Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'razr' .
-
Motorola popełniła kilka błędów i w efekcie przegrała bezpośredni pojedynek z Samsungiem. Mogła tego pojedynku uniknąć, ale postanowiła wrzucić nową Motorolę Razr do sklepów mniej więcej tydzień przed premierą nowego składanego telefonu Samsunga, który pod każdym względem zjada urządzenie Motoroli. Jednak prawdziwą wartość Galaxy Z Flip będziemy mogli ocenić dopiero wtedy, gdy sprzęt trafi do pierwszych użytkowników. Motorola Razr przeszła już przez test "naprawialności" iFixit i wnioski są w sumie jednoznaczne. 1 na 10 punktów, czyli w zasadzie to nie za dobrze. Telefon da się co prawda rozebrać bez niszczenia niczego, jednak wymaga to naprawdę wyjątkowo dużo uwagi, skupienia i precyzji, bo konstrukcja zawiera wiele pułapek. Chwila nieuwagi i możemy przerwać niechcący na przykład taśmę łączącą płytę główną z wyświetlaczem. Motorola jest wyposażona w dwie baterie, które dają łączną pojemność 2510 mAh, co jest wartością poniżej oczekiwań. Nie dziwi więc to, że nie znajdziemy tu najmocniejszego układu, a jedynie średniopółkowego Snapdragona 710, który jest zdecydowanie mniej prądożerny od flagowych procesorów. Nie da się jednak ukryć, że ten skomplikowany demontaż to też całkiem ciekawe doświadczenie. Możemy między innymi zobaczyć, jak działa kluczowy element telefonu, czyli jego zawias. Dzięki niemu ekran składa się w swego rodzaju łezkę, a po rozłożeniu jest dodatkowo wspierany, co eliminuje widoczny i odczuwalny punkt zgięcia. Przeczytaj cały wpis
-
Niby człowiek się widział, ale się trochę łudził. Motorola Razr, czyli drugi po Galaxy Fold przedstawiciel nowej gałęzi składanych smartfonów sprawiał wrażenie delikatnego, choć w rzeczywistości w dłoni leży bardzo solidnie. Tajemnicą i jednocześnie zagadnieniem najważniejszym w przypadku tego typu urządzeń, jest wytrzymałość ekranu oraz zawiasu. Ekran to sprawa oczywista - plastik to plastik i rysuje się od samego patrzenia. W kontekście zawiasu producenci mają większe pole do popisu. Pod tym względem Galaxy Fold po (pierwszej) premierze okazał się małym zawodem. W przestrzeń między ekranami bardzo łatwo dostawały się zanieczyszczenia, skutecznie blokując zawiasy i utrudniając składanie i rozkładanie smartfona. Jednak w nowej wersji, po odpowiednim uszczelnieniu, okazało się, że zawias Galaxy Fold naprawdę daje radę. Wytrzymał bez zająknięcia test redakcji CNET, która umieściła go w specjalnym automatycznym mechanizmie, które miało sprawdzić wytrzymałość zawiasu. Prawie 120 tysięcy złożeń nie stanowiło dla niego większego problemu. Oczywiście ten sam test czekał również Motorolę Razr. No i okazało się, że sprawa nie wygląda tak różowo. Krótko mówiąc, Motorola Razr oblała ten test po prawie 28 tysiącach powtórzeń. Tak w zasadzie to poddała się sama maszyna, która z powodu oporu zawiasu przestała składać smartfona w pełni. Zawias zaczął też wydawać dziwne skrzypiące odgłosy, a pod koniec testu coś musiało w nim pęknąć bo złożenie wymagało sporej siły. Towarzyszył mu również dosyć przerażający dźwięk pękania. Sam telefon nadal działa, a ekran nie nosił żadnego śladu zużycia na linii. Piętą achillesową jest tutaj najwidoczniej sam zawias. To był rzecz jasna test ekstremalny, który miał skondensować mniej więcej roczne zużycie smartfona do około 3 godzin. Tak czy inaczej Motorola Razr go nie zdała i to może wywoływać spore obawy. Zwłaszcza że telefon ten ani nie należy do tanich, ani nawet do flagowców. W Polsce musicie za niego zapłacić 7299 zł, co jest naprawdę sporą sumą jak na zwykłego średniaka pod względem specyfikacji. Innowacja kosztuje. Pytanie, czy warto ryzykować? Przeczytaj cały wpis
-
Samsung Galaxy Fold jest uznawany za pierwszego przedstawiciela nowego trendu składanych smartfonów z elastycznymi ekranami. Pionierzy mają zaszczyt przecierać szlak, ale wiąże się z tym też kilka mniej przyjemnych minusów. Galaxy Fold to stereotypowy przykład nowej technologii cierpiącej na chorobę wieku dziecięcego. Elastyczne ekrany pokryte plastikiem o wiele lepiej znoszą o zginanie od klasycznych ekranów pokrytych szkłem, ale paradoksalnie są z tego samego powodu mniej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Motorola Raz, która jest drugim elastycznym smartfonem roku 2019, obiecywała większą nieco wytrzymałość. Nie miałem jednak złudzeń, że jest to głównie marketing. Plastik to nadal plastik i nowa Motorola raczej nie wymyśliła tutaj niczego rewolucyjnego. Dlatego też z Razr musimy obchodzić się delikatnie zwłaszcza biorąc pod uwagę wysoki koszt tego smartfona. Jego uszkodzenie jest o wiele łatwiejsze i jednocześnie mocniej uderzy nas po kieszeni. Dlatego też Motorola wzorem Samsunga postanowiła pouczyć użytkowników nowego Razr, w jaki sposób bezpiecznie używać nowego smartfona. Wideo pod tytułem "Caring for razr" przedstawia kilka praktycznych wskazówek, które pomogą wydłużyć życie naszego elastycznego smartfona i sprawić, że przetrwa dłużej bez widocznych uszkodzeń. Motorola przypomina w nim, że choć Razr jest odporny na zachlapania to nie jest całkowicie wodoodporny. Ciecz z ekranu najlepiej usunąć wyjątkowo delikatnie szmatką, nie dociskając jej do jego powierzchni. . Producent bezwzględnie odradza tez stosowanie jakichkolwiek folii ochronnych. Przed włożeniem do kieszeni należy go bezwzględnie złożyć. O prawdziwej wytrzymałości Razr dowiemy się dopiero za kilka miesięcy, kiedy pierwsza partia urządzeń zostanie przetestowana w boju przez zwykłych użytkowników. Przeczytaj cały wpis
-
Ostatnio przeglądający 0 użytkowników
- Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.