Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, Akuma napisał:

zbyt krótkie, czekam na dłuższy epizod.

 

Na razie testuje czy iść dalej w tym kierunku. Wiem, że to jeszcze nie jest poziom, którego oczekuję sama od siebie, ale dlatego właśnie trzeba trochę nad tym popracować :)

 

6 godzin temu, DyLu napisał:

Skończ ćpać <33

 

Ćpam tylko życie :zjaranyzbychu:

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/19401-1-szkola-zycia/#findComment-152702
Udostępnij na innych stronach

Gość don Erwin ҳ̸Ҳ̸ҳ
15 godzin temu, Aleksandra napisał:

Był zimny styczniowy dzień. Julia musiała wstać wcześnie, aby zdążyć na szkolny autobus. Szybko zjadła śniadanie, ubrała się ciepło i wyszła z domu. Lekcje to jak zwykle udręką. Gdyby mogła chętnie uciekłaby nawet oknem. Za przerwami też nie przepadała. Nie miała zbyt wielu kolegów ani koleżanek, z którymi mogłaby porozmawiać. Być może przez to, że była typem samotniczki w klasie uznano ją za obiekt do drwin i głupich żartów. Nienawidziła swoich prześladowców. Na nic zdały się również próby wychowawczyni, która przestrzegła klasę przed takim zachowaniem. To tylko pogorszyło sprawę. Julka coraz bardziej zamykała się w sobie. Często płakała i nie potrafiła zrozumieć dlaczego wszyscy ją tak atakują. Pewnego dnia pani pedagog wezwała ją do siebie. Podobno obserwowała Julkę od dłuższego czasu i bardzo niepokoi się patrząc na jej zachowanie. Rozmowa, a właściwie monolog trwał prawie godzinę. Cel był tylko jeden - zaproponować rozmowy z psychologiem. Julka była wściekła. Nie rozumiała dlaczego ona, miałaby iść na takie spotkanie, a nie jej prześladowcy. Wyszła z gabinetu i udała się na autobus. Cieszyła się, że wreszcie może wrócić do domu. Mieszkała tylko z mamą. Ojciec zostawił je, gdy miała zaledwie 3 latka. Nie chciała nawet znać człowieka, który tak się zachował. Może, gdyby chociaż chciał utrzymać jakikolwiek kontakt byłoby inaczej. Pomimo ciężkiego losu Julia nie poddawała się. Pomagała jak mogła w sklepie, który prowadziła jej mama. Jednak z tyłu głowy cały czas myślała o tym, co dzieje się w szkole. Nie miała odwagi powiedzieć swojej mamie o drwinach i propozycji rozmowy z psychologiem. Uważała, że poradzi sobie sama ze swoimi problemami i nie potrzebuje niczyjej pomocy. Tymczasem ataki na jej osobę wzrastały z coraz większą siłą. Już nie tylko w szkole, ale nawet na portalu społecznościowym. Julia nie miała już życia. Nie chciała chodzić do szkoły, a jak już była to uciekała z zajęć.

Kilka dni później, gdy poszła na ostatnie w tym tygodniu zajęcia, zobaczyła, że ktoś porozwieszał jej przerobione zdjęcia na korytarzu na tablicy. Miała już tego dość. Pozrywała wszystkie kartki i z płaczem uciekła do łazienki. Otworzyła okno, spojrzała w dół i wzięła głęboki oddech. Było to 3 piętro. Puściła ręce i zbliżała się do krawędzi. Jeden krok dzielił ją od śmierci. Zamknęła oczy i już chciała skoczyć, ale w tym momencie poczuła na swoim ciele, że ktoś ją obejmuje i wciąga do środka. Była to Klaudia, koleżanka z klasy.

-Julka co ty odwalasz!? - krzyknęła przestraszona Klaudia

Ale Julia nie była w stanie nic powiedzieć. Po prostu ją przytuliła i zaczęła płakać.

 

 

Ciąg dalszy być może nastąpi. 

Postarałaś się, jak na lenia jest dobrze! :) Trzymaj tego plusa :D 

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/19401-1-szkola-zycia/#findComment-152764
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Aleksandra napisał:

Na razie testuje czy iść dalej w tym kierunku. Wiem, że to jeszcze nie jest poziom, którego oczekuję sama od siebie, ale dlatego właśnie trzeba trochę nad tym popracować :)

Na pewno warto spróbować. Co do pracy - podchodzi trochę tak jak mówili poprzednicy, pod szkołę i ukrytą prawdę, ale taki był chyba zamiar. Stylistycznie super, troszkę za krótkie. Czekam na kontynuację, plusik.

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/19401-1-szkola-zycia/#findComment-152769
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
  •  Kaxoli zmienił(a) tytuł na [#1] Szkoła życia
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...