Jump to content

Twórczość własna? Wstawię coś od siebie :3


Dzizas
 Share

Recommended Posts

Z racji tego że jest tutaj taka możliwość chciałem udostępnić coś swojego :) z chęcią wysłucham krytyki i nie pogardzę pochwałami, jeśli takowe się pojawią. Kiedyś mnie natchnęło żeby coś napisać więc wrzucam tutaj fragmencik :). Miłego dnia 

___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Mój wujek jest mądry. Niestety wszyscy w rodzinie uważają go za dziwaka. Mama nawet mówi, że powinien być wysłany do psychiatryka. Sądzi że tam się nim zajmą należycie. Ja jednak uważam go za bohatera. Czasami nakrywam go jak siedzi w swoim wygodnym fotelu z zamkniętymi oczami i się nie rusza. Jest kompletnie nieobecny. Kiedyś próbowałem go obudzić, lecz nie byłem w stanie. Wystraszony pobiegłem do domu i powiedziałem o tym mamie. Mama nie darzy wujka sympatią. Powiedziała, że nic mu nie będzie,że jest dziwny i mam tam nie chodzić. Gdy zrobiłem na przekór mamie i wróciłem by do wujka, bo się o niego bałem, w fotelu już go nie było. Krzątał się za to po kuchni szykując kolację dla siebie i dla mnie. Często, gdy przychodzę siedzi w swoim ulubionym fotelu. Potrafi tak siedzieć bez ruchu nawet cały dzień. Gdy otwiera oczy wraca uśmiechnięty i pełen energii tak potrzebnej w tych czasach do życia. Kiedy pytam go, co robił i dlaczego tak długo siedział w fotelu, odpowiada, że nie siedział tylko latał. Pewnego razu, gdy zapytałem go o szczegóły dowiedziałem się, że nie latał paralotnią czy samolotem. Zamykając oczy przemieszczał się z zawrotną prędkością korzystając tylko i wyłącznie z siły własnego umysłu. Mówią na to psychokineza czy lewitacja. On woli nazwać to lotem. Unosząc się nad całym tym zgiełkiem miasta odrywa się od obowiązków, praw i wszystkiego, co z nim związane. Zapomina o problemach szarego człowieka i pozwala myślom płynąć, a sobie lecieć. Jest tylko on, ptaki latające dookoła, oraz wiatr muskający jego twarz. To jest prawdziwe poczucie wolności. Człowiek czuje, że jest w stanie polecieć wszędzie. Nic go nie ogranicza. Nic nie każe mu pracować, ani się uczyć. Nic ani nikt nie mówi mu, co ma robić, ani jak lecieć. Robi to, co sprawia mu przyjemność i robiąc to otrzymuje wyłącznie przyjemność, no i odrobine owadów w ustach. Zapytany, dlaczego tak ucieka na cały dzień „polatać” odpowiada, że czasami tak trzeba. Porównuje to do Klatki z ptakiem. Gdy siedzi on w klatce i dostaje pożywienie, oraz wodę, oczekuje się od niego, że będzie pięknie wyglądać i ćwierkać, by dawać satysfakcję właścicielowi, że ten go karmi i utrzymuje. Lecz to nie jest wolność. Dla niego prawdziwą wolnością jest to kiedy właściciel niedokładnie zamknie drzwi od klatki, a on odważy się wtedy umknąć przez uchylone kraty i polata po pokoju. Rozwijając skrzydła ptak czuje się wolny i sądzi, że może wszystko. Niestety są dwie rzeczy, które wtedy smucą, a których ptak nie zauważa. Jedną jest to, że Pokój to tylko większa wersja klatki, natomiast drugą jest to, że wkrótce nadejdzie moment, gdy właściciel umieści go z powrotem w klatce. Dla ptaka jednak to nie jest ważne. Ptak jest głupim zwierzęciem i jedyne czego potrzebuje, to nadziei na to, że kiedyś nadejdzie ten moment gdy będzie mógł znów rozwinąć skrzydła i polatać po pokoju.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.