz swoją drugą połówkę? J: Nie, nie posiadam. O: Przejdźmy więc do innej relacji bliskiej Twojemu sercu. Mianowicie jak rozpoczęła się przygoda z 1s2k? J: W 2020 r. podczas nauczania zdalnego i czasów covidowych szukałem serwerów społeczności, bo zwykłe granie rankedów totalnie mnie znudziło z uwagi na zbyt wiele cheaterów. Trafiłem wtedy na serwer 5maps, który był na sieci. Początkowo byłem związany z siecią jedynie poprzez granie na serwerze. Po jakimś czasie poznałem @ ChrZ4n1K. , który namówił mnie do założenia konta na forum. Tak też się stało - po chwili namysłu założyłem konto na forum, bo dlaczego by nie. Zaczynałem od admina serwerów CS:GO, admina TeamSpeak'a, UBT:CSGO. No i tak się toczy ta historia do dziś. Zleciało już 4,5 roku tutaj z Wami na sieci. Niektórzy są od moich początków np. taki maruda @ .Lasik , a niektórzy nowi - z czego się bardzo cieszę. O: Mając już spory staż, jak ocenisz sieć i społeczność - wtedy i dziś? Czy z Twojej perspektywy coś się zmieniło? J: Uważam, że teraz jest dużo, dużo lepiej. Posiadamy zgraną administrację serwerów jak i forum. Oczywiście nie mówię, że wtedy było bardzo źle. Natomiast powierzenie sieci niekompetentnym osobom przez jakiś czas spowodowało wiele trudności związanych z odbudowaniem całej sieci i przywróceniem jej do życia. Również przyczyniło się to do mojego chwilowego zniknięcia z sieci w czasie, gdy działy się takie problemy. Nie do końca dogadywałem się wówczas z niektórymi osobami, co też lekko wpływało na moje nastawienie do życia sieci. Chciałem uniknąć zbędnych potyczek słownych, więc zdecydowałem się usunąć konto na ten czas. O: Całe szczęście sytuacja się unormowała i powróciłeś. Obecnie jesteś moderatorem. Na czym głównie polegają Twoje zadania? Czy jest coś, co sprawia Ci trudność? J: Moderator forum - jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się głównie utrzymywaniem porządku na forum, sprawdzaniem zgodności tematów, wzorów i aby ogólnie panował ład, porządek oraz kultura. Czy sprawia mi coś trudność? Nie, aplikując na to stanowisko myślałem, że będzie dużo gorzej jednak wiedziałem, że sobie poradzę. W razie czego zawsze pomocą służą inni. O: Czy wiedza zdobyta podczas nauki w szkole przydała Ci się w praktyce? Jest łatwiej przyswoić działanie pewnych narzędzi czy można się tego nauczyć będąc totalnie zielonym? J: Jeśli chodzi o tematykę informatyki to w szkole poznaje się totalne podstawy. Chcąc dalej iść w tym kierunku i pracować, potrzeba wiele, wiele więcej uczyć się samemu. Może i niektóre rzeczy, których nauczyłem się w szkole faktycznie wpłynęła na to, że mogłem łatwiej sobie poradzić z niektórymi zadaniami, jednak większość umiejętności, które chciałem, aby były na większym poziomie musiałem nauczyć się sam. O: Uważasz, że samorozwój jest kluczowy w tej branży? J: W branży informatyki uważam, że samorozwój może nie jest kluczowy lecz jest ważny. Samemu da się naprawdę sporo nauczyć i osiągnąć, jednak trzeba włożyć w to też dużo wysiłku. O: Czy aktualna ranga Ci odpowiada? Może masz aspiracje na wyższe stanowisko? J: Owszem, cieszę się, że mogę pomóc sieci w ten sposób oraz jestem szczęśliwy, że dostałem od chłopaków szansę, by wspomóc ich szeregi. Odpowiadając na pytanie czy mam aspiracje na wyższe stanowisko to nie potrafię na to odpowiedzieć. W głównej mierze liczą się chęci, czas włożony w forum oraz sieć. To nie ja jestem od decydowania, ale jak się uda będzie fajnie, a jak nie też jest pięknie. O: Z kim najlepiej się dogadujesz? Masz swojego sieciowego przyjaciela, z którym poszedłbyś na piwo? J: Staram się dogadać z każdym. Jednak są osoby, które doskonale mnie rozumieją i lubimy się razem droczyć, a są to: @ dredek , @ God_STIV , @ .Lasik Na piwko wyskoczyłbym z każdym, kto byłby chętny. O: Masz swoje ulubione trunki czy może lubisz eksperymentować? J: No ogólnie to piję to, co jest najczęściej czystą, rudą. Jak to mówimy z @ God_STIV - piwo to nie alkohol, a na eksperymenty szkoda czasu. O: Jak wygląda kwestia kulinarna – lubisz gotować? Które danie jest Twoim zdaniem najlepsze? J: Można powiedzieć, że lubię i nawet potrafię. Moim zdaniem najlepiej wychodzi mi ryż lub makaron z kurczakiem, ale też wiele różnych innych. Może kiedyś znajdzie się ktoś, kto będzie chciał przetestować. 🤔 O: Kogo w takim razie zaprosiłbyś na wspólny posiłek? J: Poza wspaniałą redaktorką, z którą mam przyjemność rozmawiać, zaprosiłbym @ dredek i @ .Lasik , bo wiem, że lubią sobie pojeść chłopaki. O: Masz jakąś zabawną anegdotę związaną z siecią? J: Anegdotki może nie mam, ale mam zagadkę. Jak ktoś zgadnie i napisze odpowiedź to dostanie prezencik! Mianowicie zagadka brzmi: Masz 30 kurczaków, a 20 z nich nie potrafi latać. Ile kurczaków pozostanie w powietrzu? O: Ciekawe czy ktoś będzie znał prawidłową odpowiedź. Co najczęściej robisz w wolnych chwilach? J: W wolnych chwilach najczęściej odpoczywam, słucham muzyki, udzielam się na forum, pracuję oraz gram w gierki. O: W jakie gry najchętniej pykasz? J: Najczęściej gram w CS2, ale zdarza się też zagrać w inne gry takie jak: FIFA, CS 1.6, Fortnite, Farming Simulator 22, Chained Together i wiele innych. O: Ile godzin dziennie poświęcasz na forum i gry? J: Na forum jestem dostępny praktycznie przez większość dnia, czy to w domu z komputera, czy gdziekolwiek jestem z telefonu. Staram się utrzymywać swoją aktywność, jednak ze względów prywatnych czasami zdarzy się gorsza. Jeśli chodzi o gry to gram tylko, gdy mam wolny czas i nie mam nic do roboty. Jakiś czas temu wyszedłem z założenia, że jak nie zagram to się nic nie stanie, a przynajmniej później będę miał mniej rzeczy na raz do ogarnięcia. Jak to mówią - najpierw praca, później odpoczynek i rozrywka. O: Co w takim razie sprawia Ci największą radość? J: Największą radość sprawia mi wolny czas spędzony z najbliższymi. Taki czas i reset sprawia, że następnego dnia mogę wrócić z większą ochotą do codziennych obowiązków. Radość sprawia mi też rozmowa z ludźmi. Staram się być osobą komunikatywną i rozmawiać z każdym, jednak gdy ktoś mnie zdenerwuje może się spotkać z ostrą krytyką i zostać zrównany z glebą. O: Mam nadzieję, że nasza rozmowa także sprawiła Ci radość. Dziękuję za poświęcony czas i podzielenie się z nami potężną dawką informacji. Teraz jest moment na dodanie czegoś od siebie i pozdrowienia. J: Bardzo dziękuję Olu za wspaniale spędzony czas i możliwość uczestniczenia w wywiadzie. Czy mam coś do dodania? Chyba nie! Pamiętajcie, żeby zawsze być sobą i nie udawać kogoś, kim nie jesteście. Jeśli wiecie, że czegoś nie dacie rady zrobić, nie obiecujcie tego, bo po co XD Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników, a specjalne wyróżnienia dla największych śmieszków: @ God_STIV , @ wh1sky , @ dredek i @ .Lasik No i pozdro dla Ciebie @ LuffyTeil nie zmieniaj się kumplu.
- 5 odpowiedzi
-
.fluffy-container { margin-top: 20px; text-align: center; } .fluffy { font-family: 'Verdana', sans-serif; font-size: 40px; letter-spacing: 3px; color: #ff4500; text-shadow: 3px 3px 8px rgba(0, 0, 0, 0.4); text-transform: uppercase; border-bottom: 5px solid #ff4500; display: inline-block; padding-bottom: 10px; } .fluffy::after { content: ""; display: block; width: 0; height: 3px; background: #ff4500; transition: width 0.5s; margin-top: 10px; margin-left: auto; margin-right: auto; } .fluffy:hover::after { width: 100%; } Wywiad z .Lasik "To młody jeszcze nawija? Młody to leszcze Was wcina, jeszcze se deser zmieszczę na finał" - tym akcentem moja twórczość wróciła. Czy był ktoś jeszcze, kto potrafił zrobić wywiad na podobnym poziomie? @ voıɔe no może Ty i @ Titania , mimo że się nienawidzimy, bądź może za sobą nie przepadamy, to grzech nie wspomnieć o Twoim istnieniu 3...2...1.... E: @ Erwin L: @ .Lasik E: Witam w ten piękny środowy wieczór. Piękny z wielu powodów, ale nie o tym mowa. Dziś chciałbym Was wprowadzić do świata niczym z baśni braci Grimm. Świata, gdzie główną rolę gra Marcin, znany jako Lasik - na forum z kręcącą się gwiazdką, niczym co niektórzy po lampce szampana... Nie przedłużając, wypada się przywitać, a więc - z tej strony (nie)redaktor Erwin, a z drugiego końca klawiatury Marcin, który prawdopodobnie jest gotowy na ten wywiad? Prawda Marcin? Proszę o potwierdzenie i zapięcie pasów. L: Tak, jestem gotowy. A więc zaczynajmy! E: A więc wszyscy gotowi. Mam nadzieję, że Wy czytelnicy również. Na początku - wypada zapytać, o to jak się nazywasz, skąd pochodzisz, ile wiosen masz za sobą, czyli standard na początek. L: Witaj Erwinie, witajcie i Wy czytelnicy. Nazwano mnie Marcin, pochodzę z okolic Leszna w Wielkopolsce i 22 wiosen za sobą. E: Leszno, cóż za znana mi okolica. Z jednej strony żużel i Unia, a z drugiej zaś jeziorka Boszkowo i te rejony, z tych dwóch "przyjemności", którą opcję chętniej wybierasz? L: Jeżeli mam być szczery, do jeziorka, Boszkowo i te rejony. Jakoś nie jestem mocnym sympatykiem żużla, lecz będę i tak trzymał za nich kciuki, że tak to ujmę, lecz jeziorko, Boszkowo bardziej mnie przekonuje. E: Jesteś osobą, która woli posiedzieć bardziej od rana do rana na plaży, czy personą, która woli wynająć domek na weekend? L: Jak mam być szczery, to jest to mi obojętne, nie jestem w stanie wybrać jednoznacznie. Jeżeli jest opcja na domek, to wynajmujemy domek, jeżeli nie, to od rana do rana na plaży i nie robi mi to jakoś dużej różnicy. E: Rozumiem, zostając przy Boszkowie - oprócz alkoholu, plaży i pań w bikini coś Ciebie jeszcze sprowadza? L: Jeżeli chodzi o samo Boszkowo, to nie jestem tam za często, coraz większa patologia się tam robi, nawet nie pytaj, jak szybko w zęby możesz dostać, wystarczy się odwrócić (sytuacja prawdziwa akurat). A tak to oprócz tego, co opisałeś, to jeszcze automaty i bilard, w którego mam chęć pograć za każdym razem, gdy gdzieś go zobaczę. E: Czyli rozumiemy, że jeździsz większą ekipą? Sytuacja prawdziwa, opowiedz dokładniej. L: Zawsze jeżdżę gdzieś z ekipą, nie licząc randek, ale to co innego wiadomo. Co to tej sytuacji to nie ma co dużo opowiadać. Pewnego dnia, byliśmy na Boszkowie, w momencie, kiedy już wracaliśmy do auta, mój kuzyn się odwrócił i w tym samym momencie dostał w zęby i na tym się skończyło, bo chłop zaczął sp********ć zanim się zorientowaliśmy, że jeden od nas dostał w zęby (szedł z tyłu), o tyle ciekawe, że pierwszy raz chłopa widzieliśmy i ostatni. E: Zdarzenia z pewnością nie zaliczyłbym do tych codziennych, lecz takie mamy uroki tego wspaniałego miejsca... "Nie licząc randek" - słowo klucz, jesteś typem randkowicza? L: Nie, nie jestem typem randkowicza, lecz też nie mam nic przeciwko, aby się na nie udać. E: Wiele randek udało Ci się przeżyć w ostatnim czasie? Bardzo długo pisałeś, tą jakże krótką wypowiedź... L: W ostatnim czasie właśnie mało. Długo pisałem, bo mnie pewien osobnik na DC prześladuje. E: Zawsze jest to dobra wymówka... Jaki to osobnik? L: A to nie ważne, sprawy 1shotowe, wiadomo. E: Czyli jesteś zabieganym właścicielem, mamy rozumieć? Zawsze pomocnym i gotowym do pracy? L: Pomocny jestem zawsze, a gotowy do pracy tylko wieczorami i to też nie zawsze, więc wiesz jak to wygląda. Jak już usiądę do kompa raz na ten jakiś czas, to czasu pomyśleć nie ma. E: Do spraw sieciowych wrócimy jeszcze później, więc nie ma co się sprowadzać do nich. Wróćmy do początku, a raczej Twojego wieku, bo masz dopiero 22 wiosny za sobą, a wiele ich przed Tobą. Jakie masz plany na życie? Chcesz się rozwijać i edukować, czy może chcesz znaleźć stałą pracę? L: Stałą pracę już mam, która zajmuje mi większość czasu w dni robocze. Rozwijam i edukuję się jednocześnie w nowej pracy. Jak mam być szczery, to nie potrzebuję aktualnie innych dziedzin, gdyż mój plan na życie właśnie jest w trakcie. Brakuje w nim tylko tyle, aby być na swoim, a nie pracować u kogoś. E: Na czym polega więc ta praca? L: Usługi rolnicze, transportowe i budowlane (nie budowanie domów, a koparki, drogi itd.). Chyba nie muszę tłumaczyć, na czym to polega. E: Jak się wypowiesz, do już dość zarówno nieaktualnych i jak aktualnych tematów transportu rolniczego zboża z Ukrainy? Czy brałeś udziały w protestach? L: Zablokowałbym granice na stałe z Ukrainą. Wiesz, z zewnątrz tego nie widać, bo sklepy są pełne, lecz na zbożu z Ukrainy cierpią Rolnicy, którzy nie mogą sprzedawać zbóż, jak i sam Polski rynek. Na szczęście się to trochę już uspokoiło i skupy są otwarte, ale na tym się kończy. Gdyż zboże dalej jest przywożone za śmieszne pieniądze z Ukrainy, które nie spełnia norm spożywczych. Jeżeli chodzi o protesty to brałem w nich udział. Fajny klimat na strajku i jeżeli jakieś jeszcze będą, to o ile mnie w pracy nie będą potrzebować, to również będę brał w nich udział. E: Protesty, w których brałeś udział, znajdowały się w Twoim mieście, czy może wyruszyłeś wraz z resztą, gdzieś dalej? L: Było to pod Lesznem, na drodze ekspresowej S5. E: Co towarzyszyło Ci - jako osobie protestującej? Czy uważasz to za nierówną walkę przeciwko partii rządzącej? L: Co mi towarzyszy? Przede wszystkim duma, że się zjednoczyliśmy i pokazaliśmy, że się nie damy wykorzystywać. Reszta to emocje, jakie Ci towarzyszą, gdy widzisz Ludzi walczących o lepszy kraj. Co do drugiego pytania, to tak, jest to nierówna walka, przede wszystkim dlatego, mam wrażenie, że w każdej partii w Polsce stało się tradycja to, że obiecują jedno, robią co innego, więc z jednej strony jest to nierówna walka. Zresztą widać to było na protestach w samej Warszawie, gdzie Policja atakowała bez powodu protestujących. To już samo w sobie mówi za siebie, jakie tu zasady panują w naszej pięknej i uśmiechniętej Polsce. E: To prawda. Uważam, że prawie każda partia wiele obiecuje, dopóki się do koryta nie dostanie. W następnym roku wybieramy prezydenta, która partia jest Ci najbliższa i przez co? L: Nie mam najbliższej partii, jeżeli o to chodzi. Natomiast jeżeli o samych kandydatów na Prezydenta chodzi, to Sławomir Mentzen albo Dominik Tarczyński. Mentzen myślę, że dałby radę jako Prezydent i nie sprzedałby Polski, nie słuchał ani PiS'u, ani PO, co wyjdzie nam na dobre. Natomiast za to, co robi Tarczyński w Europarlamencie ma u mnie w ch*j dużego plusa. Choć jest z PiS'u i podejrzewam, że Kaczyński będzie go pilnował. Co nie zmienia faktu, że według mnie na Prezydenta się nadaje. Mam rozkminę między nimi i żadnego innego kandydata nie widzę, bo żadnego ciekawego nie będzie. E: Na temat pracy wspomniałeś także o usługach transportowych, a także budowlanych m.in. koparki, drogi. W tym pierwszym co masz konkretniej na myśli - transportujesz materiały busem bądź ciężarówką? Czy jeśli chodzi o koparki - jesteś jej operatorem? L: Jeżeli chodzi o transport to nie - nie rozwożę materiałów, ani nie jeżdżę busem, tylko ciągnikiem rolniczym. Wanna czy laweta to także transport. Co do koparki to będę szedł na kursy, gdyż na budowie bez kursów to jak napad bez maski, więc będę się szkolił i zawsze to dodatkowe umiejętności na przyszłość, a jeszcze jak za darmo może będę miał, to żal nie korzystać prawda? E: Prawda, tym bardziej że kiedyś być może, jeśli Ci się spodoba, to mógłbyś rozważyć zakup swojej -złoty biznes. Jeśli chodzi o samą szkole, to jakim byłeś uczniem? Pilnym czy bardziej oblewającym, fan dużej frekwencji, czy bardziej tryb wagarowicza? L: Bardzo szybko odpowiadając - wszystko bardziej pośrodku. A rozwijając, nie byłem nigdy pilnym uczniem, lecz także nie oblewałem, czy nie olewałem nauki. Tak samo było z frekwencją, nie zostawałem w szkole, gdy była opcja na wagary, lecz nie nadużywałem tego. Od gimnazjum byłem tak pośrodku ze wszystkim, byleby zdać na spokojnie, nie martwiąc się i nie przykładając do nauki, bo mi się nie chciało. No oczywiście były wyjątki, na zawodowych lekcjach np. się starałem, WF i informatyka już poniżej 5 nigdy nie dostałem, nie starając nawet, więc to też tak zależało co to była za lekcja. E: Rozumiem, chociaż tutaj błyszczałeś! Co tak naprawdę najbardziej zawdzięczasz szkole? L: Zawdzięczam tylko to, że poznałem masę pozytywnych osób. A także to, że można też poznać się na ludziach. Czy jest coś jeszcze? Chyba nie. E: Widać, że jesteś bardzo zniechęcony do szkoły. Co z biegiem czasu z Twojej perspektywy to spowodowało? Gdybyś mógł coś zmienić, niekoniecznie w systemie nauczania, co by to było? L: Nie jestem zniechęcony samą szkołą, do szkoły czasem bym nawet i wrócił może. Natomiast zniechęcony jestem po prostu osobami, ponieważ z perspektywy czasu doszło do mnie w 100% jacy byli "fałszywi", że tak to ujmę. I co bym zmienił? To chyba tylko zmniejszył dzienną ilość zajęć i zrezygnował z popołudniówek w szkole, bo aż się nie chciało wracać o 18 ze szkoły. E: Te lekcje, to przesada... toć już nadgodziny. Zostawmy tę naukę. Mam dla Ciebie jedno zadanie, ale będziesz miał na nie 5 minut od odczytania wiadomości, tak na rozluźnienie - wchodzisz w to? L: Jasne, że tak. E: A więc lecimy. Przemieniasz się w ghostwritera i dostajesz 3 słowa, z których będziesz miał zrobić rapową zwrotkę (w skrócie, zostajesz trochę takim Edziem). Moje 3 słowa dla Ciebie to -wakacje, konkurencja i granie. Czas dla Ciebie to 10 minut, lecisz Lasik! "Wakacje, to czas na luźne granie, Konkurencja? Nie ma szans, bo ja tu rządzę, W rytmie bitów, flow'em płynę, Zwycięstwo jest moje i to nie jest marzenie!" L: Nie ukrywam, nie jestem dobry w tworzenie zwrotek, dlatego mam nadzieję, że nie jest złe. E: No to czytelnicy... Czy Lasik się nadaje? Nie krytykujcie za mocno! Dałeś radę i spróbowałeś - szacuneczek. Marcin, 22 lata na karku, czy miałeś w życiu taką sytuację, po której najchętniej chciałbyś się cofnąć w czasie i coś zmienić, naprawić? L: Żeby to jedną taką sytuację... Ale nie podzielę się nimi zbyt kompromitujące i cringowe, aby opowiadać. Nie mniej jednak, odpowiadając, tak, chciałbym się cofnąć w czasie i zmienić parę decyzji. E: Może jednak zmienisz zdanie, zrobisz pewny "rachunek" i opowiesz o jednej z sytuacji? L: Nie ma szans, to są już takie top sytuacje, których nigdy nie opowiem. E: Szkoda... Czy posiadasz jakieś motto, którym się kierujesz? L: Nie mam żadnego motto, którym się kieruje. Jedynie czasem na jakieś pytania odpowiadam "memento mori" i na tym się kończy. E: A wiesz, co tak naprawdę oznacza memento mori? L: Tak, "Memento mori" oznacza, aby pamiętać, że śmierć jest nieunikniona. E: Brawo Ty.. Google nie zawodzi! Jakbyś miał się zamienić chwilowo w członka rodziny, bądź kumpla, który mógłby opisać Marcina "Lasika" z charakteru, jak ten opis by wyglądał? L: Tak, bo od razu z Google, dlatego, że nie odpisałem Ci przez 2 minuty, gdyż oglądam mecz i nie zawsze patrzę na telefon. Co do opisu mojego charakteru przez członka rodziny, to ciężkie się trafiło. Na pewno, że jestem uparty, szczery, miły (jak druga osoba jest miła), troszkę leń (wiadomo akurat), lojalny (do bólu), uczciwy, troskliwy, odważny, spokojny, opanowany, wytrwały, uczynny i pewnie wiele więcej mógłbym tutaj wymieniać jeszcze pewnie. E: Zapomniałeś o skromności, dopisać? Czytasz książki? L: O skromność, jestem samozwańczym najlepszym kierowcą w Polsce, dopisz! Nie, nie czytam. E: Domyślałem się - bez obrazy. Za to pewnie oglądasz jakieś filmy/seriale. Który film/serial mógłbyś od siebie polecić? Który zapadł Ci najbardziej w pamięć i dlaczego? L: Oglądam i to bardzo dużo. Polecić mogę najbardziej większość od Marvela (za dużo by wymieniać) i Gra o Tron, to takie perełki, które bym postawił nad innymi ze względu, iż najbardziej mi się spodobały. A tak to nie mam typowo ulubionego filmu czy serialu. Jeden z nowych mogę w sumie opisać bardziej, jako iż jest nowy i lubię do niego wracać aktualnie częściej (zmieni się to później i wróci na poziom innych filmów), "Deadpool & Wolverine" to po prostu złoto. Scenografia, scenariusz, muzyka, aktorzy i ogólnie całokształt filmu - rewelacja. E: Marvelowiec... Jak u Ciebie jest z muzyką, który gatunek najbardziej Ci odpowiada? Posiadasz jakiś ulubiony kawałek? L: Podobnie jak z filmami, lecz tutaj nie mam ulubionego kawałku. Słucham wszystkiego, co mi wpadnie w ucho. E: Widzę, że więcej nie wyciągnę od Ciebie z tych dziedzin... Przejdźmy do kuchni - które smaki świata najchętniej wybierasz? L: No niestety, u mnie, jeżeli o chodzi o filmy czy muzyka, to tylko to, co mi się spodoba. Co do kuchni, no to włoska, polska i amerykańska. Te trzy to dla mnie topka. E: Z tych trzech twoje najlepsze dania to pierogi, spaghetti oraz burger? L: Kurde, Erwinie prawie trafiłeś, natomiast zamiast spaghetti to pizza! E: Tutaj miałem dylemat między tymi dwoma daniami i zaryzykowałem w pójście w spaghetti i no klapa. Ulubiony napój? Bezalkoholowy? L: Ulubiony napój bezalkoholowy to Coca-Cola, natomiast alkoholowy to Żubrówka, nie żebym był alkoholikiem czy coś, bo nie jestem, ale jak już pije to najlepiej mi smakuje. E: Czyli ulubiony drink do życia codziennego to żubrówka i cola? Ulubiony słodycz? Bądź przekąska. L: Nie lubię drinków jak już to osobno. Ulubiona słodycz to żelki i wszystko od kindera, tak na równi. E: A jak wygląda ze słonymi przekąskami - przepadasz, czy nie? L: Ja ogólnie zjem prawie wszystko, słone, słodkie, kwaśne - obojętne, byleby mi smakowało. E: Zanim przejdziemy do tematów tych "najważniejszych", to chciałbym zapytać o jeszcze jedną rzecz... Napisałeś, że miałeś dobre oceny z WF *jak każdy*, a także wczoraj mi wspomniałeś, że mecz oglądasz, a więc pytanie - jak u Ciebie jest ze sportem? Co najbardziej lubisz oglądać, a także, w czym najbardziej lubisz uczestniczyć, jeśli chodzi o tę kategorię? L: Oglądam siatkówkę i piłkę nożną, czasem skoki narciarskie i inne sporty, ale to w zależności czy mam chwile, by obejrzeć. Jeżeli o mnie chodzi i o sport, to piłka nożna, siatkówka. W szkole nie miałem różnicy, bo mogłem nawet biegać cały czas, gdyż moja kondycja była zupełnie inna, siatkówka i piłka nożna prawie cały czas, jeździłem rowerem, biegałem prawie sportowy tryb życia. Teraz, no wiadomo, papieroski, brak ruchu spowodowało, iż trochę ta kondycja mi spadła i jedyne, na co teraz wychodzę to piłka nożna. Zawody sportowo-pożarnicze to też jakby nie patrzeć sport nie? To raz w roku jeszcze w takim sporcie wezmę udział. E: Czyli podobnie mamy! Co powiesz o meczu wczorajszym naszym reprezentacji? Jak widzisz ten zespół Probierza, co najbardziej byś zmienił, gdybyś był na jego miejscu? Czy brakuje Ci Wojtka, który niejednokrotnie wychodził z opresji, będąc w pierwszej "jedenastce"? L: Nie jestem ekspertem, by wymieniać co bym zmienił, ale jeżeli miałbym dodać swoje 3 grosze, to obrona przede wszystkim do zmiany, bez dyskusji. Reszta drużyny też jakoś nie potrafią zrobić "drużyny" na boisku, mam wrażenie, że nikt nie wie jak ma z drugim piłkarzem grać i się gubią, nie potrafią się zgrać na boisku za bardzo, raz na jakiś czas im coś wyjdzie. Jeżeli chodzi o Wojtka, pewnie mi będzie go brakować na bramce, choć już się można było spodziewać tego po jego wcześniejszych wypowiedziach, więc mam nadzieję jedynie, że chłopaki go godnie zastąpią! E: Też mam taką nadzieję. Myślisz, że ten sezon zimowy w skokach wyjdzie dużo lepiej niż poprzedni? L: Szczerze to nie mam pojęcia, lecz na to liczę i będę za chłopaków trzymał kciuki, aby ten sezon wyszedł im dużo lepiej, no ale zobaczymy, jak się przygotują i czy będą w formie. E: Też mam taką nadzieję, jak myślę większość śledząca zmagania przy ciepłym kubeczku herbaty, bądź kawki! Marcin, pomału zbliżamy się do głównego punktu naszego wywiadu, a mianowicie - pytania związane z siecią i co masz nam do przekazania jako właściciel, ale zanim do tego dojdzie, to myślę, że warto się cofnąć parę lat wstecz i zapytać Cię - skąd się wzięła zajawka na CS? Od jakiej wersji gry zacząłeś grać? L: Nie miałem jakieś zajawy na CS, grałem po prostu ze znajomymi i tak zacząłem coraz częściej grać i się trochę wkręciłem. Ale czy to było można nazwać zajawą? Wydaje mi się, że nie, bardziej taka gra przejściowa pomiędzy innymi. Zaczynałem od 1.6, potem na globala się przeniosłem, a do 1.6 wracałem jedynie na jakieś serwerki. E: Jakieś serwerki - który mod najbardziej lubiłeś? Czy ekipa gra do dziś? L: Dużo grałem na dd2, tyle z perspektywy czasu mi pozostało w pamięci, lecz czy to był zwykły only dd2, czy jakiś inny mod to nie jestem w stanie Ci na to odpowiedzieć, później się to zmieniło, kiedy wszedłem na pierwszego JB i tak pozostałem "wierny" JB i sporadycznie wchodziłem na inne mody. Nie, z większością już kontaktu nie mam, z pojedynczymi osobami jeszcze czasem w coś pogram. E: Więc pora robić JB na sieci Panie Marcin! A jak zaczęła się Twoja przygoda z sieciami? Czy 1shot jest tą "pierwszą", czy bywały inne epizody? L: Zaangażowałem się bardziej dopiero na 1shot2kill, nie była to moja pierwsza sieć, natomiast pierwsza, na której się zaangażowałem, niż podchodziłem w stylu, że mam "wywalone" i tylko sobie gram na serwerkach. E: I tak zostałeś, aż do dziś... Jak pamiętam, składałeś wiele razy podania na różne funkcje, niektóre zostały przyjęte, a niektóre odrzucone. Co według Ciebie poszło nie tak z tymi odrzuconymi, która zaś funkcja we wcześniejszym okresie najbardziej przypadła Ci do gustu? L: Co do tych odrzuconych to tu chyba za dużo nie ma co mówić, na moda za czasów @ d0naciak , to jak sam mi napisał, że myślał w tamtym czasie, że będę bardziej reagował emocjami, niż podchodził na spokojnie. Za twoich czasów to chyba Ty byś musiał opowiedzieć jak to się stało, że mnie odrzucaliście, a reszta jakoś tak wyszła, że znaleźli się na tamten okres lepsi ode mnie (UBT, tutaj nie ma co się dziwić) i tyle. Co do funkcji, która mi przypadła do gustu, to Opiekun TS, jeżeli miałbym wybrać teraz jakąkolwiek rangę Nie licząc właściciela projektu, to bym wybrał właściciela albo opiekuna TS, na niej bym mógł siedzieć do końca mojej kariery w Internecie i raczej nigdy by mi się nie znudziła. E: Rozumiem, sieć ma dwóch właścicieli, a więc pytanie - jak przebiega Wasza relacja z @ dredek ? Czy macie czasami inne poglądy, czy przeważnie się, że wszystkim zgadzacie? L: Wiadomo, że czasem mamy inne poglądy, to chyba akurat normalne, nie myślimy zazwyczaj tak samo, ale potrafimy się szybko dogadać, przez całą naszą współpracę nie mieliśmy ani jednej "spiny", ani nic, gdyż ja czy Dawid ustępujemy sobie nawzajem w niektórych sytuacjach lub szukamy kompromisu. E: A jak wyglądają Twoje relacje z resztą zarządu, moderatorami? L: Normalne relacje, ekipę się udało bardzo dobrą skompletować, dogadujemy się wszyscy i szukamy wspólnych rozwiązań na spokojnie bez jakiś niepotrzebnych spięć. Wiadomo, są sytuacje, gdzie emocje się z lekka między nami pojawią, lecz nie są trzymane zbyt długo. Bynajmniej tak to z mojej perspektywy mogę powiedzieć, nie ma co trzymać złych emocji, gdyż psuje to później relacje i tworzy niechęć robienia czegokolwiek. E: Bardzo prawidłowe podejście, co było najtrudniejsze dla Ciebie po przejęciu sieci i wskoczenie na rangę właściciela? L: Nie wiem, co było najtrudniejsze, jeżeli mam być szczery. Jakoś tak przyszło wszystko na raz z lekka niespodziewanie, gdyż tego samego dnia/na drugi dzień po naszej rozmowie byłem już na właścicielu i tak to zleciało, nawet nie wiem kiedy, że nie jestem w stanie Ci podać, co było najtrudniejsze, chociaż w sumie, miałem trudny dylemat, czy dać Ci kreskę na forum, czy nie... Nie no, a tak na poważnie to serio nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie Erwinie, może lekki stres jak to zaakceptują inni, był najtrudniejszy? Nie wiem, nie było nic takiego trudnego chyba. E: Napisałeś, że bałeś się czy inni Ciebie zaakceptują, jak to wyszło finalnie? L: Może nie, że się bałem, a bardziej się zastanawiałem jak to będzie wyglądać, czy będą po mnie cisnąć, czy mieć wywalone, czy gratulować, był to bardziej taki stres związany z emocjami, jakie będą mi towarzyszyć w pierwszych dniach, bo kompletnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Zwłaszcza, że to łanszot i finalnie myślę, że nie potrzebnie się stresowałem, nawet jak ktoś po mnie cisnął, bo były takie osoby, to nawet na sekundę się nie przejąłem, a reszta wyszła pozytywnie i myślę, że finalnie te "emocje" o które się obawiałem z mojej strony były niepotrzebne. Może źle ująłem to w poprzedniej odpowiedzi, ale chyba teraz rozumiesz, o co mi chodzi. E: Tak, zrozumiałem ten przekaz. Jakie macie plany na sieć? Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy, dla nas? L: Przede wszystkim rozwój aktualnych serwerów i postawienie nowych, oprócz CS:GO MOD #2, który stawia teraz @ Paweł. oraz @ DIESEL , będzie jeszcze jeden, a jaki to będzie mod, to zdradzać jeszcze nie będę, jak nikt inny o nim nie powiedział, to jeszcze poczekacie z informacją. Ciśniemy dalej w social media, aby reklama była jak największa. Mamy nadzieję również na różne współprace i chyba tyle, co mogę na ten moment powiedzieć. Nie lubię mówić o planach, gdyż nie wszystko może wyjść. E: No i bardzo fajnie. Marcin, jakiś czas temu do sieci przyszło sporo nowych osób, na czele z @ Gosia ?! . Myślę, że to bardzo, bardzo duże wzmocnienie dla sieci i z pewnością przyniesie same korzyści dla sieci, co możesz powiedzieć od siebie, jak na to zareagowałeś? L: Pozytywnie, trochę miałem rozkminę jedynie odnośnie do TS'a, gdyż wiadomo, ten komunikator to moja perełka, ale uznałem, że odpuszczę i będę na tak odnośnie przyjścia ich serwera. Co do osób, mam nadzieję, że zostaną z nami jak najdłużej i się zaangażują, a wtedy wspólnie, możemy rozwinąć jeszcze bardziej ten projekt. Wiadomo, nowe osoby, nowe pomysły, świeża krew, większe chęci. E: Rozumiem, Marcin, to chyba ten moment, gdzie złożę Ci podziękowania, za te godziny poświęcone w ten wywiad. Moglibyśmy go przedłużyć, rozbudować wiele pytań, a także dodać różne zabawy, ale myślę, że to niepotrzebne. W takim razie - dziękuję za Twój poświęcony czas, a także daję Ci okazję, aby kogoś pozdrowić. L: Ja również Ci Erwinie dziękuję za to, że zaproponowałeś, aby przeprowadzić ze mną wywiad. Mam nadzieję, że nie jest on słaby. Pozdrawiam @ dredek , który aktualnie kopiuje pluginy od innych i się podpisuje pod nimi, @ LuffyTeil , którego wkręcałem, podpuszczałem i zostawiałem w niepewności odnośnie tego, że będzie wywiad na forum nie od redaktora, a osoby z zewnątrz redakcji i również Ciebie Erwinie za poświęcony czas i mam nadzieję, że zostaniesz z nami na sieci dłużej i nie znikniesz szybko i na długo! Moja mądrość na dziś... Fajnie jest czasem wrócić i porobić choć chwilę, co sprawiało przez wiele czasu przyjemność, ale i też monotonność, która na długą metę męczy każdego redaktora, także doceniajcie wszystkich z rangą redaktor na sieci i poświęćcie im parę, pi*********h minut na przeczytanie ich twórczości, bo oni wkładają w to wiele, wiele godzin. Amen. Jeśli wdarł się gdzieś jakiś błąd, to poprawię go po pracy, mogło wyjść zmęczenie całym tygodniem.
-
Chciałbym zapytać... #001 - @ hardy Salut! Tytułem wstępu chciałbym Was wszystkich zaprosić na inauguracyjny wywiad, otwierający nową serię pod tytułem Chciałbym zapytać... Kolejne odsłony będą publikowane nie mniej niż raz na miesiąc, chciałbym z kimś z Was przeprowadzać wywiad chociaż raz na dwa tygodnie. Pamiętajcie, to od Was zależy, czy będę chciał to zrobić. Przykładem jest @ hardy , który sposobem wypowiedzi i jej treścią w serii Pod Ostrzałem zrobił na mnie spore wrażenie, słusznie czułem, że wykręcimy razem coś zajebistego! Nie przedłużając, zaczynamy - rock'n'roll!!! PUDZILLA: Uszanowanko Hardy, uszanowanko czytelnicy, z tej strony druga połowa redakcji PUDZILLA. Jak już się domyślacie, moim dzisiejszym gościem jest texas ranger sieci 1shot2kill.pl, opiekun CS 1.6 @ hardy . hardy: Cześć @ PUDZILLA , witajcie drodzy użytkownicy. Miło mi być dzisiaj gościem w tym zacnym towarzystwie! Przede wszystkim, warto by było mi się przedstawić szerszemu gremium osób czytających ten wywiad, gdyż samo moje przyjście na sieć może dla wielu osób wydawać się tajemnicą. W pierwszej kolejności, pozwólcie, że się przedstawię- na imię mi Marcin, liczę sobie 26 lat. W przeszłości byłem Prezesem na nieistniejącej już sieci serwerów CS-Creativ, której ówczesnym właścicielem był @ dredek oraz niejaki Piotr, którego tutaj już z nami nie ma. Funkcję te pełniłem przez około rok, gdzie przed tym czasem, zajmowałem się wszystkimi serwerami CS 1.6 w roli Opiekuna, jednocześnie będąc moderatorem. Moje przyjście na sieć jest wynikiem owocnych rozmów zarówno z @ dredek oraz @ .Lasik , udzielając im wsparcia merytorycznego oraz samej chęci pomocy w niektórych problematycznych kwestiach w formie typowo koleżeńsko-przyjacielskiej. Idąc dalej, stwierdzili, że postawią na mnie i moje kompetencje, dlatego też mam nadzieję, że do tej pory nie zawiodłem ich zaufania, a przede wszystkim zaufania Administracji oraz Graczy, gdyż cały czas pracujemy dla nich, aby właśnie nasi cudowni Gracze mogli świetnie i przyjemnie spędzać czas na naszych serwerach, w sielskiej atmosferze! PUDZILLA: Wspaniale, może od dzisiaj nasza społeczność zacznie wiedzieć, że Hardy jest, żyje, a w dodatku odpowiedzialnie wykonuje swoją pracę na 1s2k ;d. Pytań wiele nie będzie, mam przygotowane siedem sztuk. Zapytam o AI, będzie pytanie z zakresu polityki, będzie temat na czasie, będzie pytanie o religię, kulturę oraz podejście do dzieci, a na koniec zostawiłem coś rozluźniającego. Nie przeciągając - zaczynamy. A może Ty chciałbyś od czegoś zacząć? hardy: Mógłbym zacząć od tego, że jest to fizycznie mój pierwszy wywiad, w którym faktycznie biorę udział, także z tego miejsca chciałbym podziękować za zainteresowanie moją skromną osobą oraz liczę, że nie okażę się nudną osobą na tle innych! Każde z pytań może być mi zarówno obce, jak i bliskie, stąd zdam się na Twoją fachową dezycję ^^. PUDZILLA: To zaczniemy z grubej, politycznej rury, wszyscy dobrze wiemy, że rządy w Polsce są ciekawe, ale nie pozytywne, zatem pytam - który rząd od 1989 roku był wg Ciebie najlepszy? hardy: Rząd w mojej nomenklaturze to bardzo szerokie słowo, gdyż ustrojów politycznych do Niego nie zaliczam. Jak wiemy, w tym okresie czasowym miała miejsca transformacja ustrojowa, która utworzyła w dużym skrócie SLD, PO, PiS. Czy któraś z tych partii przypada mi personalnie do gustu? Otóż, nie. Jestem z natury centrystą, co sprawia, że czerpię wartości z każdych programów politycznych, które są tak cudownie głoszone, w większości przypadków z zerowym pokryciem w rzeczywistości. Jeśli mogę posłużyć się cytatem, który najbardziej by oddawał moje aktualne emocje względem tego, co się dzieje, to byłyby to słowa; "kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą - Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość". PUDZILLA: Zdrowy pogląd, tak to ujmę. Ja natomiast posłużę się cytatem, który wg mnie trafnie opisuje nasze ekipy rządzące, otóż "każdy rząd jest gorszy niż poprzedni" - dlatego twierdzę, że rząd Leszka Millera był najlepszy. Nie wyjdziemy z trudnych tematów, nie wyślę ani Ciebie, ani czytelników na tematyczny rollercoaster, więc muszę zapytać, czy uważasz, że wiara katolicka jest Polsce, jako narodowi potrzebna? hardy: Jakiś czas temu prowadziłem intensywną rozmowę z moimi znajomymi na temat wiary, czym ona jest i w jakim celu ona była potrzeba i wykorzystywana. W dużym skrócie, by dogłębnie zrozumieć jej sens, trzeba cofnąć się do wypraw krzyżowych i jak od tamtej pory ona ewoluowała, zarówno katolicka, jak i jej odłam - prawosławny. Jak doskonale wiemy, Krucjaty, były odpowiednikiem Świętej Wojny w Islamie, gdzie Krzyżowcy byli wysyłani, aby walczyć z osobami niewiernymi, potocznie nazywanymi poganami, w celu uniknięcia wiecznego potępienia. W moim przekonaniu, w tamtym czasie, była ona potrzebna, ku utrzymaniu Władzy pewnych osób oraz utrzymaniu ludu w ryzach, także w tamtych czasach Wiara była głównie wykorzystywana jako manipulacja (coś pokroju systemu Pruskiego oraz Bolońskiego w szkolnictwie), której głównym celem było wprowadzenie kary za niewykonywanie poleceń oraz która wymagała od ludzi stawiennictwa na rozkaz i przez określony czas. W tym wypadku Wiara sprawiła, że człowiek się czegoś lękał o wiele bardziej niż śmierci, mianowicie wiecznego potępienia. W dzisiejszych czasach, mam wrażenie, że ludzie faktycznie przestali wierzyć w dogmat kościoła, a faktycznie wierzą, że coś jest na przysłowiowej "górze", bądź przysłowiowym "dole", niezależnie, czy ktoś im o tym mówi, lecz po prostu w formie samoświadomości, niekoniecznie w formie manipulacji, lecz ku nadaniu jakiegokolwiek sensu sumieniu. Czy jest narodowi potrzebna? Nie jestem upoważniony, by mówić w imieniu narodu, niemniej, w moim mniemaniu nie. Niestety, nazwę się hipokrytą, gdyż wszystkie większe święta katolickie są w moim rodzinnym domie obchodzone, lecz to kwestia tego, iż moi rodzice są wierzący. Mam wrażenie, że to już chyba różnica pokoleniowa, nie sądzisz? PUDZILLA: Ja nie jestem upoważniony, by mówić w imieniu całych pokoleń ;d, ale przyznam rację, w głównej mierze z moich obserwacji wynika, że nową generację nie obchodzi Kościół, i słusznie, dla mnie w takiej formie tej instytucji nie powinno w ogóle być. Pamiętajmy jednak, że jak trwoga to do Boga, myślę, że jest ona potrzebna, ale nie powinna być konieczna. Podoba mi się od zwykłej religii bardziej świat idei platońskich, a najbardziej rozwój samoświadomości. Uważam, że moi i Twoi bogowie, moja i Twoja góra to to samo, a udowodnił to Carl Gustav Jung. Odniósłbyś się jakoś do tego? hardy: Ciężko mi cokolwiek wtrącić na temat ideologii Carla Junga, gdyż fizycznie jego prace oraz podejście jest mi nieznane. Jeśli mowa o słowach wspomnianych przez Ciebie, to jak najbardziej, nie ma znaczenia, jak nazywa się Bóg, bądź Bóstwa, które dana osoba wielbi, do których się modli, o ile faktycznie daje mu ukojenie, którego poszukuje. Niemniej co do samych idei platońskich, to jak najbardziej się zgadzam, iż jak głoszono - wszystko powinno być skonstruowane w sposób rozumny - w tym znaczeniu wszystko powinno być zrozumiałe dla odbiorcy oraz posiadać jakiś cel, w tym przypadku wspomniana wcześniej wiara, która w doktrynie katolickiej otwierała bramy Świętego Pawła. Niemniej jednak, nie jestem przekonany co do samej koncepcji wiary, konkretniej filaru, na którym została ona oparta, czyli na słowach i samej "wierze". Nie mam namacalnego dowodu na to, że fizycznie te słowa zostały wypowiedziane oraz spisane w ten sam sposób, jak zostały one ujęte w Biblii, bardziej prawdopodobne jest to, że zostały one w jakikolwiek sposób sfalsyfikowane, aby akurat pasowały pod to konkretne rozwiązanie. Tym bardziej, jestem zobligowany do tego, aby bez żadnego namacalnego dowodu na istnienie Boga wierzyć, że tam jest, co w tym stopniu przeczy założeniom idei platońskiej, gdyż dla mnie to jest coś, czego nie rozumiem. PUDZILLA: Abstrakt jednym słowem, dlatego by zrozumieć wiarę, potrzeba rozwijać samoświadomość. Odłóżmy wierzenia na bok, jeśli będziesz chciał, to wrócimy kiedyś w drugiej części wywiadu, bo słuchać Twoich wypowiedzi to swoista uczta dla zmysłów. Zahaczymy teraz o temat dzieci - jakbyś miał wytłumaczyć pięciolatkowi, że ktoś odszedł z tego świata, jakbyś to zrobił? hardy: To pytanie jest bardzo podchwytliwe, gdyż chcemy utrzymać dziecko w pewności takiej, że wszystko jest dobrze, a zarazem nie chcemy go okłamywać. Tak samo, w zadanym pytaniu nie mamy określonych relacji pomiędzy dzieckiem, a osobą, która odeszła. Tak samo nie wiemy, czy odeszła, w kontekście wyprowadzki, czy umarła, lecz zakładam, że po prostu odeszła z tego świata. Tak samo zakładam, że dziecko w tym przypadku ma bardzo bliskie relacje z osobą, która zmarła, zarazem ufam, że dziecko jest na tyle rozumne, że rozróżnia dobro od zła. Podsumowując, powiedziałbym mu, że dana osoba odeszła w spokojniejsze miejsce i nie będzie dane nam się dalej z tą osobą widywać. Jeśli doszukiwałoby się bardziej konkretnych szczegółów, to po prostu odpowiedziałbym dziecku, że taka jest naturalna kolej rzeczy i, że w którymś momencie zrozumie. Niemniej, w takich sytuacjach, moim zdaniem, nie ma dobrej metody na poinformowanie o takim, a nie innym losie dziecka. Najważniejszy jest proces, który ma miejsce po poinformowaniu, aby zapewnić mu jak najwięcej wsparcia, gdyż to jest kluczowe w tym wszystkim. PUDZILLA: Mea culpa, chodziło mi o śmierć bliskiej osoby, ale odejść z tego świata, może znaczyć to samo, co wyprowadzka w zaświaty ;d. Ja nie wiem, czy bym dźwignął to na barki, na pewno bym coś wymyślił, ale o skuteczności mojej metody w tym przypadku można by dopiero dyskutować po fakcie. Mówiłeś mi, że pracowałeś w branży IT, stąd oczywiście urodziło się we mnie pytanie - czy uważasz, że AI będzie kiedyś w stanie zastąpić w pełni człowiekowi miłość ludzką? hardy: Ciężkie pytanie, szczerze mówiąc, gdyż tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku jej historii. Mamy wiele przykładów jak to może wyglądać i najbardziej zbliżonym do tematu jest wątek z gry Detroit: Become Human, gdzie mamy wątek Alice z Karą. Z drugiej strony, jak sama nazwa wskazuje (AI), jest to sztuczne, co utrzymuje mnie w przekonaniu, że emocjonalne ciepło wciąż będzie głównym wyznacznikiem człowieczeństwa. Reasumując, jest to bardzo złożony i wielowątkowy temat, na który dywagują mądrzejsze głowy od nas i na który na pewno brak nam stron w tym wywiadzie ^^. PUDZILLA: Znam taki film, "Ona" z Joaquin Phoenixem, tam jest opowiedziana właśnie historia pisarza, który zakochał się w systemie operacyjnym. Będę musiał sobie przypomnieć ten film. Nie da się ukryć, że na wywiad może nam zabraknąć kartek, dlatego już myślę o przyszłej części drugiej ;p. Lecimy dalej z tematem, będzie kulturowo. Które wydarzenie kulturowe zrobiło na Tobie największe wrażenie? Co z niego wspominasz najlepiej? hardy: Nie do końca wiem, co masz na myśli pod pojęciem wydarzenie kulturowe, gdyż w głowie mam obraz jakichś juwenaliów, bądź imprez noworocznych. Jeśli mówimy o takiej tematyce, to absolutnie żadne z takich wydarzeń na mnie jakiegokolwiek wrażenia nie zrobiło. Jeśli mówimy o ostatnich wydarzeniach światowych, które miały miejsce, to ostatnio zrobił na mnie niesamowite wrażenie absurd niekompetencji Secret Service, które osłaniały kandydata na Prezydenta Stanów Zjednoczonych, mianowicie ostatnie doniesienia odnośnie do obstawienia dachu, z którego został wykonany zamach, gdzie wszystkich zainteresowanych zapraszam do zgłębienia tematu. PUDZILLA: Miałem na myśli jakiś koncert, festiwal, event, galę, którą przeżyłeś osobiście i to był taki braingrinder, że wspominki powodują ciarki na potylicy. Może masz z tym jakąś historię, którą chciałbyś opowiedzieć? hardy: Przez mój aktualny tryb pracy i życia, nie mam czasu niestety na uczęszczanie na jakiekolwiek imprezy masowe, tym bardziej, nie mogę jeździć na koncerty z powodów stricte medycznych, gdyż widnieje nade mną duże ryzyko, że stracę słuch z powodu wysokiej ilości decybeli na małym obszarze. Tak to raczej, dotychczasowe koncerty, na których byłem, raczej odbyły się bez jakichkolwiek nieudogodnień ^^. PUDZILLA: Zdrowia w tym wszystkim życzę od miłującego PUDZILLI. Ja to się pochwalę ostatnią WrestleManią 40stą, oglądałem z przyjacielem na żywo, to było ośmiogodzinne, podzielone na dwa dni wydarzenie, przy którym płakałem przy kilku walkach - wiadomo, wrestling = emocje, a ja jestem wrestlingowym freakiem! Czyli na ogół jesteś nie tylko skromny, ale też bez parcia na adrenalinę i dopaminę. Przedostatnie pytanie, trochę na czasie, trochę sportowo, ale znów nie obejdzie się bez kontrowersji. Jak oceniasz ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu? hardy: Dziękuje za życzenia, oby faktycznie się polepszyło, przynajmniej na to liczę! Zarazem cieszę się, że masz przyjaciela, z którym dzielisz wspólną pasję, w dzisiejszych czasach trudno o coś takiego, także tym bardziej winszuje! Co do Igrzysk Olimpijskich, jak one przebiegają, jak one wyglądają, to jest jedna wielka wtopa i tym bardziej, nie mam siły tego komentować, bo wszystko to, co tam się odbywa, odbiega od jakichkolwiek norm i standardów (przykładowo trójboiści mieli niestety bardzo przykre doświadczenia z Sekwaną), co aż boli. Ceremonia z kolei bardzo widowiskowa, tyle z plusów. PUDZILLA: Nie, nie nie, to nie wspólna pasja, po prostu lubimy spędzać razem czas, a i karmi się amigo moją ekscytacją (hulk_hogan.jpg), co mnie również szczerze cieszy. Wspólna zgoda, dzisiaj przyjaźń, nie integracja. Przypomniałeś mi ten syf zwany Sekwaną, po którym nie jadłem nic cały dzień, jak to obejrzałem. Widowiskowa, w pełni wyreżyserowana ceremonia, owszem, ale których plusów było więcej, czy dodatnich czy ujemnych, to już zostawiam ocenie każdego z Was. Między nami, to się do nadaje do Lotu nad Kukułczym Gniazdem, a nie na igrzyska sportowe. Dobrnęliśmy już prawie do końca, więc na rozluźnienie zapytam oczywiście o alkohol ;d Jeżeli miałbyś polecić najlepsze piwo do meczu, przy chipsach i pieczonych kurczakach, jakieś wino do krwistego steka i whiskey do cygara, co byś zaproponował? hardy: Bezapelacyjnie się zgadzam, te Igrzyska są najgorzej zorganizowanym wydarzeniem sportowym tej dekady, w mojej skromnej opinii. Co do pytania, to jakimś wykwalifikowanym sommelierem nie jestem, tym bardziej, każdy zna swoje podniebienie i swoje upodobania, moje personalne są takie, że do krwistego steku zawsze Chianti, tak jak dr. Hannibal Lecter uczył, natomiast whiskey to jakiś single malt, aby nie dodawać dodatkowych doznań smakowych do cygara. Jeśli mowa o piwie, to czym chata bogata, ja personalnie jestem obecnie dumnym posiadaczem sporej ilości czeskiego Branika, który jest świetny i mógłbym go szczerze polecić! Niemniej, niech każdy pije to, co lubi najbardziej, tutaj złych decyzji podjąć raczej nie można ^^. PUDZILLA: Ja jestem tylko piwoszem i już na mnie zrobiłeś wrażenie ;d. To jeszcze o sznapsa zapytam, bo wiem, że lubisz i kończymy ten burdelik. hardy: Personalnie jestem bardziej osobą, która gustuje w whiskey, niż w Schnappsie ^^. Ostatnim Schnappsem, który piłem był Beetroot Schnapps, który okazał się całkiem dobry i szczerze mogę polecić ^^ PUDZILLA: Spróbuję przy najbliższej okazji . Odemnie to tyle, serdecznie Ci dziękuję Marcin, że znalazłeś dla mnie i dla społeczności 1s2k czas. Podsumowując, jesteś ciekawą personą, opanowaną, stoicki texas ranger forum, bije od Ciebie logika i rozum i masz zdrowy światopogląd. Ja jestem PUDZILLA, druga połówka redakcji (zachęcam do pisania podań), a to był pierwszy wywiad spod mojego pióra. hardy: Ja również dziękuje za poświęcony czas i chęci na zrobienie wywiadu ze mną. Fenomenalnie spędziłem z Tobą czas, miło mi się z Tobą rozmawiało, a zarazem niezmiernie się cieszę, że masz takie o mnie zdanie, mam nadzieję, że na przestrzeni najbliższego czasu się to nie zmieni ^^. Dziękuje raz jeszcze i życzę wszystkim czytającym miłej lektury! POSŁOWIE: wywiad przygotowywaliśmy od 23:30, zaczęliśmy o 00:13, a skończyliśmy o 02:36, planowo będąc przygotowanym jedynie na godzinę. Wywiady będą w formie eleganckich rozmów, wachlarz pytań został tu zaprezentowany i będę się starać brać po jednym pytaniu z różnych dziedzin życia. Chcesz ze mną wywiad, podoba Ci się taka formuła, masz coś ciekawego do powiedzenia? Po prostu przyjdź, napisz mi o tym, a obiecuję, że wykręcimy coś rewelacyjnego! czytał dla Państwa, Piotr Fronczewski.
-
Cześć! Tym razem 5 tricków na Overpass. LINK DO FILMU 1. 0:09 - 0:29 -> Mołotow na bank (przydatny do odbijania bombsite) 2. 0:31 - 0:48 -> Skan na bank 3. 0:50 - 1:24 -> Save - (schowanie się na ławce przy balonach) 4. 1:25 - 1:46 -> Smoke na długą (przydatny do odbijania bombsite) 5. 1:47 -> 2:18 -> Boost na kratkę w banku Zapraszam do obejrzenia!
-
Cześć! Przychodzę tutaj z szybką propozycją, polegałaby ona na dodaniu głosowania na początku mapy, które dałoby możliwość decydowania o długość rozgrywki na danej mapie. Spora część graczy nie kojarzy mapy bezpośrednio po nazwie lub nie zawsze przepada za wybraną mapą, takie głosowanie umożliwiłoby spędzenie mniej lub więcej czasu na danej mapie, w zależności od zainteresowania graczy. Głosowanie wyglądałoby w ten sposób: 1.Czas rozgrywki 10min 2.Czas rozgrywki 15min 3.Czas rozgrywki 20min 4.Czas rozgrywki 25min
- 3 odpowiedzi
-
- unowocześnienie
- innowacja
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witajcie, jeśli macie ciekawe mapy, których nie ma u nas na serwerach a chętnie byście je widzieli to podawajcie linki poniżej. Mapy pod serwery FFA/FUN/COD MOD i inne bardzo mile widziane.
-
Twój nick: Webcio^^ Nick gracza/admina na którego składasz skargę: Xarte Opis sytuacji: Typ lata na skryptach/wh i innych gównach, ale pewnie gosciu sobie znalazl kolegów wsrod administracji serwera h@ i innych z tego forum i teraz nie mozna go zbanować ani o nic oskarzyc bo nawmawiał wam bajeczki ze gra 15 lat w tą gre, nie wiedzialem ze jak sie gra dlugo w gre to juz przez sciany mozna zabijac wszystkich i miec sluchawki za 17000 zł ze slychac przez całą mape Ludzie sie skarżą narzekaja wszyscy mowia ze ma czity, ale czy ktos sie przeciwstawi? Nie, dlaczego? Bo tutaj forum jest wszyscy za nim "koledzy od podstawowki" pewnie sie znalezli, dlatego grasz na tym serwerze a nie nainnym zgadłem? Ogladnijcie sobie demko o 15 na inferno jak grał miał jakies 60:0 staty lekko licząc, ale co ja tam wiem hah IP/ID gracza: - Data i czas zdarzenia: 15 inferno Dowód (ss/demko): hltv Jestem również ciekawy czy wszystkim zabierzecie adminy którzy sie mu sprzeciwia, ale po co sluchac wszystkich skoro mozna sluchac 1 osoby ktora ma po 80;0 na kazdej mapie //Conte Nazywaj tematy zgodnie z ich treścią!
-
Witam Gram od Dłużego czasu konto na forum stworzylem dopiero teraz Więc krótko zwięźle i na temat. Wpadł mi pomysł do głowy czy nie myśleliście dodać np: cos jak odznaki z bf2 czy choćby dodac atrybut do danej Rangi
-
Na tym serverze są bardzo fajne klasy a przede wszystkim Klasa:Komandos bardzo przyjemnie mi się nią gra
-
1. Dodanie Zabawy : - Zbijak ( Wcześniej bardzo często był wybierany i jest go strasznie brak ) śnieżki nie pomagają ;d - świat Magi lub Lany poniedziałek 2 . Dodanie Mapy Mam tutaj 2 mapy które są naprawdę Super i fajnie by było jak by zostały dodane ;d jb_skynet - http://gamebanana.com/maps/180834 Jail_Saw http://gamebanana.com/maps/155523 3. Do życzeń dodanie - Wybierz własne życzenie ( TT piszę co chcę dostać ) CT musi sie zgodzić chyba że jest to niezgodne z zasadami 4. Dodanie Do RULETKI - Możliwość Wylosowania Digla który nie może zranić CT ale więźnia Tak --- To by było nawet spoko ponieważ : Powiedzmy więzień się buntuje a osoba z TT chce pomóc ct bez użycia boksa lub Po prostu zabić/zranić osobe której Nie lubi ;d To też ułatwi mu wygranie życzenia .. Spoczko Loczko to by było ;d 5. UWAGA CIEKAWE - Dodanie dla CT liny Spidermena ... Chyba wszyscy wiedza na czym to polega .. By to miał Vip/Svip co było przyciagneło innych graczy do kupywania tego ( I Pomogło CT ) Bo 1 vip CT na kilka vip TT to i tak mało Szans Okej Co wy na to?
-
[AMXBans] =============================================== [AMXBans] You have been banned from this Server! [AMXBans] You can complain about your ban 1shot2kill.pl 1shot2kill.pl [AMXBans] Reason: 'Obrazasz / Insulting' [AMXBans] Duration: '1 week' [AMXBans] Your SteamID: 'STEAM_2:0:1199248464' [AMXBans] Your IP: '176.109.160.241' [AMXBans] ======================================= Jestem ciekawy za co ten ban jak gralem na assault normalnie bez wyzwisk i na c4 tak samo i nagle ban wyjasnij mi tego bana ten co mi dal Bana ! i 1 week ciekawe na ile to mi dales !!
-
Ostatnio przeglądający 0 użytkowników
- Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.