Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Może i pierwsza, ale za to ruda - Pandka

Zaleca się czytanie na szerokim ekranie.

 

Wprowadzenie

Zrządzenie losu i de facto miliony usatysfakcjonowanych układów nagrody na całym świecie stoją za sławą i rozgłosem, z jakimi żyje obecnie panda wielka. Jest to zwierzę ikoniczne, urocze w swojej nieporadności i, choć wyjątkowo dobrze przystosowane do swojego środowiska, swoim wyglądem i zachowaniem zdające się negować jakąkolwiek logikę i szorstkie prawa doboru naturalnego. Wiedzieliście, że ma daleką kuzynkę, której zawdzięcza swoją nazwę? Ten artykuł jest po to, żebyście się o tym dowiedzieli.

 

Pandka ogólnie

Pandka ruda to drapieżny ssak, którego naturalnym środowiskiem są górzyste, położone na wysokości do 4 800 metrów n.p.m., bogate w lasy bambusowe obszary Azji. Jej zasięg występowania obejmuje głównie wschodnie Himalaje oraz południowo-zachodnie rejony Chin. Według najnowszych badań wyróżnia się dwa gatunki pandki rudej - himalajską (Ailurus fulgens) i chińską (Ailurus styani), które różnią się regionem występowania oraz szczegółami w umaszczeniu, np. pręgowanym ogonem. Obie jako jedyne należą do rodziny pandkowatych, a jeden z członów swoich łacińskich nazw - Ailurus - zawdzięczają francuskiemu zoologowi, Frédéricowi Cuvierowi, który jako pierwszy poprawnie opisał pandkę rudą w 1825 roku. Słowo Ailurus oznacza kota, a sam badacz określił widziane przez siebie zwierzę jako "najpiękniejsze, jakie kiedykolwiek widział". W ten sposób otrzymaliśmy nazwę Ailurus fulgens - "lśniący kot", która określa gatunek himalajski. Inny, chiński, został opisany dzięki Frederickowi Williamowi Styanowi, angielskiemu sprzedawcy herbaty i kolekcjonerowi, który wówczas przebywał w Azji. W tym przypadku łacińska nazwa Ailurus styani - "kot Styana" - pochodzi od nazwiska samego odkrywcy. Początkowo obie pandki były zaliczane do szopowatych, a następnie do niedźwiedziowatych (jak obecnie panda wielka), ale współczesna nauka twierdzi, że stanowią odrębną rodzinę, która wchodzi w skład łasicokształtnych - obok łasicowatych, szopowatych i skunksowatych. Podobnie jak one, dobrze aklimatyzują się w warunkach ogrodów zoologicznych, sprawiają wrażenie łagodnych wobec ludzi oraz budzą powszechną sympatię. Pod opieką człowieka żyją średnio 15 lat, natomiast w dziczy rzadko dożywają 12 lat.

 

panda-2-1351x900.jpg.acf0a575e3b6b40e9c8f4aab8c785a68.jpg obszar2.gif.c4fae593c96253dc83510418355484cc.gif pandka1.png.681eeb02615ae41397cf1053d0b6fe5d.png

Pandka ruda himalajska, Ailurus fulgens, źródło                                                              Obszar występowania, źródło                                                                             Pandka ruda chińska, Ailurus styani, źródło

  

Etymologicznie pierwsza i de facto "prawdziwa"

Co zadziwiające, pandka ruda była pierwszym stworzeniem, które określono mianem pandy. Odkryto ją na terenach Nepalu, a w tamtejszym języku mówiono o niej nigalya ponya, czyli "zjadacz bambusa". To właśnie najprawdopodobniej od tej frazy wzięło się słowo panda, które przez następne 44 lata było zarezerwowane wyłącznie dla niej - do czasu odkrycia pandy wielkiej. Tę drugą, pomimo swoich gabarytów, początkowo zaklasyfikowano do szopowatych. Na podstawie powierzchownych podobieństw obu ssaków uznano wówczas, że muszą być ze sobą blisko spokrewnione, a więc obie muszą być pandami. Chodziło wtedy przede wszystkim o ich podobny obszar występowania, bogatą w bambus dietę oraz podobieństwo w budowie tzw. fałszywych kciuków. To zjawisko jest znane szerzej pod nazwą konwergencji ewolucyjnej, czyli sytuacji, w której zwierzęta blisko ze sobą niespokrewnione wykształcają podobne cechy, bo muszą sobie radzić z jednakowymi wyzwaniami w swoich naturalnych środowiskach. Świat nauki dziś już wie, że panda wielka należy do niedźwiedziowatych, a jej genetyczna relacja z pandką rudą to co najwyżej dalekie kuzynostwo. Wtedy jeszcze o tym nie wiedziano, a to przyczyniło się do powstania nazw, które obowiązują do dziś: panda wielka oraz panda mniejsza - bo tak też bywa nazywana pandka ruda.

 

adorable-1851650_1920.jpg.e8ccf711a5f5481188ab0e768c5c4dea.jpg wxjebtkolis61.jpg.eac37880bf263bd1b0dad30b3b2edf62.jpg noshame.png.544c7539ea8e8974be04147a4cafd785.png

                                        Pandka ruda pokazuje Ci jęzor i nie możesz nic z tym zrobić, brak źródła               Obie pandy są zaintrygowane swoim widokiem, źródło            Panda wielka rozczarowana Twoim zdziwieniem (wiem, bo pytałem), źródło                              

 

Wysoce zaadaptowana maskotka

Mniejsza - bo w relacji do pandy wielkiej. Wyglądem przypomina nieco szopa, ale wyróżnia się bardziej podłużną sylwetką oraz okazalszym, krzaczastym ogonem, którego główną funkcją jest pomoc w utrzymaniu równowagi (jak u kotów domowych) oraz zapewnianie ciepła w mroźne pory roku - okrywają się nim podczas snu. Dorosłe osobniki mają średnio 55 centymetrów długości, a ich ogon może mierzyć nawet 60 centymetrów (!). Grzbiet i boki pokrywa rdzawoczerwone, pomagające w kamuflażu, miękkie futerko, które w okolicach podbrzusza i dolnych partii ciała przyjmuje czarne ubarwienie. Futro jest gęste, służy do ochrony przed zimnem na terenach zaśnieżonych i pokrywa całą powierzchnię ich ciała - włącznie z kończynami. Te są stosunkowo szeroko rozstawione, a każda z czterech łap ma pięć palców uzbrojonych w częściowo chowane, długie i ostre pazury, pomagające we wspinaczce, pozyskiwaniu pożywienia i obronie własnej. Dodatkowo mają coś, co nazywa się "fałszywym kciukiem". Nie jest to palec jako taki, ale wydłużona kość nadgarstkowa, która służy im jako pomoc we wspinaczce i chwytaniu bambusa. Spody łap także są owłosione, chroniąc przed zimnem i zapewniając większą przyczepność na śniegu oraz mokrych gałęziach.

 

Całość kompletuje kociokształtna głowa o zazwyczaj - częściowo lub całkowicie - jasnym umaszczeniu. Zdobi ją pyszczek, wokół którego widnieją charakterystyczne, chroniące przed słońcem, rudawe smugi łzowe, łączące jej piwne oczy z podbródkiem. Te smugi prawdopodobnie przydają się najbardziej podczas zimy, chroniąc oczy przed odbijającymi się od śniegu promieniami słońca. Do tego ma mały, czarny nosek oraz mnóstwo wibrysów - jak u kotów właśnie, a to podobieństwo jest dodatkowo wzmacniane poprzez obecność odstających, szpiczastych uszu. Patrząc na nią, trudno oprzeć się wrażeniu, że cała pandka wygląda bardziej jak pluszowa maskotka niż rzeczywiste, dzikie stworzenie, które na co dzień musi walczyć o przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku. Ona też niezbyt stara się pozbyć tego wrażenia, bo m.in. dba o higienę w sposób analogiczny do kotów - pocierając twarz łapkami.

 

chinese-ezgif.com-resize.gif.be4f1d3195362e26f4dd3fbab4b9785f.gif clean.gif.19ac52cea5fb2a8d02613325a602ad0f.gif pandasthumb.jpg.b6892a481d665878d9a229b512dd782e.jpg

                      Chodzenie po gałęziach, źródło                                        Codzienna sesja dbania o higienę, źródło                         Anatomia tzw. fałszywego kciuka, źródło       

 

Pandki w swoim środowisku - wymuszona samotność

Zamieszkują iglaste i liściaste lasy, obfitujące w gęste bambusowe podszycie i roślinność, w której mogą się schować przed drapieżnikami. Wyjątkowo cenią sobie dostęp do wody, a najbezpieczniej czują się w okolicach pełnych kryjówek i zakamarków. W tamtejszych lasach rośnie mnóstwo czerwonawych mchów i porostów, więc pandki dzięki swojemu umaszczeniu potrafią z łatwością się wtapiać w takie otoczenie. Ich naturalnymi wrogami są pantery śnieżne oraz kuny, więc to ważne, by sprzyjały im okoliczności i nie polegały jedynie na własnych warunkach fizycznych. Na drzewach są bezpieczne o tyle, że czarno umaszczone podbrzusze utrudnia dostrzeżenie ich z dołu - to także adaptacja. Większość życia spędzają na gałęziach, gdzie śpią, odpoczywają i poszukują pożywienia. To ostatnie robią głównie o świcie i zmierzchu, choć kochają się opalać w promieniach zimowego słońca. Ich dieta jest wyjątkowo niskokaloryczna, więc muszą oszczędzać energię, a nie ma na to lepszego sposobu niż mądre zarządzanie swoim wysiłkiem - poświęcają ponad połowę doby na sen. 

 

Są zwinne i lekkie (ważą ok. 4,5 kilograma), doskonale się wspinają, a całe ich ciało jest odpowiednio przystosowane do sprawnego przemieszczania się po drzewach. Ich specyficzna konstrukcja i elastyczność stawów w kończynach pozwalają im na obrót łap nawet o 180 stopni. To sprawia, że mogą w kontrolowany sposób "wspinać" się głową w dół po drzewach. Zazwyczaj poruszają się po nich w samotności i nie lubią obecności innych osobników ze swojego gatunku na zajętym przez siebie terytorium. Oznaczają swój teren za pomocą odchodów, zapachu moczu oraz substancji ze specjalnych gruczołów umieszczonych u nasady ogona, aby dać sygnał o zajętej przestrzeni. Warto zaznaczyć, że pandki żyją samotnie głównie ze względu na ograniczone pożywienie, a nie przez niechęć do interakcji - wręcz przeciwnie, kochają się bawić z rówieśnikami i, żyjąc w ogrodach zoologicznych, dają temu wyraz. W dziczy jednak, jeżeli inny osobnik nie zrozumie danego sygnału, potrafią agresywnie syczeć i chronić swoje terytorium, a podczas starć (i zabawy) stają na swoich tylnych łapach, aby wydawać się większe i przestraszyć oponenta. Innych lokatorów akceptują głównie podczas okresu godowego, w którym za sprawą swojego oczywistego biologicznego imperatywu są zmuszone przymknąć na nich oko. Jedna pandka zajmuje zazwyczaj 2,5 kilometra kwadratowego, więc można również powiedzieć, że nie lubią ograniczonych przestrzeni i są pozytywnie nastawione do eksploracji.

 

head_first-ezgif.com-optimize.gif.07b9137e6752d6b012c807ad994a2745.gif oznaczanie_terenu-ezgif.com-optimize.gif.0fcf548c094648d1409641227b21c3da.gif stand-ezgif.com-optimize.gif.d8394302ce9fab0d3fa1d043e5cc2ddf.gif

           Potrafią się wspinać głową w dół, źródło                                                                            Znakowanie terenu, źródło                                                                                                Zabawa w zoo, źródło                       

 

Odrzucona tradycja

Pandki rude są wszystkożerne, ale objadają się głównie młodymi pędami bambusa, które stanowią aż 90% ich diety. Okazjonalnie potrafią skorzystać z niepilnowanych gniazd i pożywić się jajami ptaków, a czasem i samymi ptakami czy innymi drobnymi kręgowcami. Cenią sobie jednak roślinność i kiedy nie mają dostępu do pędów, spędzają czas głównie na szukaniu jagód oraz nasion niektórych roślin, np. żołędzi. Taka dieta, choć zawiera pewne ilości białka oraz błonnika, jest niezwykle niskokaloryczna, a więc muszą polegać na objętości - zjadają nawet kilka kilogramów pożywienia każdego dnia. Preferencja dotycząca roślinności nie jest przypadkowa i wynika bezpośrednio z ich pomysłu na przetrwanie. Priorytetem jest dla nich bezpieczeństwo, a skoro właśnie poruszanie się po drzewach potrafi im je zapewnić, to rozglądają się za pożywieniem w ramach takiego stylu życia.

 

Piszę o tym, ponieważ pandka ruda jest oficjalnie klasyfikowana jako drapieżnik i pod względem anatomii jest mięsożercą. Wynika to z faktu, że jej przodkowie byli głównie mięsożercami. Widocznie w którymś momencie ewolucji ten gatunek "stwierdził", że poleganie na roślinności jest o wiele wygodniejszym i skuteczniejszym pomysłem na przetrwanie. Można powiedzieć, że obecnie są trochę "w rozkroku", bo o ile behawioralnie zachowują się jak roślinożercy, to ich anatomia nie odzwierciedla tego. Ich szczęka jest stosunkowo masywna, a uzębienie - o ile już prawie w całości zaadaptowane do diety roślinnej - nadal nosi znamiona mięsożerności. Zachowały się kły, a te ich przodkom służyły do chwytania i rozrywania zdobyczy. Dodatkowo mięso - w odróżnieniu od roślinności - nie potrzebuje mnóstwa czasu na strawienie i pozyskanie z niego wartości odżywczych, więc u mięsożerców przewód pokarmowy jest stosunkowo krótki. Typowi roślinożercy - przykładowo koala, która ma długie jelito ślepe - są do tego przystosowani, więc wszystko, co zjadają, jest przerabiane na energię znacznie wydajniej. U pandki rudej jest inaczej. Pokarm przechodzi przez jej krótki układ pokarmowy w tempie, jakby był mięsem, a to sprawia, że tylko część składników odżywczych zostaje zaabsorbowana - oficjalne szacunki mówią o 25%. Zatem nie dość, że bambus jest niskokaloryczny, to jeszcze samo zwierzę pozyskuje jedynie jedną czwartą tej energii. Pandka, aby wypełnić swoje zapotrzebowanie kaloryczne, musi dziennie spożywać do 5 kilogramów bambusa, a na to składać się może nawet 20 000 liści.

 

eats-ezgif.com-optimize.gif.2267a1dc5fc998fc3cb382696fa96e6a.gif sleep-ezgif.com-optimize.gif.bc79b1ab84d8ec46a8d6d6cda579048e.gif maxresdefault.jpg.fdb28593b02d179f24f389c12a33ce7a.jpg

  Zajadanie się pędami bambusa, źródło                                                                    Procedura oszczędzania energii, źródło                                                                              Uzębienie, źródło        

 

Nieznane przyczyny, możliwe opóźnienia

Ich okres godowy przypada na zimę i wczesną wiosnę, a to ma swoje znaczenie. Pandka ruda pod względem rozmnażania wyróżnia się niezwykle krótkim oknem płodności - dosłownie 2-3 dni w roku, a więc ten gatunek ma dosyć ograniczone zdolności reprodukcyjne. Znakowanie terenu, o którym wspomniałem wyżej, nie służy jedynie do odstraszania innych osobników - jest też sposobem na sygnalizację swojej obecności potencjalnemu partnerowi. Oprócz tego wydają też z siebie popiskiwania, których używają do komunikacji i odnajdywania się w głuszy.

 

 

Odgłosy pandki rudej, źródło

 

Obecnie nie wiadomo, czy samice pandek mają jakieś konkretne kryterium, którym się kierują, wybierając partnera. Współczesny stan wiedzy zakłada, że jakieś znaczenie ma zapach substancji wydzielanych przez samca. Przypuszcza się także, że jakąś rolę może odgrywać krótkie okno płodności oraz gęstość występowania potencjalnych partnerów. Prawdopodobnie o wszystkim decyduje połączenie tych czynników, a sytuacje, w których samica kopuluje z pierwszym spotkanym samcem, nie są wcale rzadkie.

 

Takie spotkania mogą skończyć się ciążą, a ta u pandek może trwać nawet 150 dni, ale - co ciekawe - to nie znaczy, że tyle trwa sam rozwój płodu. Te zwierzęta posiadają tzw. mechanizm opóźnionej implantacji, w ramach którego zarodek "czeka" z zagnieżdżeniem się w macicy. Decyduje o tym jej układ hormonalny reagujący na czynniki środowiskowe, np. sygnały określające porę roku. Jeżeli zarodek zagnieździłby się w momencie zapłodnienia, młode urodziłyby się znacznie wcześniej - problem polega na tym, że mogłoby to być za wcześnie. Zazwyczaj ciąże kończą się w okresie od maja do lipca, a jest to czas, w którym bambus puszcza swoje pędy - te wtedy są najmiększe i najłatwiejsze do strawienia. Widzimy więc, o co chodzi - ten mechanizm istnieje po to, aby miot urodził się w możliwie najlepszym momencie, czyli wtedy, kiedy szanse na przeżycie będą największe. Znaczenie mogą mieć również wymogi energetyczne, jakie stawia ciąża, a metabolizm u pandek jest dosyć powolny. 
 

Umierają młodo, bez spokojnej starości

Organizm w każdym momencie może dać samicy znać, że nadchodzi ta pora, a wcześniej trzeba się odpowiednio przygotować i zbudować gniazdo. To wymaga zebrania materiałów - patyków, gałązek, kory. Najczęściej mieści się w opuszczonych dziuplach, pustych kłodach, korzeniach drzew, a dodatkowo jest obkładane mchem i liśćmi, aby było możliwie miękkie. Zazwyczaj miot liczy od 1 do 3 młodych, a opieka nad nimi spoczywa na samicy. Samiec, kiedy już odbębni swoją wiadomą część, nie bierze udziału w wychowaniu.

 

net_gif.gif.93fd16ec86d61a8be84afd977edf1770.gif bond_clean_gif.gif.3b46b5ed3062b9d7ac3e4ff03d25f573.gif

Samica wchodzi do swojego gniazda, a potem czyści i pogłębia więź z młodym, źródło

 

Młode po urodzeniu są ślepe, cała powierzchnia ich ciała jest okryta szaro-czarnym futrem, a każde z nich waży ok. 100 gramów. Przez pierwsze 90 dni zostają w gnieździe, a następnie podążają za matką, z którą mogą zostać kilka miesięcy, czyli do następnego okresu godowego. Przez ten czas dorosną do pełnych rozmiarów, a ich umaszczenie zmieni się na charakterystyczną rdzawą czerwień. Sprawne oko zdążyło już zauważyć, że głowa - częściowo lub całkowicie - wyłamuje się z tego schematu, co zależy od gatunku. Oba gatunki są od siebie odizolowane geograficznie, a w takich sytuacjach pewne przypadkowe mutacje są normą. Jedna z hipotez mówi, że ze względu na prowadzony przez te zwierzęta zmierzchowo-nocny tryb życia, takie elementy w umaszczeniu pełnią funkcję "odblasku", który pomaga im rozpoznawać się nawzajem w ciemnościach. To wydaje się szczególnie pomocne właśnie podczas opieki nad młodymi, które, jeszcze niedoświadczone w poruszaniu się po gałęziach, mogą się łatwo zgubić. Jeżeli natomiast się nie zgubią, istnieje wielka szansa, że w ciągu następnych 18-24 miesięcy osiągną pełną dojrzałość i staną się samowystarczalne. Takim życiem mogą się nacieszyć zazwyczaj 10-12 lat, bo właśnie wtedy można u nich zaobserwować pierwsze oznaki starzenia. W tym czasie są już o wiele prostszym celem dla drapieżników i niestety wielu z nich nie udaje się przeżyć. W ogrodach zoologicznych te zwierzęta żyją znacznie dłużej, bo 14-17 lat, a to pozwoliło nam się dowiedzieć, że samice nie są już wtedy zdolne do reprodukcji - stają się bezpłodne.

 

dsc03271-2.jpg.b96b958c3441d2adf6f4119ec1375321.jpg kilkatyg.png.f46c46fc050b04181e9916bc21d957c6.png due.jpg.68db5f14e10dce8efe5c4d910c147136.jpg

Kilka chwil po wyjściu na świat, źródło                                                                10 dni po narodzinach, źródło                                                                              Troszkę starsze, źródło           

 

Ich liczba maleje

Obecnie pandka ruda jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem, a to wynika głównie z utraty siedlisk spowodowanej wycinką lasów i przekształcaniem terenów pod pola uprawne. Człowiek szkodzi im również poprzez kłusownictwo oraz przetrzymywanie tych zwierząt w niewoli. Istnieje popyt na ich futra, ale również na posiadanie tych zwierząt jako pupili, stąd w dziczy są regularnie wyłapywane i sprzedawane na czarnym rynku. Można powiedzieć, że działania człowieka również pośrednio wpływają na ich populacje, ponieważ ze względu na ich specyficzne strategie reprodukcyjne, w dziczy zaczyna brakować dostępnych do rozmnażania osobników. Szacuje się, że w naturze żyje ich obecnie mniej niż 10 000, a liczba ta wciąż maleje - od początku XXI w. odnotowano spadek ich populacji sięgający 50%. Pandki rude są chronione we wszystkich krajach, w których żyją, a dodatkowo istnieje mnóstwo programów ochronnych, którymi są objęte. Świadomość potrzeby ochrony tego gatunku próbują podnosić także liczne organizacje non-profit, npRed Panda Network czy World Wide Fund for Nature. Pandkę rudą w Polsce można spotkać w zoo m.in. w Chorzowie, Wrocławiu lub Gdańsku.

 

RPN_LogoSquare-Black.png.a94b06df51bc657d0de819193da6ae01.png  wwf_logo_large_rgb_72dpi_1.jpg.6462c9dac3fff960ee4f6a61350e655b.jpg

                       Logo Red Panda Network, źródło                             Logo WWF, źródło                             

 

Pan da ciekawostkę

(1) W trzecią sobotę września obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pandki Rudej. Został ustanowiony, aby podnosić świadomość na temat tego zagrożonego gatunku i potrzeby jego ochrony.

 

Projekt_bez_tytulu_1.png.085babbecc9193e787be8f568d783ceb.png day.png.457718cdfb9fe434434ff530b4300da9.png

Międzynarodowy Dzień Pandki Rudej jest corocznie obchodzony przez wiele ogrodów zoologicznych, źródło, źródło

 

(2) Animacja studia Pixar, dystrybuowana przez Disneya, o polskim tytule To nie wypanda opowiada o dziewczynie imieniem Mei, w której rodzinie istnieje pewna dziedziczna klątwa.

Ta polega na tym, że kobiety pod wpływem silnych emocji zmieniają się w wielkie pandki rude. To metafora dojrzewania i radzenia sobie z silnymi emocjami, które towarzyszą temu okresowi.

 

(3) W języku angielskim pandka ruda bywa określana słowem "firefox", co można przetłumaczyć jako "ognisty lis". Właśnie tym przydomkiem inspirowali się twórcy przeglądarki Mozilla Firefox. 

Warto podkreślić natomiast, że jej logo przedstawia lisa, ponieważ uznano, że pyszczek pandki nie wyglądałby wystarczająco "szybko", jak na przeglądarkę internetową.

 

(4) Wygląd Mistrza Shifu - jednego z głównych bohaterów serii filmów animowanych Kung Fu Panda - jest wzorowany właśnie na pandce rudej, choć widownia często myli go z szopem lub kotem.

 

23917-to-nie-wypanda_.jpg.d6f86b38883ab3c03254ad81ab11b856.jpg Mozilla_Firefox_3.5_logo.png.3986209dfdb77a40477f2a7f02f151ef.png really-master-shifu.gif.1fb83b44220edcd0a92fa13c19039ad2.gif

Grafika promocyjna To nie wypanda, źródło                                       Logo przeglądarki Mozilla Firefox, źródło                                                         Mistrz Shifu, źródło                     

 

Źródła: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/126882-moze-i-pierwsza-ale-za-to-ruda-pandka/
Udostępnij na innych stronach

bardzo fajny i czytelny artykuł. Tak jak koleżanka wyżej napisała - nie ma się do czego przyczepić, artykuł na prawdę na wysokim poziomie i widać, że długo nad nim pracowałeś.

 

 The Best GIF

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/126882-moze-i-pierwsza-ale-za-to-ruda-pandka/#findComment-9268819
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajne zwierzątka i mega plusik za artykuł o nich. Dość obszerny tekst, pełen ciekawostek i faktów, bardzo przyjemnie się czytało. Pandzie górą! :pandachill:

Odnośnik do komentarza
https://1shot2kill.pl/topic/126882-moze-i-pierwsza-ale-za-to-ruda-pandka/#findComment-9268995
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...