Jump to content

Recommended Posts

Artykuł super, a chociaż tym za bardzo się nie interesuję. Oczywiście za pracę serduszko jak zawsze. Czy tylko ja zobaczyłem błędy na tym Artykule? Nie chcę mnie się wszytskiego tu przetaczać, ale chociaż mogli byś to przeczytać, a chciaż jedana osoba.

@MAMA - kiedyś dobrze powiedział po co cokolwiek pisać jak mają gdzieś! 

Jeden z błędów to na dole "źróla" wyżej inne źródła do innej osoby. ❤

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następnym razem zmniejsz troszeczkę wielkość liter i postaraj się, zebrać najważniejsze informację na temat danej osoby. 

Dobra praca, za każdą pracą jest coraz lepiej! Oby tak dalej! +

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, V1rus ⁂ napisał:

po co cokolwiek pisać jak mają gdzieś

To po co ciekawostki piszesz, skoro uważasz, "że inni mają to gdzieś?"

 

Każdemu się literówka zdarzy, a nie każdy jest idealistą, żeby od razu uwagę zwracać, za bardzo mało znaczący błąd. Nawet w książkach zdarzają się literówki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, V1rus ⁂ napisał:

błędy na tym Artykule?

 

9 godzin temu, V1rus ⁂ napisał:

Nie chcę mnie się wszytskiego tu przetaczać

 

9 godzin temu, V1rus ⁂ napisał:

mogli byś to przeczytać

 

9 godzin temu, V1rus ⁂ napisał:

chciaż jedana

Niech to będzie odpowiedzią na twoje wyszukane 2 błędy w artykule. Czasami najpierw warto spojrzeć na siebie, potem na innych. Tak jak napisała Titania, błędy przytrafiają się każdemu. 

Co do artykułu to bardzo ciekawy i można się sporo dowiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sponsor

Może wypowiem się jako fanatyk MMA, zwłaszcza UFC oraz Bellatora, znający wszystkich tych zawodników. 

Najlepszym zawodnikiem jakiego widziałem w tej dyscyplinie to na pewno John "Bones" Jones. Każda osoba śledząca jego talent od samego początku może powiedzieć, że jest niesamowicie dobry. Demolował jako nastolatek rywala za rywalem, najmłodszy champion w historii UFC. Spośród wszystkich swoich walk dla UFC (22 bodajże) przegrał tylko jedną - zdyskwalifikowany za nieregulaminowe uderzenie łokciem (pod kątem 90 stopni). Na pewno ma czego żałować. gdyż lada moment sędzia skończyłby wygraną walkę. Niemniej to świadczy o jego zdolnościach. Czekamy na powrót, ostatnie lata niestety bez walk za problemy z prawem oraz USADA (badający doping wśród sportowców). 

Na tej samej półce co Jonesa umieściłbym Daniela Cormiera. Były zapaśnik walczący w wadze półciężkiej ale też i w ciężkiej. Przegrał tylko jedną walkę właśnie z Jonesem. Po jego dyskwalifikacji zdobył pas wagi półciężkiej i jest jego właścicielem do tej pory. W tym zestawieniu powyżej tego nie ma, lecz 3 miesiące temu otrzymał walkę ze Stipe Miociciem o pas wagi ciężkiej. Walkę wygrał przez nokaut w 1 rundzie i jest posiadaczem obu pasów jako drugi zawodnik w historii UFC. Jego bilans także świetny - 22 walki i tylko 1 porażka. 

 

Moje osobiste podium zamyka Amerykanin meksykańskiego pochodzenia Cain Velsaquez. Dwukrotny zdobywca pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej. Posiada także imponujący bilans jak na wagę ciężką 14-2. Jego największe lata dominacji do lata 2010-2014. W tym czasie nikt o własnych siłach nie wychodził z oktagonu po starciu z Amerykaninem. Spokojny i poukładany na co dzień, brutalna bestia w ringu. Jego największymi atutami były umiejętności zapaśnicze oraz walka w klinczu. Cechował się niesamowitą wydolnością o czym przekonał się Junior dos Santos, który przez 5 rund otrzymywał tęgie lanie. Niestety od 4 lat zmaga się z licznymi kontuzjami i pozostaje nam czekać aż Cain wróci na ring, a jeśli wróci to w jakiej formie - niewątpliwie jest to jedna z największych gwiazd sportów walki, której kontuzje zatrzymały karierę. 

 

 

Poza tym parę słów odnośnie zawodników z listy niewymienionych:
Jose Aldo - świetny zawodnik, swego czasu rekordzista w ilości obron mistrzowskiego pasa, znokautowany dopiero przez Connora MCGregora w 16 sekundzie pojedynku. Mimo upływu czasu Jose dalej utrzymuje się w czołówce rankingu UFC wagi piórkowej. 
Chuck Lidell - ulubieniec Amerykańskiej publiczności, typ prawdziwego gladiatora. Już za czasów PRIDE FC był uznawany za czołówkę światową wagi półciężkiej. Mimo jego wielu wygranych było także wiele porażek, osobiście nieporozumienie w tym zestawieniu. W jego wadze znalazłbym 3-4 lepszych zawodników, ale nokautującego prawego bał się każdy.
Stipe Miocic - na co dzień strażak, hobbystycznie były mistrz wagi ciężkiej. Zasłynął, że jako pierwszy mistrz wagi ciężkiej udało mu się obronić pas aż w 3 walkach z rzędu. Znaki rozpoznawcze to świetne wyszkolenie bokserskie i praca nogami. Jak najbardziej jego miejsce tak wysoko zasłużone. 

Dan Henderson - podobnie jak Chuck Lidell ulubieniec publiczności. Jednakże jego umiejętności cenię wyżej. Jest on autorem jednego z najbardziej szokujących nokautów w historii na Michealu Bispingu. Może się także szczycić pokonaniem samego Fedora parę lat temu. W mojej ocenie bliżej mu do top20 niż 6 pozycji.

Fedor Emelianenko - niekwestionowany król wagi ciężkiej pierwszej dekady XX wieku. Zasłynął przede wszystkim wygraniem 27 walk z rzędu. Na początku XX wieku startował dla japońskiej PRIDE gdzie był mistrzem wagi ciężkiej i zwycięzcą turnieju z 2004 roku. Po rozpadzie PRIDE walczył głównie z słabo notowanymi zawodnikami w rodzimej Rosji. Gdy w 2010 roku walczył dla Strikeforce przegrał 3 kolejne walki co spowodowało utratę przydomku króla wagi ciężkiej. Miejsce jak najbardziej zasłużone, lecz gdyby Fedor zdecydował się w przeszłości walczyć dla UFC na pewno byłby w TOP3, lecz wolał szlifować swój rekord MMA. 
Demetrious Johnson - słabo się interesuję tą wagą, lecz na pewno zgadzam się z jego pozycją. Dominator swojej wagi. 

Anderson Silva - mnie osobiście szokował swoją postawą na ringu. Człowiek pająk, nie trzymający gardy a omijający wszystkie ciosy. Niesamowicie elastyczny i świetnie wyszkolony. Świetny boksersko, kickboksersko oraz zapaśniczo. Mógłbym niekwestionowanym numerem 1 w historii MMA, lecz jego win strike zatrzymał on sam w głupi sposób lekceważąc rywala na ringu. Rewanż natomiast pechowy, po jednym z kopnięć doznał złamania otwartego piszczeli. Po tej walce już nigdy nie wrócił do wysokiej formy. 
George St. Pierre - mistrz wagi średniej i półśredniej, świetny bilans 26-2. Jego porażki były sensacyjne i w dosyć dziwnych okolicznościach, stąd przez wielu uważana jego wypadki przy pracy w jego wieloletniej dominacji. Moim zdaniem na GSP nie zasługuje na TOP1, aczkolwiek miejsce 5-6 powinno być zarezerwowane dla niego. 

 

 


Fajnie, że powstał taki artykuł i w końcu mogłem przeczytać coś czym na co dzień się interesuję. :)

By Karolcia ;***,

Jeśli będę robić jakiś temat związany z MMA to się do Ciebie zgłoszę o pomoc :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Artykuł jak zawsze są dobre również się tym nie interesuje ale czasem obejrzę jakąś walkę tak przy piwku.

@V1rus ⁂ ty bocie ty zawsze musi się do czegoś przysrać w sumie jak zawsze no ale takie drobnostki to każdemu się zdarzają fakt że artykuł bardzo dobry wręcz świetny i przy tylu informacjach zawsze się coś pomyli komuś nie ma ludzi idealnych pajac.:haha:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Premium

@Karolcia ;*** Dobrze się czyta, jak dla mnie w miarę estetycznie i dobrze wszystko wygląda. Zaciekawił mnie sam artykuł z faktu, że sam lubię oglądać walki. Dobra robota. :> 

@V1rus ⁂ Jaki perfekcjonista. Zawsze musisz się wtryniać i wszędzie Cie widzę!  XD 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.