Jump to content

Marzec.2020


Stalker
 Share

Recommended Posts

Co się stało? Ekhm? 

Hej, tu jesteśmy ej! 

Wirus nas zabił, walczyliśmy, ale co z tego?...

...

Wirus. Coś co jest niewidoczne? 

Większość z nas, tego nie czuła. Jakiś tam kaszelek? Ból w płucach, pewnie po zieleninie. Ahh, THC zawsze dobrze działał na każdego!

Damy radę, na spokojnie. To nie tak jak zawsze. To nie tak jak codzień. Coś nowego z nami walczy.

Chłopaki z bio-chem wrzucają codzień nowe "antybiotyki" na bazie min 70% alkoholu. Ale kto podoła?  Codziennie na naszych smartphonach wyświetlały się wiadomości. 

Czego unikać, co robić, jak przetrwać. 

Maseczki. rękawiczki. 

Dało radę. 

Brak grupowych spotkań. Ehh, część z nas przeniosła się na msn. Część walczyła rodzinnym alkoholem. 

Ktoś przyniósł bimber z podlasia, mocna miętówka. Bije po oczach, ale czasem trzeba się oddać. 

Jesteśmy studentami, pijemy różne rzeczy. Potrafimy wiele. 

Przecież nasza uczelnia nazywa się 1shot2kill!  

Nazwa zobowiązuje. Czego więcej nam potrzeba?

Alkohol, maseczki, rękawiczki i smarthphony!

Przetrwamy to gó**o. Proszę Was. To nie Wuhan.

 

....

 

 

Kwiecień.

Nie każdy przetrwał. Alkohol to nie wszystko.

Internet nie działa. 

Większość boi się wychylić poza swój pokój w akademiku. Ponoć mają zamknąć akademce. Bo zarażeni. 

Czytamy z koreńskiego, będą bomby. No i nie będzie nas to cieszyć. To będą atomówki. 

Boimy się.

Walczymy! Okradamy sklepy, stacje. Dziani rodzice tracą wszelkie rzeczy, choćby broń. 

Chcemy przeżyć. My. Młodzi. Patrzymy w czerń nocy. Już nie pijemy. Już patrzymy i szukamy.

 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.