Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Fr3sh.

Redaktor
  • Content Count

    490
  • Posts on chatbox

    385
  • Donations

    50.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3
  • Time Online

    5d 12h 33m 17s

Fr3sh. last won the day on May 4

Fr3sh. had the most liked content!

About Fr3sh.

  • Other groups Admin CS 1.6 [JailBreak]
    Donator
  • Rank
    Defekt
  • Birthday 08/24/2001

Information about me

  • Name
    Norbert
  • Location
    Bochnia
  • Sex
    Mężczyzna / Man

My PC

  • Windows
    7 Ultimate
  • Mac OS
    0
  • Linux
    0

My smartphone

  • Android
    7.1 - Nougat
  • iOS
    0

Contact

Recent Profile Visitors

2,974 profile views
  1. To ty jeszcze nie dostałeś strażnika lol Oczywiście Ogarnia kulturalny prowadzi doświadczenie
  2. Zgłaszam swoją rodzinę Patusiacy
  3. Cześć! Szukam Paru osób do zagrania w jakieś stare gry przęglądarkowe: Taern, MFO3 Naszła mnie tak o ochota jeśli ktoś chętny to zapraszam. Mile widziany ts3.
  4. Chciałem slaya dać, ale @ Exponiw zaczął się kłócić, że nie mam prawa.
  5. Witam, przychodzę z prośbą o dodanie zakazu robienia reconnectów po śmierci. Kiedyś był taki pkt. A teraz go nie widzę. Przykład z dzisiaj. Więzień w pierwsze 5 sekund wyleciał na noclipie z celi, został zabity i wrócił na serwer jak gdyby nigdy nic. Uważam, że takie coś jest niesprawiedliwe i powinno być zakazane.
  6. Przez czas co grałem na jb regulamin był pisany z 3/4 razy i zawsze z czasem były dodawane nowe pkt. A finalny regulamin mało się różnił od poprzedniego.
  7. No jedyna osoba, która może coś zadziałać @ d0naciak Co myślisz o zabawach?
  8. Dużym plusem będzie oczywiście GT i aktywność, ale Jako strażnik/admin jesteś "symbolem" serwera a dobrze wiemy, że często kłócisz się na serwerze. Ponadto niechętnie reagujesz na ostrzeżenia. Aktualnie jest nie.
  9. Jestem na nie: -Jesteś bardzo stronniczy -Robisz jak ja kiedyś - Kłócisz się ciągle nawet jak nie masz racji i ciężko żebyś zareagował na uwagi. +GT Jeśli @DymsoN ma rację to podanie będzie z góry odrzucone + powinna być jakaś kara :x @ Lewatyw @ Polej @ Adaś ツ #EDIT: Praktycznie przyznał mi się na PW, że prosił o wypowiedź, ale oczywiście jego argument: Nie ma zapisane czyli można - Pozdro widać w wiadomościach na forum @ selfie @ Adrian. @ Adaś ツ @ LemoN
  10. ++GT +Wiek -Konto na forum -Nie widzę Cię w CT. Niech będzie to tak. @ Weronika chyba na innym
  11. Jestem na tak ++GT +Wiek +Ogarniasz -Konto na fkrum
  12. OPOWIADANIE O Sheriff  Propozycje słowne od użytkowników: podłoga, narcyz, śmieci, stanik, wódka, cola, szpachla, tynk, flegamina, żurek, łycha, dycha, kosmos, faza, spawacz, murarz, płytki, łysy, rusztowanie, palec. Opowiadanie powstało w celach humorystycznych i nie ma na celu nikogo urazić. Zbieżność imion i miejsc przypadkowa. Godzina 4:24 - Dzwoni telefon. Kur** nie mają kiedy dzwonić. Podnosi ciężkim ruchem telefon i przykłada go do ucha. Czego? - Pyta oschłym głosem Sheriff W Jetstone doszło do napadu na funkcjonariusza. - Informuje dyżurny. Co mi do tego Jetstone jest masę kilometrów stąd... - Mówi z coraz większą niechęcią. Tak, ale ta sprawa jest nietypowa. Jak to, co to znaczy nietypowa? - Wstaje z łóżka i udaje się w kierunku łazienki. Wygląda na to, że grupa Elvisa znów działa. // Grupa Elvisa przed laty porwała samolot, którym leciała żona i syn Sheriffa do domu // Kiedy, co? - Pyta się z niedowierzaniem. Ogarnij się jest to dla Ciebie szansa, żeby dowiedzieć się co się stało z Twoją rodziną i złapać tak groźną organizację. Wszystkie papiery i bilet do Jetstone znajdziesz u siebie na biurku, nie spierd** tego. - Rozłącza się dyżurny. Sherrif do siebie stojąc przed lustrem: To niemożliwe, te sukinsy*** Po krótkiej chwili z płaczem w oczach - Johs, Tamara opuszczę was. Przebrawszy się chwycił kielich pełen taniej Wódy, wypił i wyszedł. Kilkanaście minut później, komisariat policji. Sheriff, jak dobrze widzieć Twoją łysą pałę - Mówi radośnie jego przyjaciel Nick Ciebie też dobrze widzieć - Odpowiada lekko ignorując przyjaciela. Bierze dokumenty że stołu i udaje się w kierunku wyjścia. W samolocie: Podchodzi stewardessa - Przepraszam Pana bagaż należy odłożyć do szafki na górze. Dobrze już odkładam - Wyjął dokument po czym wstał i odłożył walizkę. Mogę coś podać? Tak szkocką, z colą, dużo szkockiej. Stewardessa polewa i kładzie na stoliczku. Sheriff zaczyna przeglądać dokumenty, które miał na biurku. Hmm co my tu mamy, śmieci, śmieci i śmie... Zaraz co my tu mamy. Przygląda się zdjęciu z dokumentacji. //Pod wpływem lampy błyskowej od płytki widać jej odbicie. Na odbiciu znajduje się jakiś człowiek z bronią w ręku w oknie budynku obok - złapał trop// Jetstone, lotnisko. Na lotnisku czeka zastępca komendanta tutejszej policji. Witam Pana, zaszczyt to dla nas gościć tak znanego detektywa jak Pan. Napewno jest Pan zmęczony podróżą, może skoczymy do tutejszej knajpy. Mamy tutaj najlepszy żurek w okolicy. Kolejny lizus, zero profesjonalizmu - pod nosem Sheriff. Na głos - Nie marnuj czasu zabierz mnie na miejsce zbrodni. Napewno nie jest Pan głodny? No dobra zapraszam. Wchodzą do samochodu i udają się w kierunku miejsca zbrodni. Miejsce zbrodni. Miejscowy burdel. Przechodząc korytarzem widzą wiele otwartych pomieszczeń, jeśli można to tak nazwać. Jedyne co było tam widać to łóżka, zabawki erotyczne i staniki, czy inną bieliznę. A więc to tutaj została zamordowana ta dziewczyna? - Pierwsze pytanie Sheriffa. Tak, ten koleś to jakiś chory poj**. Najpierw przywiązał dziewczynę do łóżka a potem zaczął jej odcinać palce, tak po prostu jak żyła... Potem zaciągnął ją tutaj - Przechodzą do pomieszczenia z jacuzzi. Dlaczego ten pokój jest większy od innych? - Wtrącił się w połowie zdania Jest to pokój VIP czy coś takiego nie wiem jakie słownictwo w burdelu panuje. Wracając zaciągnął dziewczynę tutaj i rozciął nożem praktycznie na pół. Początkowo myśleliśmy, że to jakiś ćpun i miał niezłą fazę, bo całą łazienkę umaział w jej flakach. Na tym pewnie byśmy skończyli śledztwo gdyby nie to, że znaleźliśmy na płytce dziwny symbol. Sheriff spojrzał się i włosy stanęły mu dęba. Początkowo nie wiedzieliśmy co to jest, ale powie... Halo co jest, halo Sheriff - złapał go za ramiona i zaczął nim trząść. Żyje żyje kur** - zaczyna się śmiać - nie sądziłem się, że się z nimi spotkam. Dobra kto znalazł ofiarę? - Zapytał z nagłym przepływem energii. Budynek obok jest w trakcie remontu, murarz z rusztowania zauważył plamę krwi, więc zgłosił to do nas. A co z klientami, nikt nic nie słyszał? - dodał Sheriff. Wszystkie pomieszczenia są specjalnie wyciszane, nie było szans. Z resztą nawet gdyby to jest burdel nikt by nie reagował. - Odpowiedział funkcjonariusz. Dobra na dzisiaj starczy. Możesz zabrać mnie do hostelu? - Zapytał zmęczony Sheriff. Pewnie! - odpowiedział znudzony towarzystwem Sheriffa inspektor. W hostelu zamyślony Sheriff leży na podłodze i patrzy w kosmos. Do siebie - Mówiłem wam, że kiedyś ich znajdę. Dopełnie mojej obietnicy i wtedy będę mógł do was przyjść... Następnego dnia rano. Schodzi do recepcji. Witam Panią - Uprzejmie Sheriff. Witam, w czym mogę pomóc? - Równie uprzejmie odpowiada. Gdzie znajdę najbliższy lokal? Będzie to 3 ulice stąd, zamówić taksówkę? Tak poproszę. - Odpowiada Sheriff patrząc na wazon pełen narcyzów. Zaraz taksówką podjedzie, życzę smacznego. Udaje się pod budynek i czeka na kierowcę. Wsiada do taksówki i odjeżdża w kierunku lokalu. 7.60 się należy Panie kierowniku - mówi kierowca. Proszę dyszka dla Pana, reszty nie trzeba. Dziękuję i życzę smacznego - odpowiada kierowca po czym jedzie na kolejny kurs. Sheriff wchodzi do knajpy, zajmuje miejsce i czeka aż ktoś go obsłużyć. Lokal wyglądał paskudnie tynk się sypał że ścian, a narzędzia były rzucone w kąt, chociaż nie szpachla leżała beztrosko wśród słomek do napojów. W końcu nadeszła kelnerka i podała menu. Menu nie było zbyt bogate. Wybrał kawę i tosta. Oczekując na posiłek oglądał telewizję i mówił pod nosem. Nic kur** nie ma w tej telewizji tylko jakieś jeba** reklamy. Flegamina, sodal, theraflu kiedyś to był jeden syrop i było dobrze a teraz to mają problemy. Zjadł posiłek i opuścił lokal. Udał się w kierunku posterunku policji. Jetstone. Komisariat policji - biuro komendanta. Witaj Sheriff, miło Cię poznać - Mówi z uśmiechem komendant lokalnej policji. Mi również miło Pana poznać, jakieś nowe poszlaki? Tak, przywieziono nam dzisiaj spawacz, jak się później okazało miał on tatuaż, grupy Elvisa, może chcesz z nim porozmawiać? Sheriff wstał i szybkim krokiem ruszył w kierunku policyjnego aresztu.. Bardzo dziękuję za uwagę Jeśli chcielibyście druga część to dajcie znać Bo przecież to nie koniec a Sheriff zapomniał o tym i owym. Również bardzo dziękuję za słowa, na niektóre nie miałem kompletnie pomysłu więc Sheriff poszedł na śniadanie i się znalazł
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.