Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

daav.

042520_232_TMobWeb_1320x560-eaf30e3e47.thumb.jpg.ca24876c77592f0cd6bb447745998e53.jpg

Za nami szlagierowo zapowiadająca się gala UFC 232 która wstępnie miała odbyć się w Las Vegas, lecz z powodu wykrycia w organizmie Jona "Bones" Jonesa (23-1, 1 NC) Metabolity Turinabolu gala została na tydzień przed rozpoczęciem przeniesiona do Los AngelesGłównym powodem był brak licencji od Komisji Sportowej Stanu Nevada na walkę z Alexandrem Gustafssonem o pas podczas UFC 232 w Las Vegas, 29 grudnia. W głównej mierze skupimy się na 5 głównych walkach gali.

 

Jones vs. Gustafsson II

W walce wieczoru wracający na tron mistrzowski wagi półciężkiej Jon Jones (23-1) ponownie pokonał Alexandra Gustafssona (18-5) przez techniczny nokaut w 3 rundzie. Walka od początku układała się po myśli Jones'a, dużą role odegrały kopnięcia na kolano które sprawiły nie lada problemy szwedowi. Gustafsson próbował odpowiadać lowkingami oraz prostymi, ale Amerykanin dobrze kontrował dystans. Fakt szwed był agresywniejszy ale nie był szczególnie aktywny, wyprowadzając niewiele ataków. Drugą rundę ładnymi ciosami rozpoczął Maueler inkasując przy tym kilka mocnych kopnięć frontalnych na korpus. Szwed napierał od początku drugiej rundy, dosięgnął cofającego się chwilami nieco chaotycznie, z wyprostowanymi rękami Bonesa kilkoma dobrymi prostymi. Walkę jednak przerwano na chwilę z powodu przypadkowych palców w oko autorstwa Szweda. Jones zaczął jednak w ostatnich dwóch minutach odgryzać się rywalowi świetnymi kopnięciami na wszystkich poziomach, jednym z niskich na wysokości łydki nawet naruszając Szweda. Amerykanin wyraźnie zaczął łapać wiatr w żagle. Po dwóch dobrych lewych z obu stron na otwarcie trzeciej rundy Jones ruszył do ostrego obalenia – i tym razem je sfinalizował, układając Gustafssona na plecach. Zaatakował łokciami następnie torując sobie drogę do półgardy, potem do pozycji bocznej a następnie unieruchamiając rywala na boku. Rozpuścił kanonadę uderzeń z góry, zmuszając sędziego do przerwania walki.

 

 Nunes vs. Cyborg

W co-main evencie Amanda Nunes (17-4) zdobyła drugi pas mistrzowski – tym razem wagi piórkowej – demolując faworyzowaną Cris Cyborg (20-2) w ledwie 51 sekund. Od początku pojedynku Cyborg ruszyła do ostrego ataku ale szybko została skarcona srogim lowkingiem na wysokości łydki. Trafiła Nunes mocnym prawym, wchodząc potem z zamkniętą na siatce rywalką w ostre wymiany. Mistrzyni 135 funtów – znacznie szybsza – okrutnie naruszyła ją jednak kombinacją lewego i prawego. Cris Cyborg, niewiele kalkulując, nie zamierzała jednak się cofać, wdając się w kolejne szalone wymiany. Chwiejąc się, inkasowała jednak bombę za bombą, choć wracała na nogi, próbowała oddawać, szukać obalenia. Sędzia był gotowy do przerwania walki, ale Cyborg nadal walczyła. Do czasu – w końcu Nunes zdzieliła ją potężnym prawym zamachowym, posyłając krajankę na deski. Po przegranej walce Cris Cyborg w jednym z wywiadów zapowiedziała, że interesuje ją tylko i wyłącznie rewanż z Nunes natomiast sternik i głównodowodzący Dana White podszedł do słów Cyborg z dużym dystansem. Takie podejście ze strony szefa zdecydowanie nie przypadło do gustu zdetronizowanej w sobotę Brazylijce. Cyborg wygrała pod sztandarem UFC pięć pierwszych walk, zdobywając w trzeciej złoto 145 funtów, które obroniła dwukrotnie, zanim straciła je w sobotę na rzecz Nunes. 

 

Chiesa vs. Condita

Michael Chiesa (14-4) rozpoczął przygodę z kategorią półśrednią od spektakularnego poddania na Carlosie Condicie (30-13) podczas gali UFC 232 w Los Angeles. Walka od początku pierwszej rundy była dość wyrównana z małą przewagą Carlosa Condity. Dużą role odegrała tutaj walka w parterze na korzyść Chiesy ale bliski zakończenia pojedynku był Condita który zaskoczył balachą z pleców. Chiesa zdołał się jednak wykaraskać, ale Condit wrócił na nogi. Na krótko jednak, bo Michael Chiesa błyskawicznie ponownie położył go na plecach – ale tam Urodzony Zabójca swoim zwyczajem doprowadził do szalonej kotłowaniny. Obaj zdzielili się kilkoma dobrymi uderzeniami. Początek drugiej rundy należał do Chiesy, który kilkoma ciosami zdzielił Condita, następnie przechwytując jego kopnięcie i kładąc go na plecach. Tam Carlos znów poszukał ostrej kulanki, ale tym razem Maverick złapał kimurę – ułożył sobie Condita i wykorzystując potem jedną tylko rękę i ciężar swojego ciała, zmusił utytułowanego rywala do odklepania. 

Michael Chiesa przerywa w ten sposób czarną serię dwóch porażek, zadając piątą z rzędu Carlosowi Conditowi. Po zwycięstwie Maverick wyzwał do walki Neila Magny’ego.

 

Anderson vs. Latifi

Po pierwszej minucie ważnej dla układu sił w wadze półciężkiej walki Ilira Latifiego (14-6) z Coreyem Andersonem (12-4), w której nie działo się wiele, Sledgehammer zdzielił rywala dwoma atomowymi lowkingami na wysokości łydki. Szwed poszukał obalenia, wysoko wynosząc Amerykanina, ale ten zaprezentował doskonały balans. Anderson zainkasował kolejne atomowe lowkingi na wysokości łydki, co zaczęło wyraźnie mu przeszkadzać. Cały czas pozostawał jednak w grze, odgryzając się Latifiemu. Szwed zdzielił go jeszcze kilkoma dobrymi ciosami, ale w każdą szarżę wkładał maksimum wysiłku, w końcówce rundy ciężko już oddychając. Początek drugiej odsłony należał już zdecydowanie do znacznie żwawszego Amerykanina, który napierał, ostrzeliwał rywala kopnięciami, świetnie stopował jego zapędy zapaśnicze. Sledgehammer miał swoje momenty, kilka razy trafiając Andersona czysto, szczególnie na rozerwanie klinczu. Szczęka Amerykanina spisywała się jednak zaskakująco dobrze. W pierwszej połowie ostatniej rundy to ciężko oddychający Latifi prezentował się lepiej – był na wstecznym, ale krótkimi zrywami notował sporo sukcesów, dosięgając Andersona z ciosami. W drugiej części to Amerykanin wyglądał lepiej, w końcu rozpuszczając kilka razy ręce i nogi. Sędziowie nie mieli wątpliwości, punktując zgodnie 29-28 dla odnoszącego trzecie z rzędu zwycięstwo Coreya Andersona.

 

Volkanovski vs. Mendes

Na otwarcie karty głównej Alex Volkanovski (19-1) odniósł najcenniejsze zwycięstwo w karierze pomimo pewnych problemów w drugiej rundzie ubijając Chada Mendesa (18-5). Obaj zawodnicy rozpoczęli spokojnie, odwołując się do lowkingów. Na początku Mendes był agresywniejszy, ale z czasem to Volkanovski zaczął ustawiać Amerykanina na siatce, miał jednak problemy z dosięgnięciem go uderzeniami. Z czasem jednak Australijczyk zaczął łapać wiatr w żagle. Wybronił się przed próbą obalenia ze strony rywala, następnie częstując go kilkoma dobrymi jabami. Mendes był mocno nastawiony na potężne sierpy, czasami w 2-3 uderzeniowych kombinacjach na głowę i korpus. W końcówce zdołał na chwilę przewrócić Australijczyka, ale ten szybko wrócił na nogi. Początek drugiej odsłony należał do agresywniejszego Australijczyka, ale Amerykanin w końcu dosięgnął go kilkoma bombami – naruszył go, a potem ruszył do ostrego ataku, posyłając rywala na deski. Ruszył z ostrą szarżą, ale Volkanovski przetrwał i sam przeszedł do falowych ataków! Ustawił Mendesa na siatce, tam ostrzeliwując go okrutnie, ale Amerykanin uratował się obaleniem – tylko jednak na chwilę, bo Volkanovski wrócił na nogi, tam ponownie ruszając do szarży. Ostatecznie Volkanovski posłał na deski Mendesa kombinacją lewego na korpus i prawego na głowę, dopełniając dzieła zniszczenia uderzeniami z góry. Dla Australijczyka jest to szóste z rzędu zwycięstwo. Po walce rzucił wyzwanie mistrzowi Maxowi Hollowayowi, nie szczędząc mu co prawda komplementów, ale też nie mając wątpliwości, że stanowiłby dla niego ogromny problem.

 

Wyniki UFC 232

Walka wieczoru

205 lbs: Jon Jones (23-1) pok. Alexandra Gustafssona (18-5) przez TKO.

Co-main event

145 lbs: Amanda Nunes (17-4) pok. Cris Cyborg (20-2) przez KO.

Karta główna

170 lbs: Michael Chiesa (14-4) pok. Carlosa Condita (30-13) przez poddanie (kimura).
205 lbs: Corey Anderson (12-4) pok. Ilira Latifiego (14-6) jednogłośną decyzją.
145 lbs: Alex Volkanovski (19-1) pok. Chada Mendesa (18-5) przez TKO.

Karta wstępna

265 lbs: Walter Harris (12-7) pok. Andreia Arlovskiego (27-18) niejednogłośną decyzją.
145 lbs: Megan Anderson (8-3) pok. Cat Zingano (10-4) przez TKO.
135 lbs: Petr Yan (11-1) pok. Douglasa Andrade (25-3) przez (T)KO (przerwanie narożnika).
155 lbs: Ryan Hall (7-1) pok. BJ-a Penna (16-13-2) przez poddanie (skrętówka).

UFC Fight Pass

135 lbs: Nathaniel Wood (15-3) pok. Andrego Ewella (14-5) przez poddanie.
185 lbs: Uriah Hall (14-9) pok. Bevona Lewisa (6-1) przez KO.
170 lbs: Curtis Millender (17-3) pok. Siyara Bahadurzadę (24-7-1) jednogłośną decyzją.
135 lbs: Montel Jackson (7-1) pok. Brian Kelleher (19-10) przez poddanie.

 

Jednym zdaniem:

  • Oglądanie kulanek z udziałem Carlosa Condita to prawdziwa przyjemność – ale poddanie, jakim skarcił go Michael Chiesa… klękajcie narody!
  • Nathaniel Wood zaprezentował się bardzo dobrze, znacznie lepiej niż w debiucie – być może z czasem utoruje sobie drogę do TOP 10 wagi koguciej
  • Pod względem kondycji i defensywy zapaśniczej Curtis Millender ma jeszcze sporo pracy, ale… Jest potencjał! Oj, jest!

 

źródła: 12, 3

 

 



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.