Jump to content
  • Own Creativity
  • Recommended Posts

      

    Słychać to zawsze, gdy schodzi się z tempa

    Cicho, niewinnie;

    Natłok zdarzeń, dziwnych myśli kępa.

    Daleko, niewinnie;

     

    Deficyt normy i klasycznego piękna.

    Wszelkich cieni, prototyp.

    Teraz codziennie, kiedyś tylko "od święta"

    Udręka, każdy raz czy też mała myśl Wielka

    Skreśla, niczym w rebusie, to rzecz majętna.

    Nabiera tępa, potem znika...

    zostaje tylko mały szlaczek,

    piętno "on de" psychika!

     

     

     

     

     

    Chociaż buty są podarte, Evviva L`arte!

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    By using this site you agree to Privacy Policy.