Siemanko, dzisiaj z palca postaram się napisać krótki artykuł na podstawie jednego filmu. Będzie o piłkarzu przymierzanym niegdyś do zastąpienia Cristiano Ronaldo w Realu Madryt, a mowa o nikim innym jak o Gareth'cie Bale'u.
Gareth Bale - czy on w ogóle interesuje się piłką? Skąd takie kontrowersyjne pytanie w tytule tego artykułu? A no jeżeli ktoś interesuje się w choć małym stopniu Realem Madryt może zauważyć specyficzne podejście tego piłkarza do swojego zawodu. Postaram się to wypunktować, a na końcu wyciągnąć jakiś wniosek z tych wypocin, a więc do dzieła
Walijczyk nie potrafi mówić po hiszpańsku. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że spędził tam już 6 lat i nie, to nie są żarty. Piłkarz ten mimo tak długiego pobytu w Madrycie dalej nie potrafi chociaż w stopniu minimalnym wypowiadać się po hiszpańsku. Takie podejście jest karygodne i może świadczyć tylko, jak bardzo (nie)zależy mu na tym, aby chociażby dobrze wypadać w wywiadach, mieć lepszy kontakt z fanami na social mediach ale też z piłkarzami z drużyny czy pracownikami klubu, i wiele wiele innych. Umówmy się, język jest ważny, mija szmat czasu a Pan piłkarz nie potrafi nawet zdania po hiszpańsku sklecić - dla mnie osobiście dramat.
Jego główną pasją jest golf. Ostatnio w wywiadach dawał znać o tym, że nie czuje już zamiłowania do piłki nożnej poprzez hejt spadający na jego osobę, a jego główną pasją jest golf. Stąd też pobyt w stolicy Hiszpanii jak najbardziej mu odpowiada, gdyż jest tam po prostu sporo pól golfowych. Nie kryje się z tym, że woli popchać kulkę kijem, aniżeli pokopać ją nogą, gdyż robi to w tym momencie głównie dla funu, nie czuje żadnej presji, stąd też może właśnie przyjemniejsza jest dla niego pasja aniżeli aktualnie wykonywany zawód, co by nie mówić.
Ambasador brytyjskiej piłki nożnej nawet nie wie, kto jest premierem. I to jest niestety fakt. Garetha kompletnie nie interesuje to, co dzieje się np. w polityce, mimo iż jest w tym momencie ikoną dla brytyjskiego sportu. Kiedy wchodził Brexit z jego wypowiedzi w wywiadach można było wyczytać, że dla niego ważne jest, jak to wpłynie na jego zarobki, a o tym kto jest premierem Wielkiej Brytanii nie ma zielonego pojęcia.
Nie integruje się z resztą piłkarzy, złe relacje z trenerem. Blokadą między innymi jest pewnie też język, jednak sam piłkarz i jego koledzy z drużyny potwierdzają fakt, że ten kompletnie nie interesuje się resztą piłkarzy, co potwierdza że nie zależy mu na ogólnym dobrze zespołu. Ponadto nie dogaduje się on też z trenerem, który w letnim oknie transferowym jasno dawał do zrozumienia, że nie widzi walijczyka w swojej drużynie.
Nie zmieni klubu ze względu na wiek, kontuzjogenność oraz zarobki. Niestety dla klubu Bale to wciąż jeden z najlepiej zarabiających piłkarzy na świecie, niestety gdyż utrudnia to sprzedaż piłkarza. Pieniądze są dla niego bardzo ważne, a mało który klub jest w stanie zaoferować mu taką wypłatę, jaką daje mu Real. Do tego problemem jest kontuzjogenność piłkarza, któremu często zdarzają się urazy przede wszystkim w lewej łydce, a jakby tego było mało jest on po prostu już dość stary - 30 lat. Ktoś powie że to może nie jest wiele, ale nie każdy piłkarz to Ronaldo czy Lewandowski, i po trzydziestce u większości poziom piłkarski po prostu spada.
Co sądzicie o podejściu tego grajka? Zapraszam do dyskuzji
Źródło:
https://www.youtube.com/watch?v=kK-yOvmwD8U