Jump to content
×
×
  • Create New...

Recommended Posts

 

napis.png.58d4669e8fb19b833cf640acf4150198.png.dd3d756cfa59368f78696e6ea0dbeddf.png

 

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@k l a u d i a :  Wciągałam kredę i przez to byłam u Pani Dyrektor. :(

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@Keri : Wagary w gimnazjum! Na dworze piękna pogoda. Było ciepło, a nawet można powiedzieć, że bardzo ciepło. Wszyscy zwarci gotowi na ucieczkę w czasie przerwy. Stało się. Udało się uciec. Wszyscy szczęśliwi, a zarazem zestresowani. Jednak był jeden mały problem. Gimnazjum (na wsi) do którego uczęszczaliśmy, było oddalone od mojego i innych domów o dobre kilka kilometrów,  przez co powrót do domu na piechotkę trwał około dwie godziny. Po takiej podróży "nóg już nie czuliśmy" drugi raz się na to nie porwaliśmy.

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@ xPtaku : Pamiętam, że raz z chłopakami w szkole odwaliliśmy taką akcję (nie będę zdradzał co, bo to tajne przez poufne),  że musiałem podpisać pakt z dyrektorem żeby mnie nie wywalił ze szkoły. Zawsze na przerwach graliśmy w piłę na szkolnym boisku. Jak wybudowali nam "balona" na terenie szkoły przeznaczonego do gry w piłkę nożną to pamiętam, że jako pierwsi na nim zagraliśmy w nogę. Mały włam był, ale było wesoło i przynajmniej nigdy się nie nudziłem.

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@ Kaiju : Najbardziej utkwiła mi w głowie historia z 6 klasy podstawówki. Zawody lekkoatletyczne powiatowe lub wojewódzkie. Byłem wybrany do startu w biegu na 60 metrów, ale okazało się że kilka osób wysypało się i nie dało rady przyjechać, przez co musiałem również wziąć udział w dwóch innych konkurencjach, do których się nie przygotowywałem. Zaraz przed startem dowiedziałem się że jest to bieg na 300 metrów oraz skoki w dal. Trzysta  metrów jeszcze do przełknięcia, ale  jeśli chodzi o skok w dal nie wiedziałem nic na ten temat, jedynie, że trzeba skoczyć :>. Nie miałem dużych oczekiwań w stosunku do żadnej z konkurencji, ale pomimo to dałem z siebie wszystko, skończyłem z 2 złotymi medalami za biegi oraz srebrnym za skok w dal. Przez jakiś czas mój wynik w biegu na 60 metrów był rekordem w gminie, gdzie druga osoba była około 10 metrów za mną, gdy przebiegałem przez linie mety. W latach szkolnych to był mój najlepszy dzień, którego nigdy się nie spodziewałem, a który dał mi wiele radości. 

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@SeebiX | ^.^ : Historia z pierwszej klasy gimnazjum, niestety trafiłem na wredną nauczycielkę od matmy. Już po pierwszym miesiącu wiedziałem, że wredna baba się na mnie uwzięła. Po pierwszym półroczu oczywiście na koniec dostałem jedynkę, bo na siłę wpisywała mi jedynki, a to wszystko oczywiście bez możliwości poprawy. Orłem z matematyki nie byłem, ale każdy z klasy wiedział, co jest grane. Któregoś razu całą klasą zaczęliśmy ten temat, oczywiście do rozwiązania nie doszliśmy, a ja postanowiłem, że już na kolejne lekcje matematyki nie pójdę, bo po co tam iść? Po kolejne jedynki? Pff! Siedziałem sobie na korytarzu w trakcie każdej matematyki, aż pewnego razu akurat przechodziła moja wychowawczyni wraz z Panią Dyrektor. Zapytała mnie dlaczego ja nie jestem na lekcji, a ja  powiedziałem wprost jak wygląda sytuacja i że już od jakiegoś czasu tak robię. Zaczęły się jakieś dymy, bo „uczeń winny, nie nauczyciel” no, to poszedłem kilka razy na wagary. Najtrudniej mi się rozmawiało wtedy z mamą, bo nie podobało jej się to, że co tydzień wydzwania do niej wychowawczyni. Wtedy tylko to mnie zachęcało, aby pójść do tej szkoły, ale pierwsze, co zrobiłem to udałem się do Pani Dyrektor uświadomić ją, że na matmę i tak nie wejdę. Pani Dyrektor postanowiła zrobić konfrontację pomiędzy mną, a nauczycielką. Zrobiła to tylko dlatego, że wiedziała już wtedy, że skoro tam nie chodzę, to musi być coś na rzeczy. Szacunek, że nie zadzwoniła do mojej mamy, kiedy prosiłem, żeby tego nie robiła. W konfrontacji wyszedłem na prowadzenie w tej sprawie, gdy ta nauczycielka zaczęła mnie szarpać za rękaw mówiąc do mnie z zaciśniętymi zębami „dlaczego kłamiesz gówniarzu”. Wtedy nerwy mi puściły i powiedziałem jej po prostu, sp*******j i wyszedłem z sekretariatu do szatni po kurtkę. Na oczach dyrektorki wyskoczyłem przez płot za teren i zawijka do domu. Nigdy nie chciałem kłamać mojej mamy, a więc po kilku godzinach zbierania odwagi, sam opowiedziałem jej co się stało i co zrobiłem. Zadowolona nie była, ale po łagodnym okrzyczeniu wiedziałem, że mama wie, że nie robię tego bez powodu. Następnego ranka pierwszej na lekcji przyszła po mnie Pani Dyrektor. Myślałem, że będzie to pogadanka o mojej ucieczce ze szkoły Dopiero na rozmowie osobistej z dyrektorką zrozumiałem, że w końcu przeszli na moją stronę i wtedy zasugerowała mi szokującą dla mnie propozycję. Chciała ona uczyć mnie do końca roku szkolnego indywidualnie. Było jakoś dwa miechy do końca roku szkolnego, niestety nauczycielka od matmy nastawiała mi tyle jedynek, że miałem w wakacje poprawkę, której teoretycznie nie zdałem. Po prostu nie umiałem materiału, który ominąłem siedząc na korytarzu, ale na szczęście na teście rozwiązałem zadania z materiału który przerobiłem przez ostatni czas z dyrektorką. Po kilku dniach moja mama dostała telefon, żebym się nie martwił, bo puszczają mnie do następnej klasy oraz nauczycielki od matmy też już nie będzie. Dostałem za to taki mały warunek, że materiał który ominąłem nie chodząc, podczas drugiej klasy, będę z dyrektorką nadrabiał. Ja po usłyszeniu tej wiadomości mało się nie popłakałem ze szczęścia, że nie będę musiał kiblować. W drugiej klasie nadrobiłem może połowę tego co miałem. Cały rok szkolny w drugiej klasie miałem matematykę właśnie z Panią Dyrektor, bo nie znaleźli innej matematyczki. Byłem jej za tę akcję tak wdzięczny, że potrafiłem raz w miesiącu przynosić jej czekoladę. I tak się potoczyło jakoś na fuksie moje w sumie 2.5 roku gimnazjum xD Wtedy wakacje były  koszmarem dla mnie, co mi się przypomniało, że poprawka to serio -  nie raz płakałem, a w głowie tysiąc różnych myśli – „ co dalej?” Masakra. To nie były dla mnie wakacje, a oczekiwanie na wyrok. Teraz to się z tego śmieję, ale serio nie życzę nikomu takich akcji.

 

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.

 

@ Dranzer : Hmm, jeśli chodzi o historie z czasów szkolnych - czy to podstawówka, czy gimnazjum, czy liceum, to sporo pamiętam ciekawych wydarzeń. W każdym okresie życia zawsze otaczały mnie nietuzinkowe osoby były, z którymi coś odwalałem i nie było nudno. Pierwsza sytuacja, jaka mi przyszła na myśl to spacer do innej szkoły we wsi sąsiadującej z moim miastem. Była to pierwsza klasa szkoły podstawowej i poszliśmy we dwie klasy tam na taki dzień integracyjny. Oczywiście moja klasa - "C" i druga klasa - "A" miały te swoje zajęcia integracyjne oddzielnie, ale po wszystkim, wracając do naszej szkoły szliśmy razem - około 60 dzieci i 2 wychowawczynie. W pewnym momencie podróży chłopak z klasy A - Jurek, zaczął zwalniać i ciągnął się z tyłu za resztą grupy, co zwróciło uwagę jego wychowawczyni i reszty uczniów. Nauczycielka podeszła do Jurka i pytała co się stało, ktoś z tyłu usłyszał ich rozmowę i wśród wszystkich rozniosła się szeptem wieść, że "Jurek się z***ał". Oczywiście każdy miał z tego bekę, ale nie śmialiśmy się zbyt głośno. Dochodząc do szkoły nauczycielki powiedziały, że najpierw wejdzie jedna z nich z Jurkiem, a wszyscy muszą czekać. Dwóch kumpli z osiedla, którzy chodzili z Jurkiem do A byli ciekawi, co się wydarzyło więc weszliśmy po "cichaczu do szkoły ja, Siwak i Oster innym wejściem. Mogliśmy być trochę ciszej, bo jak byliśmy ok 10 metrów od ubikacji (damskiej) drzwi od niej się gwałtownie otworzyły, a naszym oczom ukazał się niezapomniany widok. Był to tył biegnącego w popłochu i nagiego Jurka barykadującego się w pierwszej lepszej sali. Po chwili zobaczyliśmy wybiegającą tuż za nim nauczycielkę z ręcznikiem.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękuję @ PlejsyBabciJadzi🔥 za graficzkę :3

 

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 7
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

O: Opisz historię z czasów szkolnych, która najbardziej utkwiła Ci w pamięci.   @k l a u d i a :  Wciągałam kredę i przez to byłam u Pani Dyrektor.   O: Opisz historię z czasów sz

@Kerijaki z Ciebie rebel! Nie spodziewałam się.    @ DranzerTwoje historie wymiatają, mam nadzieję, że podzielisz się też innymi.   Pozostałe opowieści też bardzo fajne.  

@SeebiX | ^.^ bardzo wzruszająca historia, łzy zaczęły mi płynąć po policzkach podczas czytania. Dobrze, że potrafisz walczyć o swoje i nie poddajesz się w życiu. Piękna postawa.

Posted Images

@ OneJewishGirl ale to skróciłaś :O że też Ci się chciało :D ale ogólnie dobra robota :)

@SeebiX | ^.^ no powiCm Ci, że Twoja historia była pełna emocji i trochę nawet jakby wzruszająca :)

@ Ewwcia. ja zawsze z chęcią się podzielę wspomnieniami, historiami z dawnych lat :D jeśli ktoś by chciał to czytać a ktoś to publikować to jasne, że się jeszcze innymi historiami podziele :D



 

Edited by Dranzer
Link to post
Share on other sites

Tak sobię to teraz czytam, to sporo kwestii ominąłem, ale ryja tej #$&%# nie zapomnę chyba nigdy 😤 Jak ktoś się kiedyś zastanawiał czy ktoś może nie chcieć aby wakacje się w końcu zaczęły, to tak, może, chyba nigdy tak SeebiX nie miał doła jak w tamte 'wakacje'

Ale tfu, było, minęło a życie toczy się dalej 😎 a właśnie @ Dranzer twoja historia prawie mnie doprowadziła do takiej sytuacji jaką miał Jurek :XD: Szczególnie ten moment "Jurek się zj***ł" Chłop zmęczony po przeprawie jeszcze bagaż targał a wy beka :kekw:

Edited by SeebiX | ^.^
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Ewwcia. napisał:

@Kerijaki z Ciebie rebel! Nie spodziewałam się. :pepeOK:

 

 

Już się zmieniłam Ewcia :D Teraz tylko praca, po pracy gotowanie obiadków, a w niedziele do Kościółka :angel: :haha:

 

Godzinę temu, -.R napisał:

@Kerii wagary :peepoWut: dobrze że z pracy tak nie ucieka. :D

Z pracy i ciężko i nie opłaca się. Chyba, że mnie będziesz odwiedzał za kratkami, to może, może.. :D 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.