Jump to content
Admin

BOT 1shot2kill.pl

Właściciel
  • Content Count

    -986,971
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Właściciel

The user belongs to the administration group.

About BOT 1shot2kill.pl

  • Rank
    Wszystko wiedzący!

Information about me

  • Location
    Internet
  • Sex
    Mężczyzna / Male

Recent Profile Visitors

1,903 profile views
  1. Microsoft rzucił nieco więcej światła na nowy system Windows 10X, pod kontrolą którego będzie działać Surface Neo. Wszystko za sprawą emulatora, który pozwoli każdemu sprawdzić, jak ten system działa w praktyce. To jest główny temat najnowszego odcinka To był tydzień z Microsoft!, ale pomówimy nie tylko o tym! Zapraszamy do oglądania oraz zachęcamy do zostawienia subskrypcji, łapki w górę i koniecznie do włączenia powiadomień. Przeczytaj cały wpis
  2. Kategoria smartfonów do gier była przez pewien czas obiektem lekkich drwin. Nie jest to trudne do zrozumienia, bo takie smartfony wydawały się nie mieć większego sensu. Jednak teraz rynek ten nabiera rozpędu, smartfony są coraz wydajniejsze, a gry są bardziej wymagające i rozgrywką zbliżone do pełnoprawnych gier konsolowych oraz komputerowych. Ta nisza nabiera więc nieco sensu i teraz kolejny producent chce ją wykorzystać. Jest nim Lenovo. Lenovo, które na rynku PC radzi sobie doskonale, na rynku mobilnym nie ma już tak mocnej pozycji, zwłaszcza na zachodzie. By wbić się w gusta zachodnich klientów firma postawiła na Motorolę i było to strzałem w dziesiątkę. Nadal jednak polega w tym segmencie na amerykańskiej renomie, a Lenovo szybko się wycofało z próby jej porzucenia na rzecz własnej marki. Chiński gigant ma jednak jedną bardzo mocną markę, która we wspominanej wcześniej gamingowej niszy może sprawdzić się doskonale - to Lenovo Legion. Najwidoczniej Lenovo chce wprowadzić na rynek własnego smartfona do gier właśnie z logiem Legion. To ma sporo sensu! Oczywiście możemy tu liczyć na topową specyfikację, Snapdragona 865 i ekran 144Hz. Cena też będzie plasować tego smartfona raczej w kategorii tych drogich urządzeń. Innych detali na razie nie znamy. Przeczytaj cały wpis
  3. Telefony składane pojedynczo, czyli takie, których ekran dzieli się na dwie części, to prawdopodobnie najdalej posunięta innowacja, na jaką porwało się w tym roku kilku topowych producentów. Jednak twórcy konceptów i prototypów są zawsze dwa kroki (a w tym przypadku nawet dwie dekady) do przodu. Na długo przed wydaniem Galaxy Flip czy Motorola Razr istniały już prototypy telefonów składanych podwójnie, a nawet zupełnie elastycznych. Pytanie tylko, kiedy świat będzie na nie gotowy. Koncepcja giętkiego lub składanego niczym potrójna broszura telefonu jest starsza, niż można się spodziewać. Sięga ona czasów jeszcze sprzed ery smartfonów. W 2006 roku Polymer Vision zaprezentował zwijany smartfon/czytnik Readius, a dwa lata później Nokia przedstawiła swój prototypowy Morph z potrójnym designem. Prawdopodobnie właśnie on stał się inspiracją dla pierwszej fali składanych smartfonów, które weszły na rynek w ostatnich miesiącach. Z ważniejszych kamieni milowych warto jeszcze wymienić Kyocera Echo z 2011 roku i Royole Flexpai z roku 2018. Wszystkie one były produktami niszowymi, znacząco wyprzedzającymi trend rynkowy. Nie ma zatem wątpliwości, że po tę technologię mógłby spokojnie sięgnąć branżowy lider — Samsung. Tylko czy to odpowiedni czas? Technologicznie jesteśmy w stanie projektować telefony, które składają się jeszcze więcej razy, ale od samej technologii składania ważniejszy jest rodzaj wartości, jaka ma być oferowana klientom. Ważne jest też posiadanie ekosystemu dla wystarczających treści i usług przed wypuszczeniem kolejnych składanych wariantów. Możemy wypuścić nowe składane telefony w dogodnym czasie, gdy będzie dostępnych więcej usług dla tych telefonów i będzie zapewniona większa wartość dla klientów. — Roh Tae-moon, szef działu mobilnego Samsunga Samsung z pewnością wyciągnął wnioski z błędów konkurencji, która nie raz wypuszczała urządzenia, na których zwyczajnie nie było nic do roboty. Brak aplikacji w sklepie i brak usług zorientowanych na specyfikę urządzenia to zwyczajnie zmarnowany potencjał, a dla klientów — pieniądze wyrzucone w błoto. Tego samego jest świadomy Microsoft, który celowo zapowiedział swoje dwuekranowe urządzenia Surface Duo i Neo z dużym wyprzedzeniem, by zdążyć z zapewnieniem im wystarczająco bogatego ekosystemu i zapełnieniem go aplikacjami wysokiej jakości. Przeczytaj cały wpis
  4. Do tej pory usługa streaminguXbox xCloud była dostępna jedynie dla użytkowników smartfonów z Androidem. Spore grono miłośników sprzętu Apple mogło być z tego powodu niezadowolone. Na szczęście już nie musi, bo usługa została właśnie udostępniona dla iOS. Niestety nie do końca w tej samej formie, jak na Androidzie więc posiadacze iPhone'a i iPada nadal mogą czuć się odrobinę zawiedzeni. Dlaczego? Choć ogólne wymagania usługi są takie same dla iOS jak i Androida to niestety ze względu na ograniczenia programu Apple Testflight, w testach będzie mogła wziąć udział ograniczona liczba graczy - maksymalnie 10000. Tak więc, kto pierwszy, ten lepszy. Jednak to nie koniec ograniczeń, bo usługa jest obecnie dostępna tylko w USA, Wielkiej Brytanii oraz w Kanadzie. Żeby tego było mało, to na smartfonach Apple xCloud oferuje obecnie aż jedną grę - Halo Mater Chief Collection. Żeby być całkowicie uczciwym, to trzeba przypomnieć, że początki testów na Androidzie wyglądały bardzo podobnie, a w najbliższym czasie Microsoft będzie stopniowo rozszerzać zakres testów. Przeczytaj cały wpis
  5. Facebook, jako największa platforma społecznościowa na świecie, wymyka się wielu regulacjom prawnym, mając jednocześnie ogromną władzę. Możliwości, jakie dają Facebook i Instagram, często wykorzystywane są do szerzenia dezinformacji i tak zwanych fake-news. Jak groźne jest to zjawisko udowodniły wyniki wyborów prezydenckich w USA oraz wyniki referendum w sprawie Brexitu. Mark Zuckerbeg musi i stara się ten problem jakoś rozwiązać, jednocześnie unikając oskarżeń o stosowanie cenzury, a to z jednej, a to z drugiej strony sceny politycznej. By weryfikować treści publikowane na Facebooku, gigant zatrudnił... agencję Reuters. Ta jedna z największych agencji informacyjnych na świecie sformowała nowy zespół, który ma sprawdzać, czy na Facebooku i Instagramie nie są rozpowszechniane nieprawdziwe informacje. Grupa liczy całe cztery osoby i zajmować się będzie materiałami w języku angielskim i hiszpańskim. To nie brzmi, jak wydajny i efektowny sposób monitorowania milionów postów publikowanych codziennie na Facebooku Obejmuje to zdjęcia, filmy oraz posty tekstowe. Szkoda tylko, że brak tu rzeczy najważniejszej - reklam. Podczas kampanii sztaby wyborcze wydają astronomiczne sumy właśnie na promowanie się w social media. To najprostszy i najszybszy sposób dotarcia do wyborców, a do tego umożliwia precyzyjne profilowanie. Temat ten został poruszony w bardzo ciekawym dokumencie Netflixa pod tytułem "Hakowanie świata". Dlaczego w takim razie Facebook nie zajmie się właśnie reklamami? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to w sumie dokładnie wiadomo, o CO chodzi. Zatrudnienie uznanej agencji prasowej, takiej jak Reuters, może być próbą odkupienia się Facebooka po tym, jak w przeszłości oskarżono go o utrwalanie fałszywych wiadomości. Jednak nieuwzględnienie reklam w procesie sprawdzania faktów spotkało się z dużą krytyką, ponieważ te reklamy polityczne mogą przekazać cokolwiek tylko zechcą swoim wyborcom i potencjalnie rozpowszechniać fałszywe informacje. Stanowisko Facebooka w tej sprawie jest jednak jasne: Nie uważamy, że decyzje dotyczące reklam politycznych powinny być podejmowane przez prywatne firmy, dlatego opowiadamy się za przepisami, które obowiązywałyby w całej branży. Jeśli jednak taki zasad nie ma, to zarówno Facebook jak i inne firmy powinny opracować swoje własne zasady. My naszą działalność oparliśmy o zasadę, że ludzie powinni móc usłyszeć to, co chcą przekazać im ci, którzy będą nimi przewodzić. Nie oznacza to jednak, że politycy mogą powiedzieć, co tylko chcą w reklamach na Facebooku, łamiąc zasady społeczności. Przeczytaj cały wpis
  6. To po prostu musiało się tak skończyć. Koronawirus zabija nie tylko ludzi, ale najwidoczniej również wielkie wydarzenia ze świata technologii. O tym, że kolejne wielkie marki rezygnują z udziału w MWC 2020, które co roku obywa się w Barcelonie, informowaliśmy już wielokrotnie. Praktycznie żaden z dużych graczy na rynku nie chciał niepotrzebnie ryzykować, biorąc udział w MWC. Dlatego też żadnym zaskoczeniem nie jest to, że w efekcie targi MWC zostały odwołane. Choć jest to spora katastrofa zarówno dla Barcelony, jak i dla wielu firm, to trudno tej decyzji nie zrozumieć. Ogromne skupisko ludzi z całego świata (w tym również z Chin) to sytuacja, która aż prosi się o kłopoty. Podczas targów poznajemy z reguły wiele nowości sprzętowych i nie do końca wiadomo, w jaki sposób to zostanie rozwiązane. Wiele firm postanowiło zorganizować własne "awaryjne" wydarzenia. Epidemia koronawirusa będzie mieć (i jak widać już ma) bardzo negatywny wpływ na cały rynek technologii. Może skutkować sporymi opóźnieniami w produkcji z powodu problemów z dostępnością podzespołów jak również i w dystrybucji nowych urządzeń. Co gorsza, jeśli ta sytuacja się nie zmieni, to musimy się liczyć nie tylko z opóźnieniami, ale również z podwyżkami cen. Przeczytaj cały wpis
  7. Minecraft Earth ma szansę stać się jedną z najciekawszych gier mobilnych od czasu fenomenu Pokemon Go. Gra jest testowana teraz publicznie i można odnieść wrażenie, że skoro gra dostępna jest (prawie) dla każdego i nie zrobiła do tej pory szału, to można ją ocenić jako porażkę. Nie do końca jest to słuszne, bo jest to taki typ gry, którego Microsoft nie ma możliwość przetestować inaczej, niż tylko oddając go w ręce użytkowników. Fakt, to może znacznie rozmyć początkowy hype na ten tytuł, ale ważne jest to, żeby gra oferowała przede wszystkim stabilną rozgrywkę. Minecraft w rozszerzonej rzeczywistości otrzymał właśnie kolejną testową aktualizację, która podnosi grę do wersji R12 i wprowadza kilka nowości: Trybie przygody można znów jeść mięso by odzyskać utracone zdrowie. Dostępne są również warzywa i owoce. Poziom zdrowia jest teraz stały pomiędzy przygodami. Jeśli zostaniemy zranieni podczas jednej przygody, to poziom zdrowia nie zresetuje się po rozpoczęciu nowej. Poziom zdrowie jest wyświetlany na mapie. Jeśli zginiemy, to zostaniemy wskrzeszeni ze ograniczonym poziomem zdrowia. Jedzenie jest teraz dostępne również z poziomu ekwipunku. Nowy przycisk Item Info w Ekwipunku pozwala sprawdzić statystyki danego przedmiotu. Możliwość włączenia/wyłączenia okluzji w iOS13. Tytuł jest dostępny na Androida oraz iOS i do działania wymaga obsługi Silnika ARCore. Niestety nie każdy telefon wspiera tę funkcję. Do dnia premiery stabilnej wersji ta sytuacja może się zmienić i gra będzie dostępna na większej liczbie smartfonów. Przeczytaj cały wpis
  8. Jeszcze dziś rano pisaliśmy o kompilacji Windows 10 20H1 (19041.84), która trafiła do Slow Ring, a tymczasem do Fast Ring wskoczyła nowa kompilacja 20H2, oznaczona numerem 19564.1000. Główną zmianą są w niej ulepszone ustawienia grafiki. Prócz tego Microsoft prezentuje nową wersję poglądową aplikacji Kalendarz. W aktualizacji nie zabrakło też poprawek. O najważniejszych zmianach przeczytacie poniżej. Co nowego w kompilacji 19564.1000 (20H2) dla PC? Zostańcie z nami. Wkrótce opublikujemy pełną listę zmian. Przeczytaj cały wpis
  9. Surface Duo ze zmodyfikowaną wersją Androida dopiero czeka na premierę i nie wszystkie szczegóły na jego temat są jeszcze znane. Fakt, istnieją już działające prototypy, ale nie są one gwarancją, że tak właśnie będzie wyglądał ostateczny produkt. Niektóre jego cechy, jak np. umiejscowienie aparatu, mogą się zmienić. Co jakiś czas udaje nam się jednak ustalić coś nowego. Tym razem jest to sygnał dzwonka, czyli właściwie dźwiękowa sygnatura każdego flagowca. Microsoft nie jest zbyt wylewny, jeśli chodzi o specyfikację sprzętową swoich nowych rozkładanych urządzeń z dwoma ekranami, i ma ku temu swoje powody. Nie ma złudzeń co do tego, że Surface Duo i Neo będą kopiowane. Część z tych "klonów" zyska nawet błogosławieństwo Microsoftu, jako że zrobią je jego partnerzy. Gigant będzie jednak pierwszy i chce zachować to dla siebie. Tak na marginesie — jest to sytuacja całkowicie odwrotna do tej, która miała miejsce na wczorajszej konferencji Galaxy Unpacked. Samsung właściwie nie pokazał niczego nowego, a jedynie potwierdził to, co było znane od miesięcy. Microsoft woli tego uniknąć, tym niemniej nie zamierza rezygnować z drobnych, kontrolowanych przecieków, które podsycają atmosferę przed premierą. Jedną z takich dostępnych od początku informacji mogła być ta o brzmieniu dzwonka. Sygnał pojawił się już w pierwszym wideo promującym Surface Duo i można go usłyszeć w 22 sekundzie. Wygląda na to, że Microsoft przy nim pozostał, ba, nawet go zastrzegł w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe, sygnał nie ogranicza się do Surface Duo i gigant może go używać na całym wachlarzu urządzeń (może, choć nie musi, ale lepiej to sobie zastrzec, niż nie). Potencjalnie sygnał ten możemy w przyszłości usłyszeć na urządzeniach komputerowych — komputerach, laptopach, tabletach, notebookach, mobilnych komputerach, mobilnych telefonach, smartfonach, komputerach typu handheld i ekranach dotykowych; na urządzeniach peryferyjnych — słuchawkach, klawiaturach, myszach, rysikach, zestawach słuchawkowych, stacjach dokujących; oraz w oprogramowaniu — dla telefonów, komputerów i tabletów. Możliwe zatem, że dzwonek usłyszymy także w Windows, np. w aplikacji Twój telefon, albo też stanie się jednym z sygnałów powiadomień. Jego zapis możecie odsłuchać tutaj: Sygnał można również odsłuchać i pobrać w formie MP3 ze strony USPTO. Jesteśmy ciekawi, czy za jego kompozycją i brzmieniem kryje się jakaś ciekawa filozofia. Prawdopodobnie tak, bowiem w warstwie dźwiękowej Windows i innych produktów Microsoftu nic nie jest dziełem przypadku. Jeśli chcecie dowiedzieć się o tym więcej, zapraszamy do lektury naszego artykułu: Jak powstają dźwięki dla systemów Windows. Przeczytaj cały wpis
  10. GitHub, Inc. ogłosił otwarcie nowego oddziału GitHub India Private Limited. Dlaczego akurat Indie? Region ten świetnie się rozwija i jest trzecim co do wielkości pod względem liczby deweloperów na GitHub. W zeszłym roku zaliczył wzrost rzędu 22%, zaczynając z i tak już niezłej bazy. Aby lepiej służyć deweloperom i klientom biznesowym, GitHub postanowił być bliżej nich. Namaste! Nowo ogłoszonym General Managerem w GitHub India został Maneesh Sharma. Pokieruje on strategią wzrostu w tym kraju. Przez następne miesiące firma będzie tworzyć zespół odpowiedzialny za wszystkie funkcje — społeczność, inżynierię, sprzedaż, wsparcie, marketing i usługi. Ma to umożliwić klientom skalowalną adaptację najlepszych praktyk DevOps i współpracę z ponad 40 milionami deweloperów nad ponad 100 milionami projektów. Jako trzecia największa grupa deweloperów na GitHub indyjscy programiści faktycznie budują przyszłość oprogramowania. Przez ostatni rok liczba publicznych repozytoriów w Indiach wzrosła o 75%, pokazując wyraźny rozrost współpracy w indyjskiej społeczności programistycznej. Budując nasz lokalny zespół w Indiach, naszym celem jest ustanowienie silnych więzów z deweloperami i wspieranie rozwoju open source wśród deweloperów, opiekunów i przedsiębiorstw. — Erica Brescia, GitHub GitHub brał pod uwagę również fakt, że Indie są domem jednej z największych na świecie społeczności deweloperskiej wśród studentów. Ich wspieranie firma postrzega jako dobrą inwestycję w przyszłość open source. W realizacji tego celu pomoże program GitHub Hackathon Grant, którego zasięg GitHub Education rozszerzył także na Indie. Program bezpośrednio wspiera studenckie hackathony i wypłaca granty dochodzące do 1000 dolarów. Istotny jest również udział sekcji GitHub Enterprise. Rosnąca liczba lokalnych firm, takich jak Swiggy i ArisGlobal, rozwija na platformie swoje oprogramowanie, które napędza ich biznesy. GitHub współpracuje z firmami ze wszystkich sektorów, dostarczając im nowoczesny łańcuch dostaw oprogramowania i najlepsze w swojej klasie praktyki. GitHub Enterprise rozszerza też swój program partnerski dla klientów. Przeczytaj cały wpis
  11. Tak, wiemy, że to już spore zmęczenie tematu, ale trzeba o tym wspomnieć. Mobile World Congress 2020 może nie być tak ekscytujący jak jego poprzednie edycje, a to z uwagi na epidemię koronawirusa. Całkowitą lub częściową nieobecność na targach zadeklarowało wielu pierwszoligowych graczy, w tym Samsung, Sony, Ericsson, Nvidia, LG, ZTE, Intel, Vivo, Amazon i TCL. Na imprezie zabraknie również Nokii, Deutsche Telekom, Orange, BT i STMicroelectronics. Fiński gigant, który po wygaśnięciu warunków umowy z Microsoftem wrócił do wydawania smartfonów pod swoją marką, zaprezentuje swoje nowości w inny, bardziej bezpośredni sposób. Nokia, podobnie jak pozostali producenci anulujący swój udział, powołuje się na względy zdrowia i bezpieczeństwa pracowników, a także o odpowiedzialność za przemysł i klientów. Firma konsultowała się z ekspertami, władzami i organizatorami imprezy, by podjąć tę decyzję. Oprócz zwyczajowej formułki Nokia napisała parę słów wyjaśnień, które mogą okazać się interesujące. W tym procesie [konsulatacji i szacowania] doszliśmy do wniosku, że odpowiednią decyzją będzie anulować nasz udział w Mobile World Congress. Chcemy wyrazić podziękowania dla GSMA, rządów Chin i Hiszpanii, a także Generalitat de Catalunya i wielu innych, którzy pracowali bez wytchnienia, by sprostać wyzwaniom, które wynikły z [epidemii] nowego koronawirusa. Mają oni nasze pełne wsparcie na kolejnych etapach. Zamiast spotkać się z klientami i interesariuszami w Barcelonie, Nokia planuje dotrzeć do klientów bezpośrednio z serią eventów "Nokia Live", skupionych na prezentacji wiodących branżowo demonstracji i premier zaplanowanych na MWC. — Nokia Według dostępnych informacji Nokia planowała pokazać na MWC 2020 nową serię Nokia Original, a także zróżnicowane smartfony Nokia 8.2 5G, Nokia 5.2 i Nokia 1.3. Jak donosi Reuters, na imprezie zabraknie przede wszystkim wystawców z Chin, co jest w pełni zrozumiałe. GSMA zabroniła w tym roku udziału uczestnikom z chińskiej prowincji Hubei, w której to doszło do wybuchu epidemii. Inni goście zobowiązani są udowodnić, że przebywali poza Chinami przynajmniej przez dwa tygodnie poprzedzające MWC. Koronawirusem można zarazić się nawet od osób, które nie wykazują żadnych objawów, dlatego organizator chce uniknąć sytuacji, w której uczestnicy nieświadomie zarażaliby innych. Jak wcześniej wspominaliśmy, GSMA podejmuje wyjątkowe środki ostrożności, które mają zapewnić gościom bezpieczeństwo. Obejmują one m.in. odpowiednie sprzątanie, dezynfekcję i higienę, a także zasadę "bez uścisków dłoni" między uczestnikami, wymianę mikrofonów pomiędzy mówcami i przypominanie o zaleceniach dotyczących higieny. Chętnym oferowane też będą maski na twarz. Organizatorzy imprezy będą również stosować się do zaleceń WHO i ewentualnych restrykcji związanych z podróżowaniem. Choć na targach zabraknie szeregu topowych producentów, to organizator uspokaja: targi się odbędą w zaplanowanym terminie (24-27 lutego) i nadal będzie na nich co oglądać. GSMA podaje, że wciąż obecnych będzie ponad 2800 wystawców. Przeczytaj cały wpis
  12. Od premiery nowej wersji Edge minął już prawie miesiąc. Przez ten czas w kanałach Canary i Dev aktualizacje dostarczane są regularnie, tj. odpowiednio codziennie i co tydzień. A w ostatnim tygodniu działo się sporo. Edge Dev zgromadził całkiem pokaźny zbiór nowych funkcjonalności. Oprócz tego otrzymał zwyczajowe poprawki stabilności i działania. O najważniejszych nowościach przeczytacie poniżej. Microsoft Edge Dev - nowości w kompilacji 81.0.416.3 Dodano niebieski kolor do przycisku konta w oknach InPrivate, jak użytkownicy sugerowali w feedbacku. Dodano narzędzie usuwania duplikatów na stronie zarządzania Ulubionymi. Umożliwiono synchronizację Kolekcji dla wszystkich kanałów z dostępnymi Kolekcjami. Dodano możliwość zaznaczania tekstu w PDF-ach. Dodano wsparcie dla zoptymalizowanych pod kątem przeglądarek PDF-ów, które pobierają jednorazowo jedną stronę po wejściu na nią. Dodano nową funkcję dla Czytnika immersyjnego, która skupia uwagę jednorazowo tylko na jednym bądź na kilku wierszach. Dodano okno dialogowe, które informuje użytkownika, gdy rozszerzenie zostało wyłączone, ponieważ ma możliwość zmieniania ustawień (nowej karty, silnika wyszukiwania etc.). Dodano wiadomość, która pojawia się, gdy użytkownik próbuje użyć trybu IE, a Internet Explorer nie jest zainstalowany. Dodano wsparcie dla synchronizacji ustawienia "Automatyczne logowanie" w edge://settings/passwords. Dodano opcję wyboru domyślnego profilu przy otwieraniu linków z zewnętrznych aplikacji w edge://settings/profiles/multiProfileSetting. Dodano zasady zarządzania kontrolujące możliwość importowania najważniejszych stron, rozszerzeń i ciasteczek z innej przeglądarki. Dodano stronę do Ustawień, która pomaga użytkownikom pobrać mobilną wersję Edge. Prócz tych nowości Edge otrzymał szereg poprawek, związanych m.in. z obsługą PDF, odtwarzaniem chronionych wideo (np. Netflix), logowaniem, bezpieczeństwem rodzinnym i pierwszym uruchamianiem. Microsoft przypomina też, że wydanie ogólnodostępne (Stable) zostało w zeszłym tygodniu zaktualizowane do wersji 80. Otrzymali je także posiadacze urządzeń ARM64. Przeczytaj cały wpis
  13. Na wczorajszej konferencji Galaxy Unpacked 2020 miała miejsce premiera trzech modeli Galaxy S20 oraz nowego składanego Galaxy Z Flip. Wydarzenie było też okazją do poinformowania o pogłębieniu partnerstwa Samsunga z Microsoftem. W zeszłym roku objęło ono aplikacje OneDrive, Outlook i Łącze do Windows zintegrowane na urządzeniach mobilnych Koreańczyków. W tym roku rozciągnie się na usługę streamingu gier w chmurze Microsoftu. Innymi słowy taką domyślną usługą na smartfonach Galaxy będzie xCloud. Oprócz tego zadebiutuje na nich nowy mobilny tytuł Microsoftu - Forza Street. To dopiero początek naszego gamingowego partnerstwa z Xbox. Zarówno Samsung, jak też Xbox dzielą wizję dostarczenia świetnych doświadczeń gamingowych graczom mobilnym z całego świata. Mając nasze portfolio 5G i bogatą historią Microsoftu w dziedzinie gier, współpracujemy blisko, by stworzyć oparte na chmurze, gamingowe doświadczenie premium. Usłyszycie o nim więcej w tym roku. — David S. Park, szef marketingu Samsunga w USA O partnerstwie tym wypowiedział się również Microsoft, podając trochę więcej detali, jednak i on potwierdza, że na efekty przyjdzie nam poczekać jeszcze parę miesięcy: Otrzymaliśmy pozytywny feedback od uczestników wersji zapoznawczej Project xCloud na różnych urządzeniach Galaxy i będzie już tylko lepiej, jako że kontynuujemy bliską współpracę z Samsungiem nad ulepszeniem tego doświadczenia. To ekscytujący czas, by pracować nad Project xCloud i nie możemy się doczekać, by powiedzieć więcej o naszej pracy z Samsungiem w tym roku. — Kareem Choudhry, CVP, Project xCloud, Microsoft Pierwszym owocem tej nowej współpracy jest wprowadzenie na smartfony Galaxy wysokiej klasy gry mobilnej Forza Street. Jest to darmowa część świetnie przyjętej serii Forza, która zrobiła furorę na Xbox i Windows 10. Gra przestanie być ekskluzywna dla Windows 10 i trafi wkrótce na urządzenia z Androidem i iOS. Jej mobilny debiut odbędzie się jednak w Galaxy Store. Dokładna data premiery nie została jeszcze podana. Wiemy tylko, że nastąpi ona "wkrótce". Jak wyjaśnia Samsung, możesz wstępnie zarejestrować tę aplikację na urządzeniu z zainstalowaną aplikacją Galaxy Store. Przeczytaj cały wpis
  14. W sierpniu 2016 roku Windows 7 i 8.1 przeszły na comiesięczne aktualizacje zbiorcze wzorem Windows 10. Od tamtego czasu w niemal każdy drugi wtorek miesiąca systemy te były łatane, a aktualizacje zawierały ulepszenia i poprawki, które były częścią wszystkich wcześniejszych aktualizacji zbiorczych. I tak się to kręciło aż do 14 stycznia — przynajmniej dla Siódemki i Windows Server 2008 R2 SP1. Systemy te przestały być wspierane i opuściły cykl comiesięcznych aktualizacji. Otrzymują jedynie doraźne poprawki w wyjątkowych sytuacjach, a taką jest wprowadzenie do Windows 7 przynajmniej dwóch znanych problemów przez jego ostatnią oficjalną aktualizację. Tak czy inaczej jest to pierwszy Patch Tuesday od 3,5 roku, w którym nie napiszemy o nowościach dla Windows 7. Nadal jednak oprócz Dziesiątki wspierane są Windows 8.1 oraz Windows Server 2012 R2. Jakie zmiany dotarły do nich w tym miesiącu? Windows 8.1 i Windows Server 2012 R2: zmiany w aktualizacji KB4537821 dla PC Microsoft Visual Basic Script (VBScript) został domyślnie wyłączony w strefach Internet i Witryny z ograniczeniami w Internet Explorer. Wyłączona została też kontrolka WebBrowser. Aktualizacje zabezpieczeń dla: Internet Explorer, składnika Microsoft Graphics, kompozycji i wprowadzania danych w systemie Windows, nośników w systemie Windows, powłoki Windows, składnika Windows Fundamentals, składnika Windows Cryptography, Windows Hyper-V, Windows Core Networking, urządzeń peryferyjnych systemu Windows, bezpieczeństwa sieci i kontenerów, pamięci i systemów plików systemu Windows, aparatu skryptów firmy Microsoft i systemu Windows Server. Odnotowano jeden znany już od wielu miesięcy problem: Niektóre operacje, takie jak zmiana nazwy, wykonywane na plikach lub folderach znajdujących się na udostępnionym woluminie klastra (CSV) mogą kończyć się niepowodzeniem z powodu błędu „STATUS_BAD_IMPERSONATION_LEVEL (0xC00000A5)”. Dzieje się tak podczas wykonywania operacji na węźle-właścicielu woluminu CSV z poziomu procesu bez uprawnień administratora. Aktualizację (miesięczny pakiet zbiorczy) można też pobrać w pakiecie zawierającym tylko łatki bezpieczeństwa (tylko aktualizacja zabezpieczeń). Dla Windows 8.1 jest nim KB4537803. Przeczytaj cały wpis
  15. Wczoraj miała miejsce konferencja Galaxy Unpacked 2020, podczas której poznaliśmy nowe urządzenia linii Galaxy - trzy modele S20 oraz nowy składany Z Flip. Była to ich oficjalna premiera, choć tak naprawdę praktycznie wszystko na temat tych smartfonów było wiadomo od dłuższego czasu. Taki to znak czasów, kiedy utrzymać tak popularny produkt w tajemnicy jest wyjątkowo trudno. Zaskoczeń nie uświadczyliśmy, ale same urządzenia prezentują się całkiem ciekawie. S20, S20+ oraz S20 Ultra Nowa generacja flagowej linii Samsunga doczekała się kolejnego członka. Jest to model Ultra, którego najważniejszą cechą mistrzowski aparat 108 Mpix i z dodatkowym obiektywem Space Zoom, który oferuje 10-krotny zoom optyczny i aż 100-krotny hybrydowy. Poza tym jest jeszcze obiektyw szerokokątny 12 Mpix oraz obiektyw odpowiedzialny za wykrywanie głębi. Znajdziemy tu też topową specyfikację z Exynosem 990, od 12 do 16GB RAM oraz od 128GB aż do 512 GB pojemności. Wszystko to ukryte za matrycą AMOLED o przekątnej 6,9 cala, oczywiście z odświeżaniem 120 Hz. Całość zasili bateria o pojemności 5000 mAh. Pozostałe flagowce prezentują się zresztą równie imponująco. Ceny smartfonów wyglądają następująco: Galaxy S20 8/128 GB 4G - 3949 zł Galaxy S20+ 8/128 GB 4G - 4399 zł Galaxy S20+ 12/128 GB 5G - 4849 zł Galaxy S20 Ultra 12/128 GB 5G - 5999 zł Pierwszy składany szklany ekran - Galaxy Z Flip Najciekawszą zapowiedzią Unpacked 2020 jest jednak Galaxy Z Flip, o którym wiedzieliśmy już prawie wszystko. Pod wieloma względami jest to klasyczny flagowiec. Topowa specyfikacja (Snapdragon 855+, 8GB RAM, 256GM pamięci), no może za wyjątkiem aparatów, które pasują raczej do średniej półki. Najistotniejsze jest jednak to, że ten telefon się składa. Robi to w sposób analogiczny do Motoroli Razr. Zasadniczo to przeżywamy właśnie renesans telefonów z klapką. Samsung jednak robi to o wiele lepiej od Motoroli, przede wszystkim w kontekście ekranu. To pierwszy elastyczny smartfon ze szklanym ekranem, a wszystko dzięki zastosowaniu technologii Ultra Thin Glass. Wyświetlacz ma przekątną 6,7 cala i rozdzielczość 2636x1080, a wymiary smartfona to 87,4 x 73,6 x 15,4 mm w formie złożonej i 167,9 x 74,6 x 6,9 mm gdy go rozłożymy. Z Flip będzie kosztować 6600 zł. Telefon ma trafić na rynek już 14 lutego. Konkurencyjna Motorola Razr kosztuje w Polsce 7299 zł, więc również pod tym względem Samsung ma przewagę. Przeczytaj cały wpis
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site you agree to Privacy Policy.