Heja. Ogólnie to miał być wierszyk na walentynkową edycję Poety, ale ta się nie odbędzie, a że miałem już coś napisane, to pomyślałem, że "co ma się kurzyć".
Jednocześnie jest to wypełnienie tego takiego wyzwania, które @ Majlo mi wyznaczył w ostatniej edycji Banuj / Awansuj / Degraduj.
Dla, z powodu, ku i (pewnie) wbrew Majlo
Z natury kartofel, uroczy o tyle,
zgubił pantofel - w brzuchu motyle.
Kopciuszek to trochę, północ już wschodzi,
gorycz porażki - ten Pan nie słodzi.
Słodkości już swojej ma co nie miara,
ślisko na dworze, na forum - "niezdara!".
Chwiejną konstrukcję niestety posiada,
serduszko mięciuchne - nie na nie upada.
Marmo- z degrengo-* od razu pomylił,
wstydu się najadł, śniadanie odchylił.
Upadków obyczaj - takie to święto,
odwetu poszuka, nie pachnie już miętą.
Pistolet przy skroni, a serce na dłoni,
"Kupidyn zajęty - nikt cię nie obroni".
To serduszko wyrwane komuś innemu,
blokadę nałożył - wbrew Walentemu.
Wino otwiera, winę dobiera,
wymyślił powody - zgrywa pozera.
Wywody się zdają na nic akurat,
tam wina nie było - to denaturat.
Wbrew sobie postąpił - misia naturze,
oddaje się na wskroś romansów lekturze.
Święto to przecież chorych psychicznie,
bardzo Cię lubię (obrażać lirycznie).
COD stara śpiewka - pieśń to miłości,
często zachwyty, a czasem mdłości.
Klas trochę więcej, relacji, balansu,
więcej kontaktu, a mniej dystansu**.
@ KUTAFON na serwie - nie tym co trzeba,
oszustom z rozgrywki radochę zabiera.
Zakochał się chyba w tym kurzu i piasku,
sam w łóżku zostanie nazajutrz o brzasku***.
*marmoladę z degrengoladą
**Jest taki perk na COD: Dystansowe Naboje i on dostał nerfa ostatnio
***Kultura one-night standu