Jump to content

Wiadomości ze Świata #1


Recommended Posts

 

image.thumb.png.286fc64b1cf832b7293a15651de8d781.png

 

11-latek Pobicie w Berlinie

 

berlin30042018.jpg?bc=white&h=173&w=307

 

Cytat

11-letni chłopiec polskiego pochodzenia padł ofiarą ksenofobicznego ataku w Berlinie - poinformowały w weekend niemieckie media. Chłopiec doznał lekkich obrażeń twarzy. Policja szuka sprawców.

 

Chłopiec został napadnięty w sobotę przez grupę składającą się z czterech chłopców i jednej dziewczyny, gdy wraz z kolegą przebywał na stacji metra w dzielnicy Neukoelln. Dwaj napastnicy wyśmiewali go, a następnie zaczęli bić; pod adresem chłopca rzucano też obelgi o charakterze ksenofobicznym.

Policja poinformowała, że napadniętemu, który odniósł lekkie obrażenia, została udzielona pomoc medyczna w szpitalu. Sprawcy napaści uciekli, nim na miejsce przybyli funkcjonariusze. Chłopiec zeznał, że jeden z napastników to jego daleki znajomy, ale policja dysponuje tylko ich rysopisami.

Kolejny akt małodusznego okrucieństwa

 

1270ksiadzalfie.jpg?bc=white&h=173&w=307

 

Cytat

 

Choć ojciec Alfi’ego Evansa dla dobra malucha stara się łagodzić konflikt na linii szpital-rodzice-obrońcy życia, zapowiedział, że wstrzyma się od wydawania oświadczeń i podziękował lekarzom za ich profesjonalizm, to sprawa pokazała, że największym wrogiem zachodnich elit jest cywilizacja życia i reprezentujący ją Kościół. Przykład? Wyrzucenie ze szpitala katolickiego księdza, który pomagał chłopcu i jego rodzicom.

 

 

O sprawie poinformował amerykański dziennikarz Sohrab Ahmari, kiedyś piszący dla „Wall Street Journal”, dziś publicysta katolickiego magazynu „Commentary”.

„Kolejny akt małodusznego okrucieństwa: @AlderHey (szpital, w którym „leczony” jest Alfie Evans – przyp. red)  wyrzucił katolickiego księdza, który towarzyszył Alfi’emu i jego rodzinie w jego pokoju @avermeule miał rację: w swojej istocie, brytyjskie elity cechuje elementarna wrogość do Kościoła” – napisał Ahmari na Twitterze.

 

Ujawniamy ; Ten człowiek domaga się usunięcia Pomnika Katyńskiego. Nie chce narażać się Rosji!

 

katyn201052018.jpg?bc=white&h=173&w=307

 

Cytat

Jakiś czas temu polonijne media podały informację, że Pomnik Katyński zostanie usunięty z centrum Jersey City i przeniesiony do innej, mniej prestiżowej lokalizacji. Lokalne media informują jednak, że ten pomysł nie podoba się nie tylko Polakom.

Pomnik Katyński w Jersey City został odsłonięty 19 maja 1991 roku. Jego autorem jest pochodzący z Ulanowa rzeźbiarz Andrzej Pityński, który w latach 74-89 mieszkał i pracował w USA. Podobnie jak inne prace tego autora, także ten wysoki na 12 metrów pomnik budził mieszane odczucia. Podczas gdy większość osób chwaliła jego wyjątkową ekspresyjność, nie brakowało też głosów, że jest nieco zbyt ekspresyjny i przerażający.

Krytyka Rosji nie jest poprawna politycznie?

Problemy zaczęły się jednak dopiero wtedy, kiedy powstała organizacja Exchange Place Alliance Special Improvement District (EPASID). To tzw. partnerstwo publiczno-prywatne, którego celem jest przyciągnięcie inwestycji i rozwój ekonomiczny dzielnicy Exchange Place, nazywanej czasami z racji nagromadzenia siedzib instytucji finansowych „zachodnim Wall Street”. Jednym z ich pomysłów na zwiększenie atrakcyjności dzielnicy była budowa parku w miejscu krytego kocimi łbami placu na którym stoi pomnik.

Pomnik, rzecz jasna, będzie musiał być zdemontowany na czas budowy parku. Problemem jest jednak to, czy po jego zakończeniu wróci na swoje miejsce. Przewodniczący EPASID Mike DeMarco uważa, że nie powinno się tak stać. Jego zdaniem pomnik autorstwa Pityńskiego jest przerażający. Martwi się, że może to być problemem dla matek, które spacerują tam z małymi dziećmi. DeMarco dodał również, że idea, że Rosjanie potrafią zadać cios w plecy, jest w dzisiejszych czasach mało poprawna politycznie – co jest mocno kuriozalną opinią po Krymie, Wschodniej Ukrainie i Gruzji. Polonia, rzecz jasna, nie jest zachwycona pomysłem przeniesienia tego pomnika – będącego ważnym elementem polskiego życia kulturalnego w Jersey City – na inne, mniej eksponowane miejsce. Krzysztof Nowak, przewodniczący komitetu który pod koniec lat osiemdziesiątych zamówił go u Pityńskiego twierdzi, że zamiana placu w park nie przeszkadza polonusom w najmniejszym stopniu, ale po zakończeniu prac budowlanych pomnik powinien wrócić na swoje miejsce.

Miasto odmawia komentarza

Nie wiadomo na razie co w związku z pomnikiem planuje zrobić miasto. Rzeczniczka prasowa Hannah Peterson odmówiła dziennikarzom odpowiedzi na pytanie o to, czy władze miasta popierają pomysł DeMarco i chcą przenieść pomnik, twierdząc jedynie, że ich intencją jest zwrócenie go publiczności po zakończeniu prac. Przypomniała jednak, że gdy Jersey City zaakceptowało plany budowy pomnika w 1986 roku, to miał on się znaleźć w pobliżu skrzyżowania ulic Montgomery st. i Washington st. - w miejscu oddalonym o zaledwie trzy przecznice od obecnej lokalizacji, ale dużo mniej prestiżowym. Polonia uznała jednak wtedy, że tamta lokalizacja jest zbyt mała aby odpowiednio wyeksponować rzeźbę – i do dzisiaj nie zmieniła zdania w tej sprawie. Burmistrz Steven Fulop potwierdził na Twitterze, że park zostanie zbudowany, a pomnik zostanie przeniesiony tymczasowo do magazynu Departamentu Prac Publicznych – na chwilę obecną nie odpowiedział jednak na liczne pytania o to, czy po zakończeniu prac inżynieryjnych pomnik wróci na miejsce czy też zostanie przeniesiony do innej lokalizacji. 

Brak oficjalnego stanowiska nie oznacza rzecz jasna, że miasto nie chce przenieść pomnika. Mike DeMarco nie jest bowiem zwykłym obywatelem. Jest szefem Mack-Cali, największego w całym stanie funduszu inwestycyjnego zajmującego się nieruchomościami. Transformacja nadbrzeża rzeki Hudson, gdzie znajduje się Exchange Place, zdaje się być dla niego ważną sprawą, w którą zainwestował już ogromne pieniądze, ponad 90 milionów dolarów. Władze miasta mogą pójść mu z pomnikiem na rękę aby nie stracić tak ważnego inwestora. Tym bardziej, że z powodu emigracji do innych miast Polonia w Jersey City jest coraz mniejsza. Według ostatniego spisu powszechnego około 21 tysięcy mieszkańców hrabstwa Hudson, gdzie znajduje się Jersey City, przyznaje się do polskiego pochodzenia – w latach siedemdziesiątych było ich ponad 100 tysięcy. Oznacza to, że siła polityczna Polonii także maleje a radnym mniej zależy na ich głosach.

Nic o nas bez nas

Jednak nie wszystko jest jeszcze stracone. Niektórym radnym nie podoba się bowiem fakt, że planuje się przeniesienie tak ważnego dla Polonii pomnika bez konsultacji z samą Polonią. Jednym z nich jest James Solomon. Który uważa, że przedstawiciele Polonii powinni być zapytani o ich opinię w sprawie przeniesienia pomnika. Także radny sąsiedniej dzielnicy Journal Square, Rich Boggiano wyraził swój sprzeciw wobec zmian bez konsultacji z mieszkańcami. „Mam dość tych nowych ludzi, którzy tu przybywają i od razu chcą wszystko zmieniać” - powiedział dziennikarzom - „Odczepcie się od Jersey City i zajmijcie swoimi sprawami. Zostawcie je w spokoju!”.
W sprawę włączyły się też władze Polski. Ambasador Piotr Wilczek wydał oficjalne oświadczenie, w którym wezwał wszystkie zainteresowane strony do dialogu którego celem ma być znalezienie rozwiązania, które pozwoli na powrót pomnika na dawne miejsce.
Polonii nie zostało wiele czasu na obronę pomnika. DeMarco zapowiedział, że budowa parku może ruszyć już w lipcu.

Źródło ;

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/11-latek-pobity-w-berlinie-za-to,-ze-jest-polakiem-wysmiewali-go,-a-nastepnie-zaczeli-bic,23123822283

Źródło ;

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/kolejny-akt-malodusznego-okrucienstwa,23098370798

Źródło ;

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/ujawniamy-ten-czlowiek-stoi-za-walka-o-usuniecie-pomnika-katynskiego-nie-chce-narazac-sie-rosji,23133570563

Edited by ViruS Eternally Alive
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.