Tytuł: Iluzjonista
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: Kryminał
Na początku kilka słów o autorze. Remigiusz Mróz jest polskim prawnikiem i autorem książek. Urodzony 15 stycznia 1987 roku w swojej twórczości sięga po różne gatunki literackie. Są to powieści historyczne, kryminały, thrillery prawnicze, a nawet science fiction. Według badań w latach 2019-2020 był najpopularniejszym autorem w Polsce.
"Iluzjonista" to druga część cyklu z prokuratorem Gerardem Edlingiem. Pierwszą częścią jest "Behawiorysta" a trzecią "Ekstremista". Fabuła w tej książce jest prowadzona w dwóch liniach czasowych. Równocześnie poznajemy tutaj wydarzenia, które mają miejsce aktualnie w życiu bohatera, jak i te które następowały w czasach PRL-U. Wtedy to właśnie prokurator prowadził sprawę seryjnego mordercy, który ze względu na tajemniczy charakter zbrodni został określony mianem Iluzjonisty. Każda z ofiar mężczyzny miała na ciele wypalony specyficzny znak zapytania - podpis mordercy. Jak to w PRL-u było, nie wszystko ujmowano w aktach, a o niektórych sprawach wiedzieli nieliczni.
Po trzydziestu latach od ujęcia zabójcy policja na jednym z opolskich kąpielisk znajduje ciało z podpisem Iluzjonisty. Dodatkowo sposób działania mordercy niesamowicie przypomina sposób działania tytułowego Iluzjonisty. Może się to wydawać niemożliwe, a w dodatku jedyną osobą która może pomóc w złapaniu przestępcy jest wydalony ze służby prokurator. Czy uda mu się ująć groźnego przestępcę?
Z racji tego, że książka jest drugą częścią cyklu, to polecam Wam przeczytać najpierw "Behawiorystę". Niemniej jednak jeżeli zdecydujecie się czytać "Iluzjonistę" nie zaspojlerujecie sobie zbytnio poprzedniej książki. Jedynie niektóre wydarzenia z życia głównego bohatera mogą być niejasne jeżeli nie będziecie znali pierwszej części.
Podsumowując, jeżeli tak jak ja lubicie kryminały, których akcja dzieje się w Polsce to ten polecam z czystym sumieniem.
Kilka cytatów:
''Każdy dobry iluzjonista zdawał sobie sprawę, że publiczność uwielbia brać udział w przedstawieniu. Nie wszyscy bezpośrednio, wystarczyło, by jeden widz został wywołany na scenę, a każdy inny czuł, jakby się na niej znalazł. Element uczestnictwa publiki był warunkiem koniecznym dobrego przedstawienia – i ten człowiek z pewnością o tym wiedział.''
''Kobiety chodzą wolniej, bo myślą w trakcie.''