Jump to content

Recommended Posts

Donator

ciekawostki2..png.bf8566397c6b4a0c3bb4449efe45b692.png.b5f35585a12280587ff75148b60ee4c2.png

 

@n0thing.

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Często bawiłem się z kolegami w wojsko. Budowaliśmy bazy w krzakach albo w domach i udawalismy, że jesteśmy na wojnie. Karabiny robiliśmy z patyków, huśtawki to były nasze samoloty. 😂 Potrafiliśmy się czołgać po trawie, piasku, a potem wracało się do domu i miało 2kg piachu w ubraniach. Dlaczego akurat taka zabawa? Sam nie wiem, ale wtedy się najlepiej człowiek bawił.

 

@ Azur. ♰♚

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Zawsze z rówieśnikami mieliśmy takie miejsce na wsi, które nazywaliśmy bazą. Każdy miał tam jakiś swój przydomek, najczęściej były to stopnie wojskowe i własne nazwisko do tego. Wymyślaliśmy sobie jakieś tam zadania i tak się bawiło. 

 

@ TheProShizer

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Hmmm... najciekawszą zabawą z dziecińswa (dalej jestem dzieckiem) była zabawa w chowanego. Zawsze chowałem się na dachach, żeby nikt mnie nie znalazł. Wejść było łatwo, ale żeby zejść potrzebowałem pomocy tatusia.


@ 50cent

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

U mnie chowany czy ganiany to były raczej okazyjne zabawy. Zabaw w sumie było mnóstwo, ale ulubioną rzeczą było chyba budowanie baz. Razem ze znajomymi mieszkaliśmy obok parku, więc mieliśmy bardzo blisko. Wszędzie tam były krzaki i odpowiednie do tego drzewa. Potrafiliśmy siedzieć tam godzinami, "szukać potencjalnego zagrożenia", czy walczyć z inną ekipą na kije - dla zabawy oczywiście. Wczesne wychodzenie w domu i powrót dopiero gdy mama wołała, taki chyba klasyk. Piękne też było to, że nie liczyło się to ile kto ma lat, ja jako mały, 6-7-letni gówniarz miałem praktycznie samych o 4-5 lat starszych kolegów i nikt nie miał pretensji. Cudowne czasy.

 

@ Weronika

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Moimi dwoma ulubionymi zabawami z dzieciństwa są:

 podchody - Ile razy to ja się naganiałam po lasach i podwórku, świetna zabawa na duże ilości osób. Można było łatwo wprowadzić w błąd szukającego poprzez narysowanie zmyłkowej strzałeczki. 

 Raz, dwa, trzy BABA JAGA patrzy - Zabawa wymagająca skupienia, ciężko mi było ustać w miejscu i się nie ruszać - nawet mimikę twarzy musiałam zachować poważną, co w moim przypadku bywało bardzo trudne, ponieważ non stop się śmieję.

Dzięki za zapytanko, tym razem odpowiadam krócej, aby nie przynudzać. 

 

@ bst.

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Zdecydowanie zabawa w chowanego, pozdro.

 

Johny- Opiekun CS:GO Only DD2 (Nie mogę Cię oznaczyć)

J: Jaka jest Twoja ulubiona zabawa z dzieciństwa i dlaczego akurat ona? :co:

Tych zabaw w dzieciństwie było sporo, berek, chowany, podchody, baba jaga patrzy, gra w gumę czy odgrywaliśmy różne historyjki budując własne domki, więzienia i szpitale. Nie umiem wybrać ulubionej z nich, jakiej zabawy byśmy nie wymyślili to zawsze bawiliśmy się świetnie. Gdy było więcej osób uwielbiałem chowanego i podchody. Zawsze wracało się do domu z nowymi siniakami, zadrapaniami i włosami pełnymi piachu, w skrócie, piękne czasy beztroskiego dzieciństwa! 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super @ jenzeleq. DOBRA ŁOBOTA. Dobrze że niejako jedyny nie na pisałem najmniej :D myślę że każdy gdy miał 4 latka lubiał się bawić w chowanego :D kiedyś jak miałem 3 latka wlazłem na dach garażu oczywiście wygrałem :) niestety spadła mi drabina wszyscy poszli do domu a ja zostałem i czekałem 30 min aż ktoś usłyszał :D 

 

Edited by TheProShizer

Share this post


Link to post
Share on other sites
Donator

Hmmm no powiem spk dzieciństwo najlepszy czas.

@ Weronika też lubię baba jaga patrzy i w końcu rozprawki nie napisałaś masz za to jabłko 🍏

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sponsor

@n0thing. O taaaak, latanie z kijami po polach też dobrze wspominam. Znalazł człowiek idealny KIJ i miał z niego miecz, kostur, topór, karabin i cokolwiek sobie wyobraził. 
Jeszcze chociaż jedna osoba do towarzystwa i zabaw było w nieskończoność. Zero zmartwień i głowa odizolowana od jakichkolwiek złych myśli. To się nazywało szczęście. :peepoLove:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, PlejsyBabciJadzi napisał:

@n0thing. O taaaak, latanie z kijami po polach też dobrze wspominam. Znalazł człowiek idealny KIJ i miał z niego miecz, kostur, topór, karabin i cokolwiek sobie wyobraził. 
Jeszcze chociaż jedna osoba do towarzystwa i zabaw było w nieskończoność. Zero zmartwień i głowa odizolowana od jakichkolwiek złych myśli. To się nazywało szczęście. :peepoLove:

 

Dokładnie tak. Z wszystkiego zrobiło się coś, czy to z kamienia, liści czy piasku... Beztroskie życie. :dzikCry: Niestety obecne dzieciaki tego nie przeżyją... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.