Witajcie!
Dla odmiany dzisiejszą recenzję zaczniemy pytaniem...
Która część Batmana według Was jest najlepsza? Czy macie swoją ulubioną scenę?
"Mroczny Rycerz" to najlepsza kinowa opowieść o historii Batmana. Ta ekranizacja należy do tych filmów w których chętniej śledzę poczynania czarnego charakteru - Jokera, którego psychika jest nierozwikłaną zagadką. Film jest prawdziwym arcydziełem, ponieważ porusza niewygodne tematy, które są ostatnio na czasie i opierają się na walce z terroryzmem.
Niepokojąca muzyka, która idealnie komponuje się do ekranizacji wprowadza do filmu grozę i lęk. Muzyka w pełni oddaje charakter postaci Jokera i kierujące nim szaleństwo. Joker kocha chaos, niczego się nie boi i znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Z takim przeciwnikiem Batman znajduje się na straconej pozycji, jednak mieszkańcy Gotham do samego końca mają nadzieję, że przewyższy intelektem szalonego rywala.
Mroczny Rycerz stawia pytania, ale nie daje żadnych odpowiedzi. Jedno z ważnych pytań, jakie w nim pada, brzmi, czy kłamstwo jest konieczne, by zachować pokój. Żyjemy epoce kłamstwa. Wiele kłamstw poszło w niepamięć i na różne sposoby można manipulować prawdą, zwłaszcza przy użyciu technologii internetu bądź telewizji. Trudno jest od tego uciec. Manipulacja staje się coraz ważniejszym narzędziem w rękach polityków.
Zapraszam do całej recenzji!