Noc... Po ulicy biegnie przerażona kobieta, a za nią wielki mężczyzna. W końcu kobiecie brakło sił.... odpuszcza.... zatrzymuje się i krzyczy "Poddaje się, niech Pan kradnie, tylko nie zabija!'
Na co mężczyzna odpowiada: "Okradnie się Pani sama... ja się spieszę na pociąg "
E‑mail