Jump to content
  • Own Creativity
  •  Kartky ♥

    Kartky - Pewna Historia [Część Szósta & Siódma - OSTATNIA]

    Recommended Posts

    Dwóch ostatnich części nie publikowałem jeszcze na żadnym forum, tylko u siebie na blogu, miłego czytania :). 

     

    Część szósta 

     

    "Dla braci mam dobre serce, czarne worki dla tych, którzy chcą mą pengę,

    Jeśli grzeszę, jeśli błądzę i nic nie wiem, robię to, aby śmierć miała znaczenie"

     

    Podobno papieros niszczy, w tej chwili nie ma to znaczenia, chwilowe uspokojenie myślą o paleniu robi swoje. Chłopak posiedział dłuższą chwilę na ganku i wrócił. Ksenia jest na górze, idzie do niej. Dziewczyna płacze, siedzi skulona w krześle, mówi, że nie wie, co ma zrobić ze swoim życiem, decyzje są ciężkie, nostalgia. Kartky przytula ją, kładą się na łóżku, chłopak ją przytula, dziewczyna odwzajemnia to. Nastaje ciężki moment, chłopak wylewa morze łez.

     

    - Boję się, nie rób tego, nie chcę Cię stracić.

     

    - Nie płacz, proszę.

     

    - Ksenia, proszę, nie uciekaj, kocham Cię, nie rób mi tego, nie wiem, jak sobie poradziłbym z tą myślą, że Ciebie już nie będzie.

     

    - Proszę Cię, nie mów tak.

     

    Rozmowa zapętlała się w kółko, płacz, uściski, Kartki nie wyobrażał sobie co by było, gdyby nie odebrał telefonu, albo go zignorował. Plułby sobie w twarz do końca życia, za taki błąd! Chłopak utulił się w ramionach ukochanej, leżał z nią, chcą, aby ta chwila nie poszła w zapomnienia i była początkiem czegoś nowego. Dzwoni telefon chłopaka, obiera, to jego mama, pyta się, czy wszystko w porządku, na to chłopak odpowiedział, że tak. Nie chciał dzielić się z rodziną tą historią, wolał zostawić ją dla siebie. Mama na koniec pociesza dziewczynę, mówi, żeby nie płakała oraz że wszystko będzie dobrze. Mija ledwie godzina, przyjechał Rozej, chcę zabrać dziewczynę na plażę, wszyscy jej to odradzają, wręcz nie chcą, aby to zrobiła. Niestety to jej największa wada, obieca coś komuś i to zrobi, a druga osoba może jej nawet świadomie wbić nóż w plecy. Trudno, dziewczyna mówi, że pojedzie z nim tylko na godzinę i wróci do domu. Decyzja zapadła, dziewczyna pojechała. Wszyscy w nerwach po samym wyjeździe, zaczyna się długie i niespokojne wyczekiwanie na dziewczynę, nikt nie siedzi w domu, wszyscy są w parterze przy ganku, Kartky oczywiście nie wytrzymuje całej presji, pali dalej, jak opętany. Mija prawie godzina, dziewczyny nie ma, zaczyna się dzwonienie, brak odzewu. Nerwówka, wszyscy ponownie oszukani, rozgoryczenie, złość.

     

    "Może ktoś ją krzywdzi w tym momencie, a cię nie ma
    Albo twoja miłość nie ma dla niej już znaczenia teraz"

     

    W czasie niespokojnego oczekiwania, Kalista zabrała go na wyjście w miasto. Rozmawiali głównie o Kartkim, czym się zajmuje, czy lubi to, co robi, jak czuje się z Ksenią i jakie stosunki ich łączą. Pochodzi tak około godziny, zjedli, dziewczyna zabrała go na lody, w międzyczasie chłopaka znowu ścisnęło serce i popłynęło może łez. Jedno wiedział, nie mówił tego na darmo, poczuł, że może jej zaufać, dostał nową osobę, z którą może być szczery do bólu. Wtedy jeszcze tego nie wiedział, ale dostał najlepszego przyjaciela, jakiego mógł sobie wymarzyć. Wracają do domu dziewczyny, jej starszej siostry dalej nie ma.

     

    „Boję się wyjść z domu, jednocześnie chcę z niego uciec
    Walczę z uczuciem, które rozrywa moją duszę,
    Duszę się, boję się, znowu chcę się napić,
    W głowie głosy, które szepczą: "...możesz się zabić..."”

     

    Część Siódma - OSTATNIA

     

    „Zatraceni w tym jakby urwał się film,
    Nie żałując nic i nie patrząc się w tył”


    Wrócili do domu, wszystko w tym samym stanie, dziewczyna dalej nie wróciła, chłopak złapał zakłopotanie, pojechać czy czekać dalej? Trudna decyzja, nie pierwsza i ostatnia od kilku godzin, wszystko się zmienia co chwilę, jak w tym wytrwać? W międzyczasie Kartky i Kalista pojechali do sklepu niedaleko domu, po lody, wracając, widzą idącą poboczem Ksenie, chłopak staje się wulkanem nerwów, ma ochotę eksplodować, nie przebiera w słowach, po momencie, gdy wsiadła do samochodu, nie zostawia na niej suchej nitki, sytuacja trwa w domu, jej tata nie zdążył się odezwać nawet słowem, gdy chłopak niczym rejestrujący sejsmograf nie zamykając się, dalej jej mówi, jak bardzo jest głupia, naiwna, nieodpowiedzialna, niezdyscyplinowana, nie potrafi docenić tego, co ma, brak jej podstawowych wartości. Chodząc od lewej do prawej z dobre pięć minut, po czym wyszedł na ganek i zaczął palić, wtedy zaczęła odgrywać się prawdziwa akcja, dziewczynie odbiło, zaczęła mieć idiotyczne myśli, chciała się wieszać, nie wiadomo co jeszcze, totalna głupota i idiotyzm.

     

    Mijają chwile, do domu przyjeżdża ciocia dziewczynek, rozmowy ciąg dalszy, efektów pozytywnych brak. Wezwano karetkę, żeby sprawdzić, czy dziewczyna nie jest pod wpływem środków odurzających, zawsze po powrocie od tamtej rodziny wyglądała, jak osoba po ćpaniu. Przyjechało pogotowie, nic nie stwierdzono, a za chwilę przyjechała policja, niestety dziewczyna opuszcza dom, skończyła osiemnaście lat, może decydować sama o sobie, nikt jej tego nie zabroni. Policjant i Policjantka rozumieją całą zaistniałą sytuację, współczują, ale nic nie da się zrobić. Kartky płacze, jak nigdy w życiu, a pierwsze co zrobił, gdy Ksenia wyszła, nie poszedł za nią, pobiegł za Kalistą, uspokoić ją, teraz była ważna ta rodzina, a nie jedna dziewczyna.

     

    Koniec końców, Kartky z ciężkim sercem kończy tę przygodę, żegna się z całą rodziną i wie jedno, nie zyskał nowych znajomości, tylko ludzi, którym po takiej jednej sytuacji, ufa bezgranicznie. Można powiedzieć, że wręcz traktuje ich jak rodzina? Chyba tak.

     

    „Bo życie to jebana walka, dziś mam gruby kark i twardy charakter
    Pozwala odróżnić ten sukces od bagna”

     

    Share this post


    Link to post
    Share on other sites
    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    By using this site you agree to Privacy Policy.